Wydawcy kolorowych pism sięgają po sprawdzone wzorce damskiej prasy i wznawiają publikacje tytułów znanych przed laty.
W połowie października wydawnictwo Bauer wskrzesza znane przed laty pismo Kobieta i życie. Niedawno zadebiutował kobiecy magazyn Bluszcz, dla którego pierwowzorem było przedwojenne pismo o tej samej nazwie.
Pisma dla kobiet to jeden z najbardziej rozbudowanych pod względem liczby tytułów segmentów wydawniczych na rynku. Kobieta i życie to tytuł poradnikowy - w tej grupie konkurencja sięga kilkunastu magazynów. Show jest szóstym (a trzecim Bauera) tytułem w swoim segmencie, a Bluszcz - czwartym.
Mimo negatywnych trendów - wolno rosnącego rynku reklamy i odpływających do darmowych informacji w internecie czytelników - wydawcy twardo walczą o czytelników i reklamodawców. W efekcie przybywa nowych tytułów, ale bardzo zmienia się struktura rynku - spadają średnie nakłady pism, ale powstają nowe, niszowe segmenty z pismami dla konkretnych grup czytelników.
- To tendencja, która będzie się pogłębiać, nie tylko w prasie dla kobiet - uważa Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.
Zdaniem Rafała Oracza, dyrektora zarządzającego firmy doradczej CR Media Consulting, najwięcej możliwości mają wydawcy prasy kobiecej.
- Możemy się spodziewać jeszcze wielu nowych propozycji. Będą one szły w kierunku coraz bardziej sprofilowanym tematycznie - mówi Rafał Oracz.
Wymusza to coraz większa konkurencja ze strony internetu (masa darmowych serwisów) oraz telewizje tworzące kolejne kanały tematyczne. A także presja reklamodawców, którzy coraz chętniej wybierają tematyczne media zamiast mediów masowych, zapchanych reklamami.
- Nakład tytułów spada, bo nowe nisze są coraz mniejsze. Grupa czytelników się zmniejsza. Mamy do czynienia z rozpychaniem się wydawców na kurczącym się rynku. Kiedyś wystarczyło jedno pismo dla wędkarzy, teraz są cztery. Pism poświęconych lotnictwu jest chyba pięć. Tak samo jest z pismami sportowymi, motoryzacyjnymi, nie wspominając już o kobiecych - dodaje Maciej Hoffman.
Powstają nowe segmenty, np. pism shoppingowych, których jeszcze do niedawna w ogóle nie było. Stworzyła je Agora (Logo i Avanti). Nowe pisma powstają też w segmencie dla dzieci. Wydawnictwo Media Service Zawada wprowadziło niedawno magazyn Ulubieńcy z ekranu dla trzy- i sześciolatków, Axel Springer Polska uruchomił nowy tytuł Komputer Świat Gry, który ma pomagać rodzicom w wyborze gier komputerowych. Egmont wyda miesięcznik dla fanów Star Wars w wieku 9-12 lat.
Nowe tytuły powstały w segmencie sportowym (miesięczniki Magazyn Futbol i Futbol.pl), wnętrzarskim (na fali boomu mieszkaniowego), poradników dla świeżo upieczonych rodziców, dla nowożeńców. Media masowe też zaczęły tworzyć ofertę w niszach, najczęściej darmową - jak np. Polityka, która obok dodatków Niezbędnik Inteligenta, Niezbędnik Psychologiczny, wydała niedawno kolejny - Sztuka życia. Tytuły są darmowe, mają przyciągnąć określonego czytelnika, a za nim reklamodawców. I to jeszcze nie koniec.
Zdaniem Rafała Oracza szanse na sukces mają projekty umiejscowione w tak zwanych głębokich segmentach, związanych z ważnymi wydarzeniami w życiu, takimi jak zakup samochodu, kupno mieszkania, narodziny dziecka.
- Mogłoby się powieść także wydawanie tytułów o uznanych markach zachodnich, jak Kicker albo Wired - dodaje Rafał Oracz.
Coraz większa konkurencja sprawia jednak, że nie każdy wydawca może osiągnąć dziś sukces. Tylko największych stać na skuteczne, ale drogie strategie szybkiego zajęcia niemal całego segmentu. Jedynym sposobem jest wojna cenowa - wprowadzając Show, Bauer ustalił cenę na poziomie 1,50 zł, najniższą w segmencie.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama