Większość inwestorów, którzy kupili nieruchomości w II połowie 2007 r. jeszcze nie zarobiła na wzroście ich wartości.

- Nie możemy liczyć na wzrosty o 50 proc. rocznie, ale nieruchomości wciąż będą dobrą inwestycją - mówi Łukasz Drągowski, prezes agencji nieruchomosci AD Drągowski.

Według Piotra Bielskiego, ekonomisty banku BZ WBK, najważniejszym argumentem za dalszym wzrostem cen jest duży niedobór mieszkań w Polsce, który wynosi co najmniej 1,1 mln lokali. W najbliższych latach będzie go pogłębiał wzrost liczby nowych gospodarstw domowych o ok. 150 tys. rocznie. Rośnie dostępność mieszkań dla Polaków ze względu na wzrost płac oraz niższe niż w Europie Zachodniej ceny nieruchomości.

- W perspektywie kilkunastu lat ceny mieszkań będą rosły. Przeciętna stopa zwrotu z takich inwestycji może wynieść średnio 5-7 proc. rocznie - mówi Piotr Bielski.

Bodźcem zwiększającym opłacalność inwestycji są rosnące ceny wynajmu mieszkań, które według szacunków GP w 2008 roku wzrosną o 10 proc. To sprawia, że opłacalną inwestycją może być nawet sfinansowanie kupna mieszkania kredytem hipotecznym, ale nie w złotówkach.

- Znalezienie atrakcyjnej oferty i sfinansowanie jej kredytem we frankach może być wciąż dobrym pomysłem na pomnożenie kapitału - dodaje Piotr Bielski.

WOJCIECH IWANIUK

wojciech.iwaniuk@infor.pl.