Od prawie pół roku JAROMIR NETZEL czeka na akceptację ze strony nadzoru finansowego Jaromir Netzel został powołany na stanowisko prezesa PZU 8 czerwca. Zastąpił na tym stanowisku Cezarego Stypułkowskiego. Po pół roku pełni on funkcję, nie mając jeszcze formalnej zgody nadzoru. Nawet gdy potwierdzą się informacje GP, że przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Stanisław Kluza wstrzyma się od głosu, to siedmioosobowa komisja raczej zaakceptuje kandydaturę prezesa Jaromira Netzla. W skład KNF oprócz Stanisława Kluzy wchodzą wiceprzewodniczący: Iwona Duda i Marcin Gomoła, oraz członkowie Arkadiusz Huzarek (przedstawiciel ministra finansów), Anna Kalata (minister pracy), Jerzy Pruski (wiceprezes NBP) i Henryk Cioch (przedstawiciel prezydenta). – Tą sprawą na pewno się dziś zajmiemy – mówi rzecznik KNF Łukasz Dajnowicz. Jak wynika z informacji GP, Stanisław Kluza, przewodniczący komisji, miałby uchylić się od głosowania w sprawie akceptacji prezesa PZU ze względu na konflikt interesów. Po pierwsze, swojej pracy w BGŻ, którego udziałowcem jest Rabobank, akcjonariusz Eureko, z którym Ministerstwo Skarbu Państwa jest w głębokim konflikcie o PZU. Po drugie, w PZU pracował od 2003 roku do 13 października tego roku jego brat Krzysztof Kluza. Zajmował się tam opracowywaniem strategii ubezpieczyciela. Politycy uważają, że Jaromir Neztel ma wystarczające doświadczenie, by zarządzać PZU, i komisja będzie mu przychylna. – Prezes PZU ma odpowiednie doświadczenie, by zarządzać spółką będącą w większości własnością skarbu państwa, a jednocześnie taką, co do której toczy się spór na arenie międzynarodowej – mówi Artur Zawisza, poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Trzeba było człowieka, który wykazuje się spełnieniem kryterium kompetencyjnego i zaufania, a także jest menedżerem. I prezes Netzel te kryteria wypełnia i realizuje postawione przed nim zadania – dodaje poseł PiS. Decyzja KNF ma zapaść, mimo że komisja nie otrzymała kompletu dokumentów, jaki chciała zgromadzić. Brakuje opinii rady nadzorczej PZU, o którą KNF prosiła w październiku. Wcześniej jednak oczekiwaniem na ten dokument oraz informację z prokuratury tłumaczono przesunięcie decyzji w sprawie Netzla z 5 na 19 grudnia.