ANALIZA
NBP musi w najbliższych latach przygotować Polskę do przyjęcia euro, niezależnie od tego, kiedy to nastąpi. Od strony monetranej musimy być jak najszybciej gotowi - mówi Andrzej Bratkowski, były wiceprezes NBP.
W I kwartale inflacja przekroczy poziom 4 proc., a cel Rady Polityki Pieniężnej to 2,5 proc., z dopuszczalnymi wahaniami od 1,5 do 3,5 proc.
- Bank centralny powinien opanować presję inflacyjną i obniżyć inflację do około 2,5 proc. - zaznacza Andrzej Bratkowski.
- Można tylko żałować, że RPP zbyt późno rozpoczęła proces zacieśniania polityki monetarnej - dodaje Bogusław Grabowski, były członek RPP.
Wśród wymienianych przez ekonomistów problemów, z którymi NBP będzie musiał zmierzyć się w najbliższym czasie, jest także poprawienie jakości analiz i prognoz.
- Bank powinien zadbać o jakość prac analitycznych, tak aby po wejściu do strefy euro polski głos był dostrzegany i szanowany w Europejskim Banku Centralnym - podkreśla Andrzej Bratkowski.
- W świetle kryzysów na rynkach konieczna jest dobra współpraca z Ministerstwem Finansów i KNF dla stworzenia systemu bezpieczeństwa finansowego, by w Polsce nie doszło do kryzysu płynności - dodaje.
Menedżer w banku centralnym
Kiedy rok temu po wycofaniu się Jana Sulmickiego z kandydowania na szefa NBP prezydent Lech Kaczyński wskazał na Sławomira Skrzypka, analitycy podkreślali brak wymaganego doświadczenia.
Po roku zapytaliśmy ekonomistów, jak oceniają pierwszy rok prezesury.
- Ten rok prezesa oceniam bardzo negatywnie w trzech płaszczyznach: polityki pieniężnej, nadzoru nad sektorem bankowym i zarządzania bankiem - podkreśla Bogusław Grabowski, były członek RPP.
- Świadectwem są wyniki głosowań RPP, wypowiedzi prezesa na temat polityki pieniężnej i dobór ludzi - dodaje.
Ale była szefowa sejmowej Komisji Finansów Aleksandra Natalii-Świat nie zgadza się z tą opinią.
- Prezes NBP dobrze dba o bank centralny i zagadnienia dotyczące stabilności finansowej. Przecież nadmiernie restrykcyjna polityka może doprowadzić do spowolnienia gospodarki - zauważa.
Przed objęciem funkcji Sławomir Skrzypek przedstawiał się jako menedżer, który chce sprawnie zarządzać bankiem centralnym i będzie zdroworozsądkowym członkiem RPP. Jako przewodniczący rady, przy braku doświadczenia i wiedzy o polityce pieniężnej, mógł korzystać z opinii profesorów współodpowiedzialnych za kształtowanie polityki monetarnej w Polsce. Jak pokazały dotychczasowe opublikowane wyniki głosowań RPP, zawsze był jednak przeciwny podwyżkom stóp. Trzy razy został przegłosowany.
- Nie może dobrze świadczyć o prezesie zestawienie informacji, że inflacja wzrosła do 4 proc., a prezes był zawsze przeciw podwyżkom - podkreśla Bogusław Grabowski.
Choć, jak zaznaczają ekonomiści, niewykluczone, że w listopadzie 2007 r. - przy czwartej podwyżce w tym roku - on też był już za. Szczegóły tego głosowania będą znane dopiero najwcześniej w drugiej połowie stycznia.
Według stworzonego przez ekonomistów BZ WBK rankingu restrykcyjności RPP prezes NBP jest największym przeciwnikiem podwyżek stóp spośród wszystkich członków rady. Tymczasem większość analityków wskazuje na nieuchronność kolejnych podwyżek stóp, aby sprowadzić inflację do 2,5 proc.
- Prezes był przegłosowywany przez większość członków w RPP, ale podobnie było z jego poprzednikiem. To nie był też rok wpadek czy potknięć prezesa - mówi Marek Zuber, były doradca premiera Kazimierza Marcinkiewicza.
- Nie udało się natomiast zbliżyć banku ze środowiskiem opiniotwórczym czy ekonomistami bankowymi - dodaje.
Jednak na plus Sławomirowi Skrzypkowi można zapisać to, że na konferencjach po posiedzeniach rady nie wychodzi poza komunikat RPP.
- Leszkowi Balcerowiczowi często zdarzało się dodawać swoje opinie, co sprawiało, że to jego opinie dominowały nad stanowiskiem RPP wyrażonym w komunikacie - podkreśla jeden z ekonomistów.
Rada przeciw radzie
Wprawdzie prezes podkreślał kompetencje i zaufanie do innych członków RPP, prosząc ich na konferencjach po posiedzeniu RPP o odpowiedź na pytania, ale w NBP powstała Rada Naukowa mająca wyznaczać kierunki badań naukowych, analiz oraz tematów objętych programem stypendiów.
- Powołanie rady zostało odczytane jednoznacznie: ma być przeciwwagą dla RPP - mówi jeden z ekonomistów.
Potwierdziło to zachowanie samych członków rady, bo choć polityka pieniężna nie jest w jej domenie, to jej członkowie wielokrotnie wspierali publicznie poglądy prezesa, krytykowali dokonane podwyżki stóp.
Pozytywne opinie zebrało natomiast rozpoczęcie publikacji tzw. minutes, czyli sprawozdań z posiedzeń RPP, oraz skrócenie i poprawienie komunikatów z posiedzeń rady, co umożliwia lepszą komunikację z uczestnikami rynku finansowego.
- Pozytywne było też powołanie Biura ds. Integracji ze Strefą Euro, które ma opracować raportu w sprawie kosztów i korzyści przyjęcia europejskiej waluty - mówi Aleksandra Natalii-Świat.
Będzie to już drugi raport w sprawie kosztów i korzyści z przyjęcia euro po raporcie, który powstał za kadencji poprzedniego prezesa Leszka Balcerowicza.
Według informacji GP uzyskanych w NBP, biuro zakończyło prace organizacyjne i koncepcyjno-projektowe, których zwieńczeniem jest przygotowanie Konspektu Raportu.
- Obecnie trwają prace badawcze oraz konsultacje z partnerami społecznymi, współpraca z którymi jest ważnym elementem prac nad dokumentem. Zgodnie z harmonogramem Raport będzie gotowy w grudniu 2008 r. - poinformowało GP biuro prasowe banku.
Sławomir Skrzypek musiał się pogodzićm.in. z ujemnym wynikiem finansowym NBP za 2007 rok, co było skutkiem umocnienia złotego. Utracił też nadzór nad sektorem bankowym, który z podległego NBP Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego trafił od 1 stycznia do Komisji Nadzoru Finansowego. Choć prezesowi NBP udało się pozyskać do współpracy na rzecz odsunięcia w czasie tej zmiany nawet samego prezydenta, który zgłosił do Sejmu projekt odpowiedniej ustawy, to na drodze stanęła koalicja PO-PSL. Ale nie przeszkodziło to Sławomirowi Skrzypkowi w ostatniej chwili, tuż przed końcem 2007 roku, podjąć próbę wysłania inspektorów z NIK do KNF, aby sprawdzić, czy komisja jest przygotowana do kontroli banków.
Przed bankiem także odpowiedź na pytania administracyjne. Wśród nich jest to dotyczące budowy nowego skarbca, gdyż odstąpiono od dotychczasowej koncepcji projektu budowlanego Skarbca Centralnego i Centralnego Ośrodka Komputerowego Zamiejscowego w Zegrzu.
Wymiana kadr trwa
Ostatni rok był też okresem wielu kadrowych zmian, które zazwyczaj następują w przypadku zmiany prezesa instytucji.
-- Niestety, w NBP następuje regres kadrowy - podkreśla Bogusław Grabowski.
W ciągu ostatniego roku z banku odeszło wielu pracowników, m.in. szef departamentu analiz i prognoz, a ostatnio z funkcji zrezygnował wiceprezes Krzysztof Rybiński, który za poprzedniego prezesa wytrzymał nawet utratę możliwości nadzoru nad analitycznymi departamentami banku. Teraz, choć rok temu Sławomir Skrzypek powierzył mu nadzór nad zarządzaniem rezerwami - zdecydował się odejść z banku, a ludzie do niego zbliżeni wskazują na konflikt z prezesem.
Sławomir Skrzypek ma jednak szczęście, że bank centralny jest oceniany prawie zawsze przez pryzmat decyzji i wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, a tej raczej nikt nie zarzuca braku kompetencji. Nawet rząd, co się wcześniej nie zdarzało, podkreśla zaufanie do strażników niskiej inflacji, nie protestuje przy podwyżkach stóp procentowych, a premier nie chce komentować siły polskiej waluty.
PAWEŁ CZURYŁO
ikona lupy />
Sławomir Skrzypek musi w drugim roku pełnienia funkcji prezesa NBP zmierzyć się przede wszystkim z najwyższą od 2005 roku inflacją i sprowadzić ją wspólnie z innymi członkami RPP w okolice 2,5 proc. / DGP