Towarzystwa ubezpieczające samochody, mieszkania czy firmy zbierają coraz więcej składek. Cały 2006 rok towarzystwa zamknęły 4,8-proc. wzrostem przychodów, a w kolejnych kwartałach 2007 roku wskaźnik ten wynosił 6,4 proc., 9,2 proc. i 11 proc., więc na koniec roku realny jest 12-proc. wzrost. Oznaczałoby to, że towarzystwa majątkowe zebrały ponad 18,3 mld zł składek (wobec 16,4 mld zł w 2006 roku). To wszystko przy wciąż spadających stawkach, co oznacza, że procentowo płacimy za polisy mniej. Ale ponieważ jest ich coraz więcej i zabezpieczają coraz większy majątek, np. droższe samochody czy nieruchomości, rosną przychody towarzystw.
Oczywiście największe znaczenie dla rynku miały wzrost sprzedaży nowych aut oraz nieustająca fala importu samochodów używanych. Na ich ubezpieczenie wydaliśmy w tym roku prawie 700 mln więcej niż rok wcześniej. W tym roku wszystko zależy od tego, czy pojawią się jakieś korzystne przepisy dotyczące odliczeń VAT przy zakupie aut i podatek ekologiczny, który ma zahamować import używanych aut.
Spory wpływ na wzrost rynku miały ubezpieczenia NNW i kredytu, co jest związane z rosnącym rynkiem sprzedaży polis dodawanych do kredytów ratalnych, gotówkowych i hipotecznych. Pozytywnym dla rynku sygnałem jest też wzrost przychodów z gwarancji ubezpieczeniowych. Potrzebne są one na początkowym etapie inwestycji, co daje szansę na wzrost przychodów z ubezpieczeń samego procesu budowlanego i potem już wybudowanych nieruchomości. Nowe inwestycje będą musiały być dobrze ubezpieczone na wysokie sumy. Ten rynek będzie rósł w najbliższych latach, głównie ze względu na perspektywę wydania w najbliższych latach na inwestycje około 67 mld euro unijnych dotacji i kolejnych 12 mld zł z polskiego budżetu oraz organizację Euro 2012.
Marcin Jaworski
ikona lupy />
Dzięki jakim polisom rósł rynek ubezpieczeń w 2007 r. / DGP