• Na wdrożeniu dyrektywy skorzystają klienci banków, bo prowizje zmaleją
  • Koszty przelewów i wypłat za granicą mogą spaść nawet o połowę
  • Eksperci twierdzą, że polski sektor bankowy jest przygotowany na zmiany

Parlament Europejski przyjął projekt dyrektywy w sprawie usług płatniczych (tzw. PSD), która pozwala na utworzenie jednolitego obszaru płatności w euro w całej Unii (The Single Euro Payments Area - SEPA). Dyrektywa dotyczy większości form płatności, jak przelewy, polecenia zapłaty i karty płatnicze, i obejmuje wszystkie państwa członkowskie, a nie tylko strefy euro.

- Mając jeden rachunek w banku działającym na obszarze UE, będzie można z niego korzystać we wszystkich krajach UE tak jak w kraju macierzystym. Ponadto transakcje transgraniczne na obszarze Unii będą spełniać takie same standardy jak transakcje krajowe - mówi dr Remigiusz Kaszubski, adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji UW, dyrektor Związku Banków Polskich.

Cieszyć mogą się zwłaszcza konsumenci, gdyż obecnie ponad 30 proc. kosztów operacyjnych banków wiąże się z usługami płatniczymi. Koszty te obciążają właśnie klientów. W Polsce podstawowe koszty bankowe wynoszą 101 euro rocznie, ale w Holandii już tylko 34 euro.

- Jest to zdecydowany kamień milowy w kierunku idei Wspólnego Systemu Płatności w euro. To także dobry kompromis, sprzyjający otwarciu rynków i ochronie konsumenckiej - uważa Charlie McCreevy, unijny komisarz rynku wewnętrznego.

Dzięki integracji rynków obywatele mieszkający w państwie członkowskim będą mogli dokonywać w sposób łatwy i tani zakupów towarów i usług w innym państwie, np. przez internet. Zmiany odczują też wypłacający pieniądze z zagranicznych bankomatów, bo prowizje mają zmaleć.

Korzyści z jednolitego rynku

- Wprowadzenie dyrektywy pozwoli na znaczne obniżenie kosztów ponoszonych przez konsumentów. Przyniesie to oszczędności w wysokości do 3 proc. unijnego PKB, wydawanych obecnie na obsługę płatności - uważa komisarz McCreevy.

- Dyrektywa umożliwi konsumentom w Unii korzystanie z kart w celu dokonywania wypłat gotówki i płatności w euro na terenie Wspólnoty. Będzie to tak samo łatwe i bezpieczne jak na terenie ich państwa - mówi adwokat Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.

- Nowe rozwiązania wskazują na próbę kompleksowego ujednolicenia reguł prawnych dotyczących transakcji płatniczych na rynku wewnętrznym - uważa dr Tomasz Lipowski z Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego.

Więcej uprawnień konsumentów

Dyrektywa zawiera zapisy o ochronie konsumentów. W przypadku niedokonania płatności lub błędów odpowiedzialność ponosić ma jednostka świadcząca usługi. Będzie też możliwość odwołania zlecenia płatniczego. Czas transferu środków zostanie ograniczony do trzech dni.

- Dyrektywa przyczyni się do zmniejszenia liczby lub nawet wyeliminowania przypadków niewywiązywania się przez przedsiębiorców świadczących usługi płatnicze z zobowiązań wobec klientów - ocenia Ryszard Wojciechowski z Wyższej Szkoły Handlowej w Piotrkowie Trybunalskim.

Zgodnie z projektem, klient musi posiadać pełne dane dotyczące warunków wykonania zlecenia płatniczego i jego ceny. Ma to pozwolić na realne porównanie ofert dostawców usług.

- Obecnie klient może zostać poinformowany ogólnie, że regulamin dotyczący płatności dostępny jest w oddziale banku lub na jego stronach internetowych. To utrudnia rzeczywiste zapoznanie się z warunkami umowy - podkreśla Wojciechowski.

Konkurencja obniży ceny

Zdaniem ekspertów brak jest dziś konkurencji pomiędzy międzynarodowymi podmiotami świadczącymi usługi płatnicze. Dyrektywa zakłada, że rynek będzie otwarty dla konkurencji. Oprócz banków usługi płatnicze będą mogły bowiem świadczyć tzw. instytucje płatnicze (payment institutions). Instytucją płatniczą może zostać osoba fizyczna lub prawna, która uzyska zezwolenie od właściwego organu na świadczenie i wykonywanie usług płatniczych na terytorium Wspólnoty oraz zostanie wpisana do rejestru instytucji płatniczych.

- W przypadku Polski takie instytucje już funkcjonują w postaci pośredników płatniczych. Jednak dyrektywa nakłada w stosunku do nich wymogi ostrożnościowe, co powinno przyczynić się do wzrostu bezpieczeństwa osób korzystających z ich usług - wyjaśnia dr Remigiusz Kaszubski.

Polska będzie musiała stosować dyrektywę PSD, nawet jeśli do czasu jej wejścia w życie nie wejdzie do strefy euro.

Ustawy do nowelizacji

- PSD musi zostać wdrożona, niezależnie od terminu przystąpienia do strefy euro, do listopada 2009 r. Oznacza to, że niezbędna będzie nowelizacja ustawy Prawo bankowe i ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych - mówi Jerzy Bańka.

Podkreśla, że zmiany nastąpią zwłaszcza w zakresie obowiązków informacyjnych w stosunku do klientów, ograniczenia odpowiedzialności klienta za transakcje płatnicze.

Banki są przygotowane

Zdaniem Włodzimierza Kicińskiego, prezesa Nordea Bank Polska, polskie banki są przygotowane na wdrożenie dyrektywy.

- W szczególności banki nie powinny mieć żadnego problemu z dochowaniem terminu transakcji, trzy dni to dla polskich banków żadne wyzwanie. - uważa Włodzimierz Kiciński.

- Natomiast nowe uprawnienia konsumenckie będą wymagały weryfikacji zapisów umów i regulaminów świadczenia usług, tak żeby dostosować relacje z klientami do postanowień dyrektywy. Potrzebne będą także korekty w systemach informatycznych - dodaje.

SZERSZA PERSPEKTYWA - RYNEK

Tylko 54 proc. Polaków korzysta z usług bankowych, 38 proc. nie posiada rachunku osobistego, a 57 proc. nie ma żadnej karty płatniczej. Średnia wysokość podstawowych kosztów bankowych wynosi w Polsce 101 euro (unijna średnia 108). Stawia to nas w grupie średniaków w tym względzie. Jednak np. w Holandii wynosi ona tylko 34 euro.

Piotr Trocha

piotr.trocha@infor.pl