Na przedsiębiorcach prowadzących restauracje i inne lokale gastronomiczne ciąży wiele obowiązków związanych z poinformowaniem klienta o oferowanych produktach, m.in. prawidłowe określenie nazwy potrawy, wskazanie użytych do jej przyrządzenia składników, alergenów, podanie masy i ceny. Tymczasem znaczna część przepisów prawa żywieniowego znajduje się w aktach prawnych Unii Europejskiej. Oprócz tego niezbędna jest też znajomość kilku polskich ustaw oraz rozporządzeń wykonawczych. Wiele z tych aktów było w ostatnich latach zmienianych. Przykładowo od 1 stycznia 2016 r. obowiązuje nowe rozporządzenie ministra rozwoju z 9 grudnia 2015 r. w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług (Dz.U. poz. 2121), które jest aktem wykonawczym do ustawy z 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (Dz.U. poz. 915).
Przedsiębiorcy skarżą się, że nie zawsze nadążają za tempem zmian w prawie. O tym, że mają kłopoty, świadczą też raporty z okresowych kontroli prowadzonych przez inspekcję handlową. Ostatnio dowiodła tego kontrola lokali oferujących dania kuchni zagranicznej, z której raport w lutym 2016 r. opublikował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zastrzeżenia kontrolerów wzbudziła prawie co trzecia skontrolowana placówka. Na liście uchybień znalazły się m.in. brak odpowiednich informacji o składzie i nazwach potraw. Zdarzały się także przypadki niepodawania informacji w języku polskim, np. jedno z dań było sprzedawane pod obco brzmiącą nazwą „kong phadprik thai dam” lub używania sformułowań niewiele mówiących klientom, np. z dodatkiem warzyw, z owoców morza – wynika z raportu z kontroli. Po kontroli w laboratoriach wyszło na jaw, że wiele dań zawierało inne składniki, niż deklarowano w menu. Przykładowo soki zastępowano napojami, oscypka – roladą giżycką, a kraby – paluszkami surimi. Ponadto wydawano mniejsze porcje niż deklarowane (np. polędwica wołowa z grilla zgodnie z zapewnieniami powinna ważyć 200 g, a w rzeczywistości było jej 121 g; przedsiębiorca twierdził, że kucharz zważył mięso przed przyrządzeniem, a straciło na wadze w trakcie smażenia).
Jak zatem w świetle najnowszych przepisów prawidłowo nazwać potrawę, jak prawidłowo uwidocznić cenę, czy trzeba eksponować cennik? To tylko niektóre z pytań zadawanych w praktyce przez restauratorów. Przedstawiamy odpowiedzi na wybrane pytania.
Reklama
PYTANIE 1
DANE ZAWARTE W KARCIE

Reklama
Jak prawidłowo opisać potrawę w menu? Czy konieczne jest wymienienie wszystkich składników i podawanie masy?
Z par. 19 rozporządzenia o znakowaniu wynika, że sprzedając konsumentom żywność bez opakowania (a więc np. dania w restauracji), przedsiębiorca ma obowiązek podać m.in. nazwę wyrobu oraz wykaz składników.
Zasady tworzenia wykazu składników określają art. 18–21 rozporządzenia UE nr 1169/2011. Wynika z niego m.in., że wykaz składników powinien być poprzedzony właściwym nagłówkiem, który składa się z wyrazu „składniki” lub ten wyraz zawiera. Składniki wymienia się w malejącej kolejności, według ich masy, jaką miały w momencie użycia.
Rozporządzenie UE wskazuje także na przypadki, w których umieszczanie wykazu składników nie jest obowiązkowe (zob. art. 19 i 20). Zwolnienie dotyczy m.in. następujących przypadków: nazwa potrawy jest identyczna z nazwą składnika (np. jajo na twardo) lub nazwa umożliwia wyraźne zidentyfikowanie charakteru składnika. Wyjątek obejmuje też niektóre dodatki do żywności oraz enzymy spożywcze, a także wodę.
Wskazując na konkretne składniki, należy zachować szczególną uwagę, aby uniknąć zarzutu wprowadzenia konsumenta w błąd bądź – co gorsza – zarzutu fałszowania żywności. Chociaż ten drugi zarzut nie kojarzy się z przedsiębiorstwami z branży gastronomicznej, to zgodnie z ustawową definicją zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego będzie nim nawet potrawa, w której oznakowaniu podano niezgodne z prawdą dane w zakresie jej składu bądź zawartości netto czy też użyto nazwy składnika niezgodnej z prawdą (zob. art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej). Tymczasem kontrola UOKiK prowadzona w lutym 2016 r. w restauracjach i barach serwujących dania kuchni zagranicznej wykazała, że błędy w tym zakresie zdarzają się niemal co trzeciemu restauratorowi. Błędem przykładowo będzie:
● wskazanie, że w skład potrawy wchodzi ser feta, gdy tymczasem do jej przyrządzenia został użyty jego tańszy zamiennik,
● podanie jako masy gotowej potrawy jej wagi przed usmażeniem lub ugotowaniem – najczęściej masa ta będzie odbiegać od masy po przeprowadzeniu procesu obróbki termicznej, zwłaszcza w przypadku mięs smażonych,
● wymienienie w składzie potrawy składników, które nie zostały następnie użyte bądź zastąpiono je innymi, nawet jeżeli ich smak jest zbliżony do oryginału.
Powszechnym błędem jest brak wyraźnego wskazania na składniki lub substancje użyte przy wytworzeniu lub przygotowaniu potrawy, które powodują alergie lub reakcje nietolerancji (więcej w odpowiedzi na pytanie 2).
Z rozporządzenia o cenach wynika również obowiązek określenia ilości potrawy lub wyrobu, do której odnosi się cena wskazana w karcie lub innym cenniku. Podstawowymi jednostkami miar są: kilogram, litr oraz sztuka. Rozporządzenie UE nr 1169/2011 dopuszcza także posługiwanie się innymi jednostkami miar (np. gramy, mililitry).
PYTANIE 2
OSTRZEŻENIE O SUBSTANCJACH ALERGENNYCH
Jak prawidłowo przedstawić w spisie potraw informacje o składnikach alergennych? W jakiej formie to zrobić?
Obowiązek wskazania informacji o składnikach lub substancjach użytych przy wytworzeniu lub przygotowaniu potrawy, które powodują alergie lub reakcje nietolerancji, nie jest na szczęście absolutny i restaurator nie musi znać wszystkich czynników tego typu. Obowiązek wynikający z art. 9 ust. 1 lit. c rozporządzenia UE nr 1169/2011 ogranicza się bowiem do składników i substancji wymienionych w załączniku II do tego aktu prawnego. Wymieniono w nim 14 kategorii składników (np. zboża zawierające gluten, jaja, orzeszki ziemne, nasiona sezamu i produkty im pochodne). Wskazane w rozporządzeniu UE czynniki alergenne należy nie tylko wymienić w składzie potrawy, ale także w odpowiedni sposób oznaczyć. Substancja taka lub składnik muszą być zatem podkreślone za pomocą pisma wyraźnie odróżniającego go od reszty wykazu składników, np. za pomocą czcionki, stylu lub koloru tła. Jeżeli nie jest konieczne podawanie pełnego wykazu składników, należy przy danej potrawie wskazać, że zawiera ona dane substancje lub produkty. Przykłady wzorcowego przedstawiania informacji o składnikach alergennych podaje w jednym z raportów pokontrolnych UOKiK: „Są one podawane m.in. w formie tabel umieszczanych w karcie menu z przyporządkowaniem dań lub napojów do konkretnych alergenów. Innym sposobem jest podawanie przy nazwach potraw lub napojów przypisów i odesłanie do legendy na dole strony bądź na końcu karty zawierającej wyjaśnienie, w której potrawie znajdują się jakie składniki mogące wywołać uczulenia”.
PYTANIE 3
JAK SKOMPONOWAĆ NAZWY POTRAW
Jak prawidłowo nadawać nazwy potrawom? Czy mogę podawać je w języku obcym?
Przepisy krajowe odsyłają w tym zakresie do stosowania rozporządzenia UE nr 1169/2011. Zawiera ono kilka istotnych wytycznych względem oznaczania potraw w menu i cennikach. Przede wszystkim nazwa potrawy jako podstawowa informacja o żywności kierowana do klienta nie może wprowadzać go w błąd co do jej tożsamości, charakteru, właściwości, składu oraz ilości, kraju pochodzenia, a także metody wytwarzania.
Nie tylko nazwa, lecz także towarzyszące jej informacje, również graficzne, nie mogą sugerować, że w składzie znajduje się składnik, który faktycznie został zastąpiony innym komponentem. Przykładowo, przy daniach kuchni tureckiej, w których składzie zwyczajowo występuje baranina, niedopuszczalne jest umieszczenie zdjęcia albo grafiki przedstawiającej owce, jeżeli w składzie potrawy zamiast baraniny użyto innego rodzaju mięsa.
Nazwa musi być także łatwa do zrozumienia dla konsumenta, z czym wiąże się obowiązek podawania jej co najmniej w języku polskim. Dotyczy to w szczególności nazw dań kuchni zagranicznych. Prawo nie zabrania podawania nazwy oryginalnej oraz obok nazwy w języku polskim.
Ponadto jeżeli pominięcie takiej informacji mogłoby wprowadzać nabywcę w błąd, należy wskazać, że dany produkt był lub jest: wędzony, głęboko mrożony, zagęszczony itp. (zob. załącznik VI do rozporządzenia UE).
Określając nazwę potrawy, należy używać w pierwszej kolejności nazwy oficjalnej (jeżeli wynika ona z przepisów prawa), a w jej braku – nazwy zwyczajowej. Jeżeli i tej nazwy brakuje albo nie jest ona stosowana w obrocie, używa się nazwy opisowej. Nazwa potrawy nie może być zastąpiona nazwą chronioną jako własność intelektualna, nazwą marki lub nazwą wymyśloną.
Należy także pamiętać o zasadach używania chronionych nazw pochodzenia. Jak już była mowa, należy ich używać tylko wtedy, gdy w składzie potrawy znajduje się produkt objęty taką nazwą, nie zaś jego zamiennik.
Niezwykle pomocne w tym zakresie będzie zapoznanie się z treścią rozporządzenia o znakowaniu, które definiuje kilkaset najpopularniejszych składników spożywczych (np. sok, ser, śmietana, masło itp.). Użycie tych nazw będzie możliwe tylko wtedy, jeżeli produkt spełnia kryteria wskazane w rozporządzeniu. Należy także pamiętać, że ustawowe kryteria zostały ustalone dla produktów wegetariańskich, wegańskich czy też ekologicznych. Pojęcia „produkcja ekologiczna” oraz „ekologiczny” są również prawnie uregulowane (zob. rozporządzenie Rady WE nr 834/2007 z 28 czerwca 2007 r. w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych i uchylające rozporządzenie EWG nr 2092/91, Dz.Urz. UE z 2007 r. L 189, s. 1).
Podobnie rzecz się ma z oznaczeniami typu „domowy”, „regionalny”, „tradycyjny”, „wiejski”, „staropolski”. Pamiętać należy, że generalną zasadą prawa żywieniowego jest niewprowadzanie konsumentów w błąd. Stąd też oznaczenia takie mogą być stosowane tylko wtedy, jeżeli skład i metody przyrządzenia danej potrawy pozwalają uznać ją za domową bądź przygotowaną zgodnie z tradycyjną recepturą. Wyjątkiem umożliwiającym posługiwanie się jednym z ww. zwrotów jest stosowanie przez producenta nazwy zwyczajowej danego środka spożywczego. Nazwą taką jest oznaczenie, które jest akceptowane jako nazwa środka spożywczego przez konsumentów w państwie członkowskim, w którym żywność ta jest sprzedawana, bez potrzeby jej dalszego wyjaśniania. Chodzi zatem o tego typu nazwy, które chociaż zawierają w sobie słowa powszechnie uznawane za powiązane z domowymi lub tradycyjnymi metodami produkcji, to nie wywołują u odbiorców mylnego przekonania o sposobie wytworzenia lub składzie żywności.
PYTANIE 4
PRAWIDŁOWE OZNACZANIE CENAMI
Jak prawidłowo wskazać cenę potrawy? Czy powinienem, jak robią to niektóre restauracje, wywieszać cennik w oknie?
Kolejnym z pozoru prostym elementem konstruowania oferty jest wskazanie ceny potrawy. Zastosowanie w tym zakresie znajdują przede wszystkim przepisy rozporządzenia o cenach, a także ustawy z 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (Dz.U. z 2014 r. poz. 915).
Rozporządzenie zawiera odrębne przepisy adresowane wprost do przedsiębiorstw gastronomicznych (par. 9). Nakazują one uwidacznianie cen oferowanych potraw i wyrobów w cennikach. Cennik powinien zawierać pełną nazwę potrawy oraz określenie jej ilości. Na przedsiębiorcy ciąży też obowiązek zapewnienia odpowiedniej liczby cenników dla klientów oraz udostępnienie cennika przed przyjęciem zamówienia. Dodatkowo cennik powinien być wywieszony w ogólnodostępnym miejscu wewnątrz lub na zewnątrz lokalu gastronomicznego.
Pamiętać również należy o tym, że w razie rozbieżności lub wątpliwości co do ceny za oferowane produkty konsument ma prawo do żądania sprzedaży potrawy po cenie dla niego najkorzystniejszej. Sytuacja taka wystąpi chociażby w wypadku, gdy cena podana w karcie będzie się różniła od ceny widniejącej w ogólnodostępnym cenniku. W takim wypadku klient może się domagać sprzedaży po cenie niższej. Podobnie jest, gdy ceny jednostkowe poszczególnych składników dania podanych w karcie nie będą się zgadzać z całkowitą ceną potrawy widniejącą w menu.
Za naruszenie obowiązków w zakresie uwidaczniania ceny sprzedaży grożą surowe kary. W przypadku jednokrotnego naruszenia wojewódzki inspektor inspekcji handlowej może wymierzyć karę do 20 tys. zł. Gdy zaś naruszenie stwierdzono co najmniej trzykrotnie w okresie 12 miesięcy – kara pieniężna może wynieść nawet 40 tys. zł. Określając wysokość kary pieniężnej, inspektor kieruje się nie tylko stopniem naruszenia przepisów, lecz także dotychczasową działalnością przedsiębiorcy oraz wielkością jego obrotów i przychodów. Powyższe ma zapewnić to, aby nakładana kara była adekwatna i stanowiła odpowiednią dolegliwość zarówno dla małych, jak i dużych przedsiębiorców.
PYTANIE 5
ZAFAŁSZOWANY PRODUKT, CZYLI JAKI
Inspekcja ukarała mnie za zafałszowanie żywności. Wytknięto mi, że zamiast dorsza użyłem w potrawie czarniaka. Zakupiłem w hurtowni rybę pod taką nazwą. Czy słusznie to ja poniosłem odpowiedzialność?
Definicję żywności zafałszowanej zawiera przepis art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej. Prócz wskazywanych już wcześniej nadużyć w postaci podania niezgodnych z prawdą danych w zakresie składu, pochodzenia, masy netto czy też posłużenia się nazwą poszczególnych składników niezgodną z prawdą, z fałszowaniem żywności będziemy mieli do czynienia, także gdy w produkcie wprowadzono zmiany mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości, a także gdy wprowadzono zmiany w jego wyglądzie w sposób mający sprawiać wrażenie, że produkt jest zgodny z normami jakości handlowej.
Za zafałszowanie żywności może być uznany przypadek, gdy w menu zawarto informację, że do potrawy serwowane jest wino owocowe markowe (rodzaje win oraz ich definicje zawiera ustawa z 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina, t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1104 ze zm.), a klientowi podano napój winopodobny. Podobnie może się stać, gdy z karty wynika możliwość zamówienia grzanek z masłem, a podawane jest pieczywo z margaryną, albo jeżeli oferuje się kompot truskawkowy, a klient otrzymuje napój o smaku truskawkowym. Oczywiście pamiętać również należy o wspomnianej już wcześniej kwestii posługiwania się chronionymi nazwami pochodzenia.
Restaurator będzie odpowiadać również za przekazanie klientowi informacji zmodyfikowanej w stosunku do otrzymanej od dostawcy danego środka spożywczego, składnika lub substancji. Nawet gdy dostawca zapewniał go, że produkty te są równoważne. Zakazują tego wprost przepisy art. 8 ust. 4 i 6 rozporządzenia UE.
Warto także pamiętać, że nie tylko nazwa czy podany skład potrawy, lecz także jej reklama, prezentacja, kształt, wygląd, sposób ułożenia, miejsce wystawienia oraz informacje udostępniane na jej temat w jakikolwiek sposób nie mogą wprowadzać konsumentów w błąd.
Fałszowanie żywności jest zagrożone karą pieniężną w wysokości nie wyższej niż 10 proc. przychodu osiągniętego przez ukaranego przedsiębiorcę w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, jednak nie mniej niż 1000 zł. Sankcje administracyjne mogą iść znacznie dalej. Wojewódzki inspektor inspekcji handlowej może w drodze decyzji zakazać m.in. wprowadzania do obrotu danego środka spożywczego, w tym wypadku potrawy lub jej składnika. Co ważne, decyzje takie podaje się do publicznej wiadomości. Upublicznienie tego typu informacji może się zaś negatywnie odbić na renomie przedsiębiorcy.
Odpowiedzialność za wprowadzenie do obrotu żywności zafałszowanej jest obiektywna, co oznacza, że nie zależy ona wprost od winy restauratora, tylko faktu sprzedaży produktów nieodpowiadających jakości handlowej. Poziom winy sprawcy może mieć jednak wpływ na wysokość wymierzonej mu kary pieniężnej. W wypadku niskiego stopnia szkodliwości czynu, niewielkiego zakresu naruszenia lub braku stwierdzenia istotnych uchybień w dotychczasowej działalności podmiotu kontrolowanego możliwe jest odstąpienie od wymierzenia kar pieniężnych. Decyzję w tym zakresie będzie podejmować właściwy organ kontrolny. Decyzje wydawane przez wojewódzkiego inspektora inspekcji handlowej mają częstokroć rygor natychmiastowej wykonalności, co oznacza, że podlegają wykonaniu, zanim staną się ostateczne. Nie wyklucza to złożenia przez przedsiębiorcę odwołania do prezesa UOKiK, a następnie wystąpienia ze skargą do wojewódzkiego sądu administracyjnego i finalnie – ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Odrębną kwestią jest odpowiedzialność za naruszenie przepisów w zakresie znakowania środków spożywczych, w tym prezentacji, reklamy i promocji przewidzianych w ustawie o bezpieczeństwie żywności, a także w rozporządzeniu UE. Naruszenie takie zagrożone jest karą pieniężną w wysokości do trzydziestokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający ogłaszanego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”.
PYTANIE 6
POBIERANIE OPŁAT SPOZA CENNIKA
Czy mogę pobierać dodatkowe opłaty za serwis kelnerski?
Przepisy prawa nie zakazują ustalania tego typu dodatkowych opłat, w praktyce jest ona spotykana zwłaszcza przy obsłudze większych grup klientów. Niemniej nie oznacza to pełnej dowolności w tym zakresie. Należy mieć na uwadze przywoływane już kilkakrotnie zasady uwidaczniania cen oferowanych produktów i usług, a także zakazu wprowadzania konsumentów w błąd.
Innymi słowy, opłata taka będzie mogła być dodana, jeżeli klient zostanie poinformowany o jej naliczeniu oraz wysokości jeszcze przed złożeniem zamówienia. Brak takiej informacji uniemożliwiać będzie jej naliczenie. Zastosowanie znajdą tu bowiem przepisy art. 5 ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług oraz art. 10 ustawy o prawach konsumenta. Nakazują one uzyskanie przez przedsiębiorcę dodatkowej zgody konsumenta na dodatkowe płatności poza ceną za główne świadczenie objęte umową (w tym przypadku serwowane potrawy).
PYTANIE 7
WYŁĄCZANIE ODPOWIEDZIALNOŚCI
Zdarzają się klienci, którzy usilnie proszą naszych kucharzy o przyrządzenie tatara z surowej wołowiny lub tatara z surowego łososia. Czy w takiej sytuacji mogę poprosić klientów o podpisanie oświadczeń zwalniających naszą restaurację z odpowiedzialności?
Praktyka proszenia konsumentów o podpisywanie przed przyrządzeniem niektórych potraw specjalnych oświadczeń, w których zawarta jest klauzula zwalniająca restauratora z odpowiedzialności za szkody wywołane spożyciem określonego dania, chociaż spotykana , np. w przypadku serwowania egzotycznych owoców morza czy też potraw z surowego mięsa, jest niedozwolona.
Zabrania tego z jednej strony przepis art. 7 ustawy o prawach konsumenta, który stanowi, że konsument nie może zrzec się praw przyznanych mu w ustawie. Postanowienia umów mniej korzystne dla konsumenta niż postanowienia ustawy są nieważne, a w ich miejsce stosuje się przepisy ustawy. Oznacza to w praktyce, że nawet jeżeli klient podpisałby takie oświadczenie, będzie ono nieważne, a konsument i tak będzie uprawniony do dochodzenia ewentualnego odszkodowania za szkody wywołane spożyciem potrawy wymienionej w treści klauzuli.
Ponadto ustalenia tego typu mogą być rozpatrywane również przez pryzmat klauzul niedozwolonych (abuzywnych). Kodeks cywilny wprost wskazuje, że w razie wątpliwości uważa się, iż niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności wyłączają lub ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za szkody na osobie, bądź wyłączają lub istotnie ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (art. 3853 pkt 1 i 2). O abuzywności klauzuli świadczyć będzie także to, że jej treść jest przygotowywana uprzednio przez przedsiębiorcę i nie ma na nią wpływu sam klient. Do tego taka klauzula bez wątpienia godzi w interes konsumenta (pozbawia go roszczeń względem sprzedawcy) oraz narusza dobre obyczaje, przenosząc ryzyko niewłaściwego przygotowania potrawy z podmiotu profesjonalnego (przedsiębiorcy gastronomicznego) na klienta, który może nawet nie zdawać sobie sprawy z grożących mu negatywnych konsekwencji wynikających z konsumpcji nienależycie przygotowanego dania.
PYTANIE 8
REKLAMOWANIE DAŃ
Klient zażądał obniżenia ceny potrawy. Uznał, że za długo czekał. Czy ma prawo się tego domagać?
Prawo konsumenta do zgłoszenia reklamacji zakupionej potrawy nie ogranicza się tylko do momentu bezpośrednio następującego po jej zaserwowaniu. Zależne jest ono od chwili wykrycia niezgodności towaru z umową, w tym przypadku najczęściej z opisem zawartym w menu. Reklamacji podlega także niewłaściwy sposób przyrządzenia dania, np. dostarczenie klientowi potrawy częściowo surowej bądź noszącej ślady zepsucia. Nie można także wykluczyć, że klient zgłosi się z reklamacją po kilku dniach od zakupu, wskazując, iż dopiero jakiś czas po spożyciu potrawy pojawiła się nietolerancja lub niestrawność. Jeżeli istnieją podstawy do jej uznania, należy to zrobić (np. skarg na dane potrawy było więcej niż jedna, kucharz po dodaniu składnika zauważył, że był on przeterminowany itp.).
Klientowi przysługują względem restauratora roszczenia przewidziane w przepisach kodeksu cywilnego o rękojmi za wady. Może on zatem w pierwszej kolejności żądać obniżenia ceny potrawy bądź odstąpić od umowy, żądając zwrotu uiszczonej ceny. Chyba że przedsiębiorca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla klienta dostarczy potrawę zgodną z umową. Oceniając specyfikę usług gastronomicznych, niedogodnością może być w szczególności konieczność dalszego oczekiwania na ponowne przyrządzenie potrawy. Jeżeli klient występuje z żądaniem obniżenia ceny, to obniżka powinna odpowiadać proporcji, w jakiej rzecz wadliwa pozostaje do wartości rzeczy bez wad. W praktyce określenie takiej kwoty może być niezwykle trudne, a subiektywne nastawienie klienta niezadowolonego z zaserwowania mu takiej potrawy dodatkowo zaogniać spór. Odstąpienie od umowy i żądanie zwrotu ceny nie dotyczy sytuacji, gdy dana wada nie jest istotna. Istotność należy oceniać z punktu widzenia potrawy jako całości. Niemniej i na tym tle może nie dojść do porozumienia. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zatem bądź zaproponowanie ponownego przyrządzenia potrawy, a gdy konsument na to nie przystanie, odjęcie jej ceny od rachunku bądź zwrot pieniędzy.
Gdzie szukać przepisów
Przepisy regulujące sposób oznaczania i prezentacji potraw, a także sposób postępowania z reklamacjami klientów zostały zawarte w wielu aktach prawnych.
● Podstawowym aktem prawnym w omawianym zakresie jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 z 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności, a także zmiany innych rozporządzeń i dyrektyw (Dz.Urz. UE z 2011 r. L 304, s. 18; dalej: rozporządzenie UE). Określa ono ogólne zasady, wymogi i zakresy dotyczące informacji na temat żywności. To z niego dowiemy się, jakie dane należy przekazać klientowi, ono także wprowadza najczęściej pomijany obowiązek informowania o składnikach alergennych zawartych w żywności, w tym serwowanej w restauracjach.
● Na gruncie prawa polskiego przedsiębiorca prowadzący działalność gastronomiczną powinien zaznajomić się przede wszystkim z:
– ustawą z 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 678; dalej: ustawa o jakości handlowej),
– ustawą z 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 594; dalej: ustawa o bezpieczeństwie żywności),
– rozporządzeniem ministra rozwoju z 9 grudnia 2015 r. w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług (Dz.U. poz. 2121; dalej: rozporządzenie o cenach),
– rozporządzeniem ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 23 grudnia 2014 r. w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych (Dz.U. z 2015 r. poz. 29; dalej: rozporządzenie o znakowaniu).
● Odpowiedzialność względem konsumentów określają m.in. ustawa z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz.U. poz. 827 ze zm.) oraz przepisy o rękojmi za wady zawarte w ustawie z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.; dalej: kodeks cywilny, k.c.), które również znajdują zastosowanie w tym wypadku.
Na co jeszcze zwrócić uwagę przy prowadzeniu działalności gastronomicznej
Wiele niezwykle istotnych oraz weryfikowanych w czasie kontroli wymagań nakładają na restauratorów przepisy ustawy o bezpieczeństwie żywności. Wśród nich wymienić należy przykładowo następujące obowiązki:
● konieczność przestrzegania daty minimalnej trwałości i terminu przydatności środka spożywczego do spożycia,
● stosowanie materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością,
● zapewnienie stosownego poziomu warunków higienicznych,
● umożliwienie wstępu i korzystania z lokali gastronomicznych przez osoby niepełnosprawne z psem asystującym.
● obowiązek zapewnienia możliwości śledzenia żywności – zgodnie z przepisami rozporządzenia nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego europejski urząd ds. bezpieczeństwa żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz.Urz. UE z 2002 r. L 31, str. 1); w praktyce oznacza on konieczność umożliwienia identyfikacji każdej osoby, która dostarczyła środek spożywczy, i przekazywania tych informacji na żądanie właściwych władz. Ma to oczywiście ułatwić zidentyfikowanie producenta lub dostawcy wprowadzającego do obrotu produkty niespełniające wymogów jakości handlowej.