Nie cichną echa wywiadu z kandydatem na prezesa TVP Andrzejem Urbańskim, w którym zapowiedział m.in. chęć skończenia z dyktatem domów mediowych. Przychody reklamowe TVP, które teraz w zdecydowanej większości pochodzą z kontraktów negocjowanych przez domy mediowe, miałyby zostać ograniczone do około 50 proc. Reszta pochodzić miałaby z kontraktów bezpośrednich z pominięciem agencji. Po fali krytyki ze strony największych domów mediowych Andrzej Urbański złagodził ton.
ANDRZEJ URBAŃSKI, kandydat na prezesa TVP, chce ograniczyć współpracę z domami mediowymi – Cieszę się, że zainicjowałem debatę na temat współpracy domów mediowych z TVP. Domy mediowe są częścią dojrzałego rynku i spełniają ważną rolę stabilizacyjną. Nie ma sporu, że są one potrzebne klientom i mediom, choć – jak w innych dziedzinach biznesu – nie są jedynym kanałem sprzedaży czasu antenowego – mówi Andrzej Urbański. Zaprasza jednocześnie szefów domów mediowych do debaty na temat zmian zachodzących na rynku mediów i docelowego modelu współpracy z klientami. Najwięksi z nich, którzy rocznie przeznaczają na promocję w mediach od kilkudziesięciu do kilkuset milionów złotych, nie zamierzają zrezygnować z pośrednictwa domów mediowych. Z jednej strony współpraca z nimi często gwarantuje im niższe ceny niż gdyby kupowali reklamy z cenników. Jednak to nie jedyny powód współpracy największych reklamodawców, którzy domom mediowym zlecają niemal wszystkie swoje kampanie. Najczęściej trwają kilka miesięcy, obejmując nie tylko telewizje, ale także inne media – radio, prasę, outdoor i internet. – Domy mediowe są niezbędne, bo dają nam wiedzę, jak precyzyjnie dotrzeć do konsumentów. Sprawą drugorzędną w tej sytuacji jest, w jakim konkretnie mediach się pojawimy. Mimo że mamy własny dział planowania mediów, to i tak nie jest on w stanie zapewnić takiego poziomu obsługi, jaki oferują domy mediowe – mówi Paweł Kwiatkowski, rzecznik prasowy Kompanii Piwowarskiej, największego producenta piwa w Polsce, który na promocję swoich dziesięciu marek wydał w ubiegłym roku 60 mln zł.