Nowy partner do podwyższenia kapitału i przejęcia części udziałów ma być znany do końca marca – zapowiadał miesiąc temu w rozmowie z GP Wiesław Walendziak, wiceprezes Prokom Investments, właściciel Radia PiN. Dziś wiadomo, że ten termin nie zostanie dotrzymany. – Przesuwamy negocjacje jeszcze o około miesiąc. Jest trzech partnerów, z którymi rozmawiamy. Jak mówiłem wcześniej, nie spieszymy się, bo szukamy partnera, z którym będziemy mogli rozwijać ten biznes – mówi GP Wiesław Walendziak. Po raz kolejny nie chciał skomentować informacji na temat spółek medialnych zainteresowanych kupnem udziałów w stacji. Wynika z nich, że jest wśród nich Eurozet, właściciel m.in. Radia Zet, Agora posiadająca m.in. radio TOK FM oraz Bauer, który właśnie przejął 100 proc. udziałów w Brokerze, właścicielu radia RMF FM. Przez moment udziałami zainteresowana była także Grupa ITI, ale ostatecznie wycofała się z negocjacji. Agora nie chciała komentować spekulacji na temat jej udziału w negocjacjach. – Rozmawiamy z wieloma podmiotami, ale nie mamy zwyczaju ich ujawniać – powiedziała z kolei GP Katarzyna Brzezińska, PR menedżer Eurozet, właściciela Radia Zet. Zdaniem specjalistów, warszawskie Radio PiN wzmocniłoby porfolio każdej z wyżej wymienionych spółek medialnych. Ma bowiem uznaną markę, a na fali rosnącego zainteresowanie tematyką biznesową przyciąga coraz więcej reklamodawców. W ubiegłym roku stacja zebrała z reklam, według Expert Monitora, 13,3 mln zł, aż o 39,2 proc. więcej niż przed rokiem, podczas gdy cały rynek reklamy radiowej wzrósł o 18,4 proc. Stacja adresowana jest do atrakcyjnej grupy docelowej – osób z wyższym wykształceniem do 40 roku życia. Jedyny jej problem to lokalny, warszawski zasięg, który Prokom chciałby zwiększyć z pomocą partnera, którego szuka obecnie dla stacji.