Car fleet management (CFM), full service leasing (FSL) jest usługą łączącą leasing pojazdów i proces zarządzania flotą samochodową. Leasing polega na tym, że firma leasingowa (leasingodawca) przekazuje korzystającemu (leasingobiorcy) prawo do korzystania ze środka trwałego, np. samochodu, na uzgodniony w umowie okres. W zamian leasingobiorca pobiera raty leasingowe. Przez cały okres leasingu właścicielem środka trwałego jest firma leasingowa, tak więc firma płaci jedynie za użytkowanie. Usługa zarządzania flotą pojazdów to z kolei przejęcie przez wyspecjalizowaną firmę czynności związanych z obsługą parku samochodowego, w skład których wchodzą ubezpieczenie pojazdów, zarządzanie szkodami komunikacyjnymi, wymiana i składowanie opon, naprawy mechaniczne, okresowe przeglądy czy zarządzanie paliwem. W razie awarii samochodów firmy CFM podstawiają auta zastępcze.

Rabat na paliwo

W branżowym żargonie usługi CFM określa się często jako sprzedawanie świętego spokoju. Dużo w tym prawdy. Jak podkreślają przedstawiciele branży, każda firma powinna skupiać się na swojej podstawowej działalności, a inne działy, np. księgowość czy właśnie zarządzanie flotą zlecać firmom zewnętrznym (outsourcing).

Zlecając usługi zarządzania, przedsiębiorcy zyskują też silnego partnera w postaci firmy carfleetowej, z czym wiążą się dodatkowe korzyści. Firmy CFM, które kupują od producentów setki samochodów, są w stanie uzyskać wyższe rabaty niż przedsiębiorca samodzielnie negocjujący warunki kupna u dealera. Korzystając z efektu skali klienci mogą liczyć też na tańsze polisy komunikacyjne i rabaty na paliwo.

Nie tylko dla dużych

Z usług wynajmu długoterminowego mogą korzystać nie tylko duże przedsiębiorstwa. W coraz większym stopniu po taką usługę sięgają mniejsze firmy, użytkujące od kilku do kilkunastu pojazdów. Przedstawiciele branży przekonują, że korzyści mogą pojawić się nawet przy outsourcingu jednego auta.

- Przy flocie liczącej kilka pojazdów klient zyskuje przede wszystkim niskie koszty miesięczne wynajmu, pełną opiekę serwisową i likwidację szkód, a więc oprócz niższych kosztów także redukcję zakresu działań administracyjnych. Nie musi martwić się też o spadek wartości rynkowej samochodu. Główną korzyścią jest więc niskie zaangażowanie kapitału - wyjaśnia Grzegorz Czarnecki, dyrektor ds. rozwoju grupy Masterlease.

Przy większej flocie dochodzi jeszcze efekt skali.

- Czym innym jest wymiana opon w kilku samochodach, a czym innym skoordynowanie wymiany w kilkudziesięciu czy kilkuset, likwidacja szkód, nadzorowanie serwisu. Większa firma zmniejsza koszty działalności, bo nie musi tworzyć dodatkowego działu zajmującego się obsługą floty - dodaje Grzegorz Czarnecki.

Z wysokim wykupem

Leasing pozwala elastycznie dopasować warunki finansowania pojazdów do potrzeb firmy. Jeżeli zamiarem klienta jest, by po okresie leasingu wykupić samochód, bardziej wskazany jest wybór leasingu operacyjnego, kończącego się bardzo niskim wykupem, np. za 1 proc. wartości początkowej pojazdu. Jeżeli jednak zamiarem i potrzebą firmy jest użytkowanie wielu samochodów przez okres dwóch, trzech lat, wówczas dużo bardziej opłaca się wziąć pojazd w leasing z wysoką wartością końcową, bo dzięki temu nie angażuje się kapitałów własnych. Po okresie leasingu firma ma kilka możliwości - może skalkulować, czy wysoki wykup się opłaci, może wziąć ten samochód w leasing na kolejny okres albo może oddać pojazd firmie leasingowej, biorąc w leasing nowe auto.

- Na poziomie opla astry classic, klasyczny leasing będzie kosztował miesięcznie 1,1-1,3 tys. zł netto za samo finansowanie, a w opcji najmu długoterminowego 600-800 zł, wliczając w to pełen serwis mechaniczny, zarówno naprawy gwarancyjne, jak i pogwarancyjne - mówi ekspert Masterlease.

Nie można zapomnieć też o korzyściach podatkowych związanych z leasingiem. Leasing pozwala bowiem firmie zaliczyć wszystkie raty leasingowe jako koszt uzyskania przychodu. Leasingobiorca ma też prawo do odliczenia 60 proc. podatku VAT, jednak nie więcej niż 6 tys. zł, od umowy leasingu pojazdu osobowego i 100 proc. VAT od umowy leasingu auta dostawczego.

33 proc. więcej

Obecnie w Polsce usługi CFM świadczy 39 firm. Jak wynika z danych FlotaMonitor, na koniec marca 2007 r. firmy te łącznie obsługiwały 80,6 tys. pojazdów, o 33,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. W tym 16,9 tys. pojazdów było w wyłącznym zarządzaniu, a 63,7 tys. w zarządzaniu i finansowaniu. Liderem rynku CFM jest Masterlease, który obsługuje 10,3 tys. aut - prawie wszystkie w wariancie full service leasing. Na drugiej pozycji jest Arval Service Lease Polska (7,5 tys. pojazdów). W czołówce znajdują się też DaimlerChrysler Fleet Management, LeasePlan, Transpost i ING Car Lease Polska.

- Obecnie usługi full service leasing są na tle całego sektora usług leasingowych w Polsce najbardziej dynamicznym segmentem branży. Spodziewamy się również, że w ciągu kilku najbliższych lat usługa będzie głównym sposobem pozyskiwania samochodów przez przedsiębiorstwa - mówi Dariusz Tucharz, zastępca dyrektora pionu handlowego ds. rynku full service leasing w BRE Leasing.

Jego zdaniem coraz większe zainteresowanie powyższymi usługami spowodowane jest m.in. lokowaniem w Polsce przedstawicielstw firm zachodnich, które znają już te produkty, korzystają z nich w swoich krajach macierzystych i chciałyby użytkować pojazdy na podobnych zasadach w miejscach, gdzie prowadzą działalność.

MACIEJ BEDNAREK

maciej.bednarek@infor.pl