Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Pracodawcy nie kwapią się do opłacania składek za ubezpieczenia na życie dla swoich pracowników. Warto jednak skłonić ich do zorganizowania takiego programu w firmie. Nawet jeśli składki trzeba będzie opłacać samemu, to i tak dla osoby, która musi mieć polisę, np. jako zabezpieczenie kredytu, to najtańsza oferta.
Jeśli polisa grupowa ma pełnić głównie funkcję zabezpieczającą kredytobiorcę czy jego rodzinę, trzeba odpowiednio dobrać jej zakres.
Z katalogu, jakim dysponują ubezpieczyciele, trzeba wybrać te, które dają zabezpieczenie kredytobiorcy, czyli m.in. wypłatę w razie: zgonu, zgonu w wyniku nieszczęśliwego wypadku, poważnego zachorowania oraz trwałej, krótkotrwałej i czasowej niezdolności do pracy - mówi Marek R. Jankowski, prezes ProBroker Outsourcing.
Niska składka, wysoka wypłata
Efekt jest taki, że za 67 zł grupa o średniej wieku 43-45 lat może otrzymać ochronę na podstawowe ryzyko zgonu na kwotę 100 tys. zł, a na 200 tys. zł w przypadku zgonu w wyniku wypadku lub zawału czy wylewu plus dodatkowe wypłaty za inne ryzyka (patrz ramka). Tymczasem - jak wynika z raportu GP poświęconego ubezpieczeniom terminowym, a więc najtańszym polisom zabezpieczającym na wypadek śmierci - podstawowe wersje polis dla 40-latków kosztują od około 50-60 zł miesięcznie dla kobiet, do nawet 100-130 zł dla mężczyzn. Kwoty te odnoszą się do podstawowych wersji polis, które dają tylko wypłatę w razie śmierci zwykłej. Owszem można do nich dokupić opcje dodatkowe, ale to podnosi składkę.
Taki program grupowy przygotowany dla kredytobiorców jest tańszy od standardowego przygotowywanego zwykle dla grup, bo wyrzucono z niego bardzo drogie ryzyka (czy raczej zdarzenia dla całej grupy pewne), czyli np. zgon rodziców czy teściów i urodzenie dziecka. Nie ma w nim też opcji objęcia ochroną małżonka. Efekt jest taki, że za porównywalne składki możemy liczyć na zdecydowanie wyższe wypłaty za zdarzenia podstawowe, czyli np. zgon z różnych przyczyn. Przy tradycyjnym programie o szerokim zakresie, za wspomniane 67 zł można liczyć na sumę ubezpieczenia na wypadek zgonu ubezpieczonego na poziomie około 30 tys. zł, a więc niezabezpieczającym spłaty większości zaciąganych kredytów.
Program z wypłatą na 100 tys. zł dałby rzeczywistą ochronę rodzinie ubezpieczonego, szczególnie jeśli bank nie wymaga zawarcia umowy i od woli klienta zależy, czy się ubezpieczy. Czasem banki, jeśli potrzebują takiego zabezpieczenia (bo np. kredytobiorca jest jedyną osoba pracującą w rodzinie lub osobą w starszym wieku), pozwalają przedstawić tylko cesję umowy zawartej na wolnym rynku (a nie w banku).
- Z takiego programu grupowego można łatwo zrobić cesję dla banku - mówi Marek R. Jankowski.
Wiek nie ma znaczenia
Podkreśla też, że w programach grupowych wiek ubezpieczonego nie ma znaczenia dla składki (choć trzeba uważać na limity wieku, do których towarzystwa udzielają ochrony, czyli zwykle 65 lat). Przy kalkulacji składki bierze się pod uwagę średnią wieku całej grupy i jej liczebność. Oczywiście im większa grupa i im niższa średnia wieku, tym składki będą niższe (szczególnie przy założeniu wyłączenia wypłat w razie urodzenia dziecka). Dla osób starszych to często jedyna okazja, żeby uzyskać jakąkolwiek ochronę ubezpieczeniową i to za przystępną cenę.
Ważne!
Program grupowy przygotowany z myślą o kredytobiorcach jest tańszy od standardowego, bo wyrzucono z niego bardzo drogie ryzyka, czyli np. zgon rodziców czy teściów i urodzenie dziecka