•  Większość klientów nie zna swoich uprawnień
  •  Przed zakupem polisy warto poznać oferty kilku towarzystw
  •  Z pomocy ślusarza korzysta się tylko po kradzieży z włamaniem
Pakiet assistance do polis mieszkaniowych już stał się standardem, ale klienci jeszcze nie nauczyli się z nich korzystać. Tak jak większość klientów nie czyta warunków ubezpieczenia, tak nie zapoznaje się też z zakresem ewentualnej pomocy w razie kłopotów w mieszkaniu.
Sprzedawcy polis często podkreślają, że assistance zagwarantuje pomoc ślusarza w razie kłopotów z zamkiem. To rzeczywiście istotne, bo statystyki firm assistance, które organizują w imieniu towarzystwa pomoc klientom, pokazują, że najczęściej korzystamy z pomocy ślusarza. Niestety, w praktyce w PZU pomoc ślusarza przysługuje (do kwoty 400 zł) tylko w przypadku konieczności wymiany zamków po kradzieży z włamaniem. W Ergo Hestii jest podobnie, przy czym tam pomoc interwencyjna specjalisty (do limitu 400 lub 700 zł, w zależności od wariantu) będzie uzasadniona tylko w przypadku wystąpienia szkody, która „... wymaga podjęcie natychmiastowych działań zmierzających do uniemożliwienia powiększania się jej rozmiarów lub powstania dalszych szkód”. Z tego zapisu wynika, że pomoc dostaniemy tylko w przypadku skutecznego sforsowania drzwi. Jeśli zamki okażą się wystarczająco mocne, sami będziemy musieli wzywać ślusarza.
- Jeżeli uszkodzenie zamka jest spowodowane kradzieżą albo usiłowaniem kradzieży (niezależnie od skuteczności kradzieży), to na życzenie klienta zorganizujemy usługę assistance - deklaruje Joanna Kitowska, rzecznik Ergo Hestii.
Niestety, jeśli operator będzie kierował się sztywno zapisami OWU, na taką pomoc nie będzie można liczyć.
W innych towarzystwach jest to zapisane wyraźnie na korzyść klienta. Na przykład w Warcie mamy ochronę w razie dewastacji wynikającej w próby włamania.
Ważne!
Większość klientów nie czyta warunków ubezpieczenia i nie zapoznaje się z zakresem pomocy
MJ