■ Czy BZ WBK w najbliższych latach postawi na powiększanie udziałów w rynku czy dalszą poprawę efektywności?

- Zwiększanie udziałów w rynku to jeden z dwóch strategicznych celów. Obecnie mamy około 5,5-6 proc. udział w rynku kredytów i depozytów, a chcielibyśmy w ciągu najbliższych pięciu, sześciu lat powiększyć go o kilka punktów procentowych, do poziomu 9-11 proc. Natomiast nie będziemy tego robić kosztem pogorszenia efektywności, bo nasz drugi cel to osiągnięcie satysfakcjonującego dla rynku i naszego inwestora wyniku finansowego.

ANDRZEJ POWIERŻA

analityk DM PKO BP

Wszystkie segmenty na rynku bankowym są wzrostowe, w związku z tym można walczyć o wyrywanie dziesiątych części punktów procentowych udziału w każdym segmencie. BZ WBK dobrze radzi sobie w korporacjach i tutaj dalej może się umacniać. W kredytach detalicznych ma mniejsze szanse, ponieważ ta część jest napędzana przez kredyty hipoteczne, a BZ WBK nie udziela kredytów walutowych. Jeżeli spojrzeć na depozyty, BZ WBK ma szanse powalczyć, ale konkurencja jest spora.

■ Na które segmenty działalności bank postawi większy nacisk niż dotychczas?

- Chcemy intensywniej rozwijać bankowość biznesową. Zrealizujemy to m.in. poprzez wzmocnienie sieci naszych centrów bankowości korporacyjnej, które obecnie mieszczą się w pięciu ośrodkach, a w tym roku lub najpóźniej na początku 2008 powstaną dwa kolejne w Szczecinie i w Łodzi. Dodatkowo chcemy rozwijać sieć oddziałów wyspecjalizowanych w obsłudze średnich przedsiębiorstw. Planujemy otwarcie co najmniej kilkunastu takich oddziałów. Nadal będziemy otwierać standardowe placówki oraz mikrooddziały, zwłaszcza w środkowej oraz wschodniej części kraju. Chcemy być także bardziej aktywni na rynku kapitałowym poprzez dalszy rozwój bankowości inwestycyjnej. Postawimy również na dalszy rozwój bankowości bezpośredniej, nie tylko internetowej, ale także mobilnej.

MICHAŁ SOBOLEWSKI

analityk w CDM Pekao

Według nas zysk netto BZ WBK na koniec 2007 roku wyniesie 883 mln zł. Tę prognozę możemy też podwyższyć pod wpływem opublikowanych wyników za I kwartał. W wynikach BZ WBK obserwujemy dynamiczny wzrost przychodów prowizyjnych. Dochody odsetkowe również wzrastają, ale nie w tak szybkim tempie. Przychody prowizyjne rosną przede wszystkim dzięki sprzedaży jednostek funduszu inwestycyjnego Arka.

■ Czy zmieni się polityka BZ WBK w zakresie udzielania kredytów walutowych, których dotychczas bank udzielał niechętnie?

- Nadal stosujemy zasadę, że kredyty powinny być udzielane w tej walucie, w jakiej są osiągane dochody. Nie zmieniamy polityki w tym zakresie, choć nie wykluczam, że dostępność kredytów walutowych może być większa niż dotychczas.

■ BZ WBK rozważa wejście na rynek brytyjski. Czy to jedyny kierunek ekspansji zagranicznej?

- Chcemy być obecni w tych krajach, do których wyjeżdżają nasi rodacy, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Poprzez współpracę z już istniejącymi placówkami: ubezpieczeniowymi, płatniczymi czy agencjami turystycznymi chcemy zaproponować model działalności zbliżony do oferowanego przez Minibank, choć niekoniecznie pod tym samym brandem. Projekt opiera się na oferowaniu prostych usług przy niskich cenach i przy minimum formalności. W Irlandii ściśle współpracujemy z grupą AIB i w efekcie np. wszyscy klienci BZ WBK mogą bezpłatnie korzystać z bankomatów AIB.

■ Kto jest największą konkurencją BZ WBK?

- Polski rynek należy do najbardziej konkurencyjnych w Europie. Bezpośrednio rywalizujemy ze wszystkimi bankami uniwersalnymi o podobnej skali działania, ale konkurentami są także te banki, które się specjalizują w pewnych niszach, jak np. GE Money Bank. Coraz bardziej odczuwalny jest także rozwój banków spółdzielczych, które działają w małych i średnich miejscowościach, a tam znajduje się ponad połowa naszych oddziałów.

PIOTR PALENIK

analityk w ING Securities

Za dwa, trzy lata do przejęcia będzie Getin Bank. Wnioskuję to z dotychczasowej polityki, jaką prowadzi właściciel banku Leszek Czarnecki, który rozwija interesy i w momencie, gdy są już dojrzałe sprzedaje je z dużym zyskiem. Myślę, że w momencie, gdy Getin Bank wskoczy do pierwszej dziesiątki udziału w rynku to zostanie sprzedany przez dotychczasowego właściciela. Spośród innych banków z pierwszej dwudziestki nie wydaje mi się, żeby w najbliższym czasie któryś z nich był na sprzedaż.

■ Czy zmiany na rynku wywołane fuzją Pekao i Banku BPH to dla BZ WBK raczej szansa czy zagrożenie?

- To dla nas jednocześnie szansa i zagrożenie. Część klientów banków w trakcie procesów podziału i integracji obu banków jest bardziej skłonna do zmiany banku. Z drugiej strony, w dalszej perspektywie jest to jednak zagrożenie, ponieważ zarówno Pekao jak i GE Money Bank zwiększą skalę swojego działania, co pozwoli im osiągać dodatkowe synergie, oferować niższe ceny i w efekcie zwiększać dynamikę sprzedaży swoich produktów. Na szczęście skala działania BZ WBK na rynku jest na tyle duża, że nie przeceniamy tego zagrożenia.

Czy banki, których udział w rynku nie przekracza 10 proc. mają racje bytu w kolejnych latach?

- Rzeczywiście w perspektywie najbliższych dwóch, czterech lat jest prawdopodobna kolejna fala konsolidacji w polskim sektorze bankowym. Dlatego nasza strategia nie opiera się wyłącznie na powiększaniu udziału w rynku, ponieważ nie gwarantowałoby to mocnej pozycji finansowej. Celem jest równoległy wzrost udziałów w rynku i utrzymanie stabilnego poziomu wzrostu. To przekłada się na zaufanie obecnych i potencjalnych akcjonariuszy do naszej sytuacji finansowej, co z kolei przekłada się na kurs akcji. Przy wysokiej wycenie skłonność do zakupu BZ WBK przez nowego inwestora czy sprzedaży BZ WBK przez obecnego inwestora jest niewielka. I rzecz najważniejsza: Grupa AIB niezmiennie deklaruje, że chce działać w Polsce długoterminowo, chce swoją obecność w Polsce systematycznie zwiększać.

MATEUSZ MORAWIECKI od 1998 roku w BZ WBK. Karierę zawodową rozpoczął w spółce Cogito

Rozmawiała MONIKA KRZEŚNIAK