W piątek główne indeksy giełdowe znów odrobiły część strat po spadkach w pierwszej połowie tygodnia. Indeks WIG zyskał na zamknięciu sesji 1,2 proc., a WIG20 1,4 proc. Jednak wśród inwestorów wciąż panuje duża niepewność, jak zachowa się giełda w najbliższym czasie. Na pytania odpowiada Łukasz Kwiecień, dyrektor ds. komunikacji w Pioneer Pekao Investment Management.
1
Zainwestowałem w zeszłym roku w fundusz małych i średnich spółek. Nie wiem, czy wycofywać pieniądze czy nie. Jak bardzo jeszcze mogą spaść ceny tych akcji?
- Trudno znaleźć klasę aktywów, która dysponowałaby większym potencjałem odreagowania, w przypadku gdy sytuacja na rynkach i nastroje wśród klientów funduszy się uspokoją. To raczej czas na wykorzystywanie przecen do stopniowego zwiększania zaangażowania w ten mocno sponiewierany segment rynku, oczywiście przypominając o założeniu, iż stanowić on musi jeden z elementów zdywersyfikowanego portfela (a więc dla osoby akceptującej ryzyko inwestowania m.in. w akcje - np. 10-15 proc. całości długoterminowego portfela inwestycyjnego).
2
Teraz dużo mówi się o rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. Jak wyglądają w porównaniu z Polską? Czy warto tam zainwestować?
- Rosja to już nie tylko gigantyczne źródło wszelkiego rodzaju kopalin, to także olbrzymi potencjał związany z oczekiwanym rozwojem takich sektorów, jak sieci sprzedaży detalicznej czy banki. Przy zastrzeżeniu istnienia szeregu ryzyk inwestowania w tym kraju, trzeba przyznać, iż z racji sprzyjającej koniunktury gospodarczej i stabilności wewnętrznej Rosja wydaje się jednym z najciekawszych rynków akcji na świecie. Z punktu widzenia polskiego inwestora możliwość budowania pozycji na innych rynkach naszego regionu to przede wszystkim okazja do lepszej dywersyfikacji portfela. Należy pamiętać, że sytuacja poszczególnych rynków regionu wschodnioeuropejskiego jest mocno zróżnicowana (np. znaczne deficyty niektórych państw bałtyckich i bałkańskich).
3
Czy są jakieś sygnały, po których będzie widać, że spadki na giełdzie się kończą? Ile to jeszcze może potrwać?
- To, co istotnie napędzało spektakularną hossę lat 2003 - 2007 - to przede wszystkim ożywiona aktywność inwestorów indywidualnych i inwestorów funduszowych - ostatnio paradoksalnie obróciło się to przeciw rynkowi. Część inwestorów przesadziła z ryzykiem i ostatnio w panice pozbywała się akcji, ponosząc czasem spore straty i zbijając rynek w dół. W dużej mierze od dalszego zachowania takiej właśnie sporej grupy giełdowych nowicjuszy ze stażem nie dłuższym niż parę lat zależy także docelowa skala giełdowej przeceny.
Notowała Małgorzata Kwiatkowska
Łukasz Kwiecień, dyrektor ds. komunikacji w Pioneer Pekao Investment Management. / DGP