Prezes Agory zamierza przedstawić strategię spółki w I kwartale 2008 r. Oprócz umacniania pozycji Gazety Wyborczej postawi na przekaz informacji przez szerokopasmowy internet i telefonię komórkową.
■ Agora to okręt, który płynie po wzburzonych falach, w przekonaniu, że wie, co robi. Dlatego nie tylko nie utonie, ale po drodze może zatopić kilku mniejszych przeciwników - powiedziała w ostatnim wywiadzie GP Wanda Rapaczyńska. W jakim stanie jest Agora pana zdaniem?
- Uważam, że w bardzo dobrym. Spółka posiada solidne aktywa z doskonale rozpoznawalnym okrętem flagowym w postaci Gazety Wyborczej, z powodzeniem działa w kilku innych segmentach, uchwyciła też znaczące przyczółki w obszarze nowych mediów. Agora to mocny zespół zdolnych, zmotywowanych ludzi. Jednym z moich zadań będzie uwolnienie tej skumulowanej energii i skierowanie jej na te obszary, gdzie możliwości rozwoju będą największe.
■ Dlaczego przyjął pan tę funkcję? Rynek dał panu kredyt zaufania, ale ma też duże oczekiwania.
- Zdaję sobie z tego sprawę. Jest to ogromne wyzwanie, a ja uznałem, że nadszedł czas na zmiany. Można powiedzieć, że w ostatnich latach większość mojej aktywności zawodowej miała miejsce po stronie dystrybucyjno-usługowej rynku mediów elektronicznych, teraz wracam na stronę kontentową, czyli związaną z dostarczaniem treści. Jeszcze dziesięć lat temu to były dwa różne światy. Dziś jednak przenikają się już do tego stopnia, że moi dotychczasowi partnerzy biznesowi będą w większości przypadków nadal moimi partnerami, tyle że teraz w kontekście Agory.
UPC to wiodąca firma branży, solidne zaplecze finansowe i technologiczne grupy Liberty Global, duże możliwości osobistego rozwoju. Ale Agora to bardziej bezpośredni związek między wypracowaną w kraju strategią, jej implementacją i w konsekwencji reakcją rynków finansowych - polskich i zagranicznych.
■ Jaki jest najważniejszy cel, jaki stawia pan sobie w spółce?
- Zbudowanie silnej, nowoczesnej grupy medialnej, sprawnie korzystającej z otwierających się na rynku nowych możliwości, być może również na arenie międzynarodowej.
■ Jak to osiągnąć?
- To zadanie na dłuższy czas, sprowadzające się do realizacji strategii wypracowanej i przyjętej przez cały zespół. Jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić dziś o konkretach. W najbliższych dniach czekają mnie spotkania z inwestorami w Polsce, Londynie i Nowym Jorku. Potem będę poznawał spółkę i współpracowników. Najbliższe miesiące będą czasem przygotowań nowej strategii. Myślę, że będziemy mogli zaprezentować ją inwestorom w I kwartale przyszłego roku.
■ W jakich kierunkach Agora będzie się rozwijać? Na jakie obszary rynku powinna postawić? Szukać okazji do kupna udziałów telewizji czy nie?
- Do czasu przedstawienia nowej strategii spółki nie chciałbym się wypowiadać co do konkretnych działań, byłoby to niepoważne. Mogę natomiast powiedzieć, że oprócz umacniania pozycji Gazety Wyborczej i organicznego wzrostu w istniejących segmentach spółka musi budować swoją pozycję konkurencyjną w nowych obszarach. Na pewno będziemy dążyli do zwiększenia zasobów audiowizualnych, wzmocnimy działania zmierzające do wykorzystania nowych form dystrybucji treści - od szerokopasmowego internetu po telefonię komórkową. Warto też wspomnieć o zaletach i możliwościach, jakie niesie cyfrowa transformacja. Postępująca fragmentaryzacja odbiorców zawartości programowej stwarza zagrożenia, ale otwiera też nowe możliwości. Warto im się przyjrzeć.
■ Nie kierował pan nigdy wydawnictwem prasowym, tymczasem zostaje pan prezesem tuż przed kolejnym trudnym momentem dla Agory i Gazety Wyborczej - jesienią pojawi się nowy konkurent, dziennik Polskapresse.
- Zawsze doceniam konkurencję, ale zespół Agory udowodnił, że potrafi działać pod presją. Rosnąca konkurencja i nieustanne zmiany są wbudowane w rynkowe trendy, kluczem do długoterminowego sukcesu jest umiejętne połączenie obrony zajmowanych pozycji i kreowania nowych możliwości. Od dawna nie pamiętam sytuacji, w której nie działałem na rynku w warunkach silnej konkurencji...
Rozmawiał MICHAŁ FURA
■ MAREK SOWA od 2000 roku reprezentował w Polsce interesy międzynarodowej grupy medialnej Liberty Global, m.in. jako wiceprezes UPC Polska i członek rady nadzorczej Canal+. Ukończył amerykanistykę na Uniwersytecie Warszawskim, MBA na Uniwersytecie Warszawskim i University of Illinois
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama