Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Wzrost cen mieszkań o średnim standardzie okazał się w ubiegłym roku znacznie wyższy niż luksusowych apartamentów. Stąd też dla osób dysponujących znaczną gotówką lub wysoką zdolnością kredytową inwestycja w ten sektor rynku nieruchomości nadal zdaje się gwarantować atrakcyjną stopę zwrotu zainwestowanego kapitału.
Zrealizowany w końcu 2006 roku w Łodzi kompleks tzw. loftów U Scheiblera, czyli apartamentów usytuowanych w obiekcie poprzemysłowym, cieszył się ogromnym powodzeniem nabywców. Nie bez znaczenia była też atrakcyjna cena - ostatnio 7 tys. zł za mkw., choć początkowo ceny zaczynały się od 4 tys. zł. Były więc aż o jedną trzecią niższe niż obecna średnia cena 1 mkw. nowego mieszkania w Łodzi, która w czerwcu tego roku - według portalu Tabela Ofert - przekroczyła pułap 6,1 tys. za mkw. We Wrocławiu cena za metr kwadratowy apartamentu o zbliżonym standardzie wynosi dziś około 11 tys. za 1 mkw. W centrum Poznania za 1 mkw. takiego lokalu trzeba zapłacić około 10 tys. złotych.
Jeszcze drożej jest w Warszawie. W Śródmieściu ceny za metr kwadratowy zaczynają się wprawdzie od 12 tys. zł za metr kwadratowy, ale w tych prestiżowych projektach, które nie weszły jeszcze w fazę realizacji, mieszczą się najczęściej w szerokim przedziale od 15 do 20 tys. złotych za 1 mkw. Chociaż najwyższą cenę trzeba zapłacić za apartament na ostatnim 45 piętrze apartamentu zaprojektowanego przez światowej sławy architekta Daniela Liebeskinda. W tym budynku, który powstanie przy Złotej 44, trzeba bowiem zapłacić 30 tys. złotych za mkw. Bez porównania tańsze będą lofty zrealizowane w budynkach po byłych Zakładach Optycznych przy ulicy Grochowskiej na Pradze. W tym przypadku cena 1 metra kwadratowego, jak zapowiada deweloper, będzie się wahać od 9 do 11 tys. złotych za metr kwadratowy.
Rozpiętość cen za apartamenty jest bez porównania większa niż w przypadku bardziej popularnych segmentów rynku. Zależy ona nie tylko od lokalizacji i standardu wykończenia, ale i szerokości oferty dodanej w postaci np. klubu fitness, basenu, ogrodu zimowego, recepcji świadczącej usługi o charakterze hotelowym czy też renomy projektującego budynek architekta. Podejmując decyzję o zakupie apartamentu w celach inwestycyjnych, a także z myślą o czerpaniu dochodów z najmu, trzeba, oczywiście, wszystkie czynniki uwzględnić i przeanalizować ich znaczenie oraz wartość dla przyszłego kupca lub najemcy.
- Ceny apartamentów w centrum Warszawy osiągnęły wysoki pułap i można oczekiwać, że ceny mieszkań w nowo budowanych luksusowych budynkach będą do tego cenowego pułapu zmierzać. A zatem wzrost wartości lokalu będzie w tym segmencie rynku największy, zwłaszcza że w szybkim tempie rosną ceny gruntów w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach - mówi Waldemar Olesiak, szef zespołu ds. badań i analiz Agencji Emmerson.
Trzeba jednak mieć świadomość, że rynek na drogie apartamenty (z wyjątkiem stołecznego) jest bardzo płytki. W metropoliach regionalnych równoczesna realizacja kilku projektów może skutecznie zahamować na dłuższy czas oczekiwany wzrost cen.
Wśród analityków rynku nieruchomości nie brakuje także opinii, że zwłaszcza ceny warszawskie są już nazbyt wyśrubowane.
- Ceny nie mogą rosnąć bez końca, w którymś momencie dojdzie do załamania trendu wzrostowego, pytanie tylko, kiedy to nastąpi - mówi Joanna Lebiedź ze stołecznej agencji Lebiedź i Lebiedź.
- Obserwujemy obecnie zdecydowanie mniejsze zainteresowanie zakupem najdroższych mieszkań, i to zarówno nowych, jak i tych z drugiej ręki - dodaje Lebiedź.
O rosnącej niepewności co do przyszłego stołecznego rynku luksusowych mieszkań może także świadczyć fakt, że w agencjach pojawia się coraz więcej ofert odsprzedaży tzw. opcji i cesji praw do apartamentów, które albo są w fazie realizacji, albo ich budowa jeszcze się nie rozpoczęła.
Znany deweloper Dom Developer już w lutym tego roku ogłosił, że wycofuje się z budowy apartamentów ze względu na rosnące ryzyko przegrzania rynku i obecnie skoncentruje się na budowie mieszkań tańszych.