Od początku stycznia 2008 r. pion bankowy w Komisji Nadzoru Finansowego będzie nadzorował przewodniczący komisji - poinformował PAP Stanisław Kluza.
KNF poszukiwała osoby, która stanęłaby na czele pionu bankowego.
Zgodnie z ustawą o nadzorze nad rynkiem finansowym nadzór bankowy od nowego roku zostanie przejęty przez komisję. Do tej pory odpowiadał za to generalny inspektorat nadzoru bankowego pozostający w strukturach Narodowego Banku Polskiego. Prezes banku Sławomir Skrzypek opowiadał się za odsunięciem w czasie integracji nadzoru bankowego i finansowego, a prezydent Lech Kaczyński przygotował nawet projekt ustawy przesuwający ten proces do początku 2013 roku. Jednak koalicja PO-PSL odrzuciła ten projekt już w pierwszym czytaniu. Stanisław Kluza zapowiedział, że chce się spotkać z premierem Donaldem Tuskiem, aby omówić sytuację w nadzorze i zaproponować zmiany personalne w komisji.
- Chciałbym zaproponować osoby, które premier mógłby rozważyć. Chciałbym także niektóre osoby zarekomendować - dodaje szef KNF.
Na jego wniosek na początku grudnia premier Donald Tusk odwołał wiceprzewodniczącą KNF Iwonę Dudę, nadzorującą pion emerytalny. Szef KNF potwierdził też wczorajsze informacje GP, że dostał z Najwyższej Izby Kontroli prośbę o wyjaśnienia w związku z wnioskiem szefa NBP o skontrolowanie komisji. Kontrola NIK ma dotyczyć m.in. wdrażania Nowej Umowy Kapitałowej, ryzyk związanych z działalnością bankową oraz zagrożeń związanych z pracownikami nadzoru.
Według Stanisława Kluzy nie ma żadnych zagrożeń związanych z wdrażaniem umowy kapitałowej. Dodał też, że bank centralny zapewniał go o braku chęci przenoszenia pracowników GINB do NBP.
- Aczkolwiek w ostatnich dniach, trochę w formule zaskoczenia, dostaliśmy informację, że są rozważane jakieś zatrzymania pracowników GINB w NBP - dodaje szef KNF.
PaweŁ CzuryŁo