"Środowisko polskich przedsiębiorców od dawna oczekuje konkretnych deklaracji w sprawie terminu przyjęcia euro. Pomimo obserwowanej w ostatnich tygodniach pewnej deprecjacji złotówki w stosunku do euro i innych wiodących walut, silny złoty nadal powoduje, że polscy eksporterzy funkcjonują na granicy opłacalności, co znacznie utrudnia planowanie produkcji i rozwój przedsiębiorstw" - poinformowała KIG dziś w komunikacie.
Izba z zadowoleniem przyjęła deklarację wiceminister finansów Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, która oświadczyła dziś w Sejmie, że zawirowania na światowych rynkach finansowych nie opóźnią przyjęcia euro przez Polskę.
"Intencją rządu jest, aby Polska spełniła w 2011 roku nominalne kryteria konwergencji. Pozwoli to - m.in. po wydaniu przez Komisję Europejską pozytywnej opinii dotyczącej wejścia Polski do strefy euro (...) - na przyjęcie przez nasz kraj wspólnej waluty z dniem 1 stycznia 2012" - powiedziała wiceminister.
"W sprawie przyjęcia euro rząd mówi wreszcie jednym głosem"
Zdaniem KIG słowa wiceminister potwierdzają, iż w sprawie przyjęcia euro rząd mówi wreszcie jednym głosem.
"Po wejściu Polski do strefy euro przedsiębiorcy handlujący ze strefą euro nie będą musieli ciągle śledzić kursów walutowych, nie będzie potrzeby ponoszenia kosztów związanych z wymianą walut, zniknie ryzyko straty wskutek zmian kursu, nie będzie trzeba nabywać instrumentów finansowych służących zabezpieczeniu przeciwko wahaniom kursu. Da to więcej czasu na strategiczne myślenie o rozwoju przedsiębiorstw" - uważają członkowie Izby.
Ponadto - zdaniem przedsiębiorców - spełnienie kryteriów z Maastricht, czyli m.in. zrównoważenie finansów publicznych i zapewnienie stabilności makroekonomicznej, zapowiadane na 2011 rok, będzie "korzystne dla naszego państwa, niezależnie od decyzji o przystąpieniu do strefy euro".