"To nie jest sekret, byłem przeciwny członkostwu w UE" - powiedział Gudfinnsson.
"Ale obecne zamieszanie na rynkach oznacza, że musimy rozważyć każdą opcję" - dodał.
Wielu mieszkańców Islandii i polityków w ostatnich latach opowiadało się za przyjęciem wspólnej waluty, co wymaga najpierw członkostwa w UE.
Sektor rybołówstwa był jednak przeciwny takiej opcji, gdyż obawiał się, że pozostając w bloku będzie musiał przestrzegać koncesji połowowych.