•  W ciągu pięciu miesięcy koszt budowy domu spadł o 6 proc., do poziomu z maja 2007 r.
  •  Spadek jest jednak chwilowy, bo ceny usług ekip budowlanych znowu zaczną rosnąć
  •  Do końca lutego można kupić tańsze materiały, których koszt na wiosnę wzrośnie

Nie powtórzy się sytuacja z I połowy 2007 r., kiedy materiały budowlane zdrożały o 100 proc. Spadek cen, który obserwujemy w ostatnich miesiącach, nie jest długotrwały i ma charakter sezonowy. Mimo że zima pozwala na prowadzenie większości prac budowlanych, popyt na materiały jest mniejszy niż w sezonie. Dlatego każdy, kto ma taką możliwość, powinien rozważyć kupno materiałów teraz, bo na wiosnę ceny powrócą do poziomu z 2007 roku, a w szczycie sezonu pójdą w górę o 10-15 proc. - twierdzą specjaliści.

- W tym roku podrożał już cement, cegły, a także styropian i stal budowlana, a od połowy grudnia 2007 r. rośnie sprzedaż wyrobów ceramicznych i betonów komórkowych, bo wielu inwestorów i hurtowników zaopatruje się w nie w obawie przed wzrostem cen - mówi Bogdan Panhirsz, dyrektor handlowy Grupy PSB.

Według ekspertów ceny materiałów budowlanych będą rosły nierównomiernie, a na wzrost poza popytem będą wpływać koszty energii.

- Ze względu na niskie limity emisji CO2 będą kłopoty z produkcją cementu, co podniesie jego cenę. Wolniej będą rosły ceny ceramiki sanitarnej i płytek, ale drożejąca energia wymusi wzrost także ich cen - mówi Zbigniew Bachman z Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa.

Na zbliżonym do obecnego poziomie w najbliższym czasie powinny się utrzymać ceny cegły klinkierowej, materiałów dachowych i okien.

Składy budowlane już przeżywają pewne ożywienie. I choć na razie nie brakuje materiałów budowlanych, to przedstawiciele składów przewidują, że problemy z dostępnością mogą pojawić się już na wiosnę.

- W składach budowlanych największy popyt jest teraz na materiały ścienne, m.in. na pustaki proterm, które już zaczęły drożeć. Firmy produkcyjne ze względu na ciepłą zimę nie mogły uzupełnić zapasów, co wpłynie na wzrost cen ciężkich materiałów budowlanych, które ostatnio były nieco tańsze - mówi Michał Wajzer ze składu materiałów budowlanych Losko.

Gazeta Prawna już po raz trzeci przedstawia kosztorys budowy domu jednorodzinnego o powierzchni około 150 mkw. Wzięliśmy pod uwagę koszty materiałów budowlanych potrzebnych do budowy domu w stanie deweloperskim i robocizny. Kosztorys uwzględnia stawki charakterystyczne dla okolic Poznania. W zależności od regionu, ostateczne koszty mogą się różnić. O sporządzenie kosztorysu budowy poprosiliśmy tę sama firmę, a zestawienie odnosi się do takiego samego domu z uwzględnieniem aktualnych cen.

Z przeprowadzonej analizy wynika, że w ciągu pięciu miesięcy koszt budowy 150-metrowego domu spadł o 6,1 proc. i powrócił do poziomu z maja 2007 r., kiedy Gazeta Prawna przeprowadziła pierwszą analizę.

- Obecny spadek kosztów budowy domu wywołany jest okresem zimowym. Mimo że jest ona ciepła i prace budowlane w wielu miejscach trwają, to zawsze w okresie zimowym ceny spadają, ponieważ występuje nadpodaż materiałów budowlanych, a fachowcy w tym okresie nieco obniżają swoje stawki godzinowe. Dlatego styczeń zawsze jest lepszym miesiącem na inwestycje - mówi Grzegorz Marciniak z firmy budowlanej Bud-ma.

W porównaniu z poprzednim zestawieniem (sierpień 2007 r.) najbardziej spadły ceny pustaków proterm, bloczków betonowych, betonu i cegły klinkierowej. Wszystkie te materiały staniały o ponad 15 proc. Według Grzegorza Marciniaka teraz tańsze są materiały, które w 2007 roku były słabo dostępne i brakowało ich w składach budowlanych. Przez ostatnich pięć miesięcy zdrożały jedynie ceny stropów terriva i więźby dachowej.

Według naszych szacunków koszt budowy domu w kwietniu 2008 r. powinien wyrównać się z poziomem, który widzieliśmy na koniec sierpnia 2007 r. a w dalszej części roku może wzrosnąć o kolejne 10 proc.

Jednym z czynników, który będzie miał wpływ na wzrost kosztów budowy, jest cena robocizny, której koszty w 2008 roku znów wzrosną.

- Szacujemy, że koszt robocizny przy pracach budowlanych wzrośnie w tym roku o kolejne 10-15 proc. - mówi Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu.

Podniesienie płac w największych firmach budowlanych zwiększy roszczenia wszystkich fachowców, których wciąż brakuje na rynku. Pracownicy z Ukrainy także wolą pracować w zachodniej Europie niż zatrzymywać się w Polsce.

- Wciąż niewiele jest małych, zatrudniających pięciu, siedmiu pracowników firm, które całościowo zajmują się budową domu. Znalezienie takiej ekipy o odpowiednich kwalifikacjach zajmie co najmniej dwa miesiące - mówi Konrad Kubicki, właściciel firmy remontowo-budowlanej.

Z tego powodu osoby budujące dom często korzystają z usług indywidualnych fachowców głównie przy wykończeniu domu. Takie rozwiązanie co prawda pozwala zaoszczędzić część środków, ale często wiąże się z usługą o niższej jakości.

Wojciech Iwaniuk

wojciech.iwaniuk@infor.pl

OPINIA

RADOSŁAW MACHNIK

analityk Nieruchomości Północ

Korzystając z dynamicznych wzrostów cen mieszkań, wiele osób zamieniało je na domy. Doprowadziło to do wzrostu cen gruntu pod budowę domu. W dużych aglomeracjach ostatnie lata przynosiły wzrosty ok. 45-65 proc. rocznie. W  2007 roku grunty pod budownictwo jednorodzinne podrożały o 20-40 proc. w dużych miastach i graniczących z nimi miejscowościach. W 2008 roku można się spodziewać mniejszych wzrostów, do 12 proc. w dużych aglomeracjach. Obecnie średnia cena mkw. ziemi w dużych miastach to 290- 600 zł. Trudniej oszacować wartość działki niż mieszkania, bo różnica w cenach sąsiadujących działek może wynosić nawet 100 proc. Klienci poszukują działek o powierzchni około 1 tys. mkw. i w cenie do 250-300 tys. zł. Często decydują się na bardziej odległe od centrum miast miejscowości.