Autopromocja

Zastrzyk finansowy dla Kompanii Węglowej

węgiel, górnik, kopalnia
węgiel, górnik, kopalniaShutterStock
2 marca 2015

Firma dostała 350 mln zł zaliczki na poczet sprzedaży czterech kopalń.

2097800-kompania-weglowa.jpg
Kompania Węglowa

Restrukturyzacja Kompanii Węglowej wchodzi w decydującą fazę. Firma otrzymała pod koniec lutego zaliczkę za swoje najzdrowsze aktywa, które mają być wniesione do nowo utworzonej spółki Węglokoks Rybnicki Okręg Wydobywczy (Węglokoks ROW). Chodzi o KWK Rydułtowy-Anna, KWK Marcel, KWK Jankowice oraz KWK Chwałowice.

Krzysztof Sędzikowski, prezes Kompanii Węglowej, zastrzega, że na razie zawarto z Węglokoksem ROW tylko umowę przedwstępną, ale potwierdza, że spółka już otrzymała zaliczkę na poczet transakcji. Kwota 350 mln zł, jaka trafiła do KW, jest niezbędna, by firma mogła funkcjonować, i zostanie przeznaczona m.in. na wypłaty i regulowanie zobowiązań. Na pierwszą ratę 14. pensji, którą miała wypłacić do 13 lutego, KW miała gotówkę, pozostałe 60 proc. czternastki ma trafić do górników do końca I półrocza.

W zeszłym tygodniu Węglokoks ROW wystąpił do UOKiK z wnioskiem w sprawie przejęcia zorganizowanej części KW, czyli właśnie tych czterech rybnickich kopalń węgla kamiennego. To – obok innych zgód administracyjnych oraz korporacyjnych – konieczny warunek do sfinalizowania transakcji, która jest etapem realizacji rządowego programu naprawczego dla górnictwa.

Sędzikowski dodaje, że Kompania Węglowa prowadzi negocjacje z wierzycielami w sprawie przeniesienia zadłużenia starej Kompanii do nowej spółki. Chodzi o 1,2 mld zł zadłużenia, a na liście wierzycieli Kompanii są: Węglokoks, PKO BP, BNP Paribas, BZWBK, Alior Bank i BGK.

– Chcemy zakończyć rozmowy do czerwca. Myślę, że negocjacje nabiorą tempa, gdy włączą się do nich także potencjalni inwestorzy – mówi Sędzikowski. Nie chce zdradzić, o kogo chodzi i czy rozpoczął już z nimi rozmowy. Rządowe plany zakładały, że inwestorami dla górnictwa węgla kamiennego mogłyby być koncerny energetyczne. Problem w tym, że większość z nich wcale się nie pali do tego, aby obejmować udziały w spółkach wydobywczych czy kupować poszczególne kopalnie.

– Analizujemy różne scenariusze zaangażowania, ale zapewniam, że zaakceptujemy jedynie taki, który tworzy wartość dla akcjonariuszy – powiedział niedawno Marek Woszczyk, prezes PGE. Koncern kupuje obecnie 6–7 mln ton węgla kamiennego. Zdolności kopalń należących do KW to prawie 30 mln ton.

Być może więcej o udziale sektora energetycznego w restrukturyzacji górnictwa dowiemy się dziś, ponieważ przed południem przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa oraz Kompanii mają zaprezentować dotychczasowe dokonania dotyczące restrukturyzacji i przedstawić dalsze zamierzenia na najbliższy czas.

Wiadomo, że do nowej Kompanii Węglowej, której zrąb stanowi dziś Węglokoks ROW, ma trafić 11 kopalń dzisiejszej KW. Oprócz czterech wymienionych wyżej będą to: Ruch Sośnica, czyli część kopalni Sośnica-Makoszowy, Bolesław Śmiały, Ziemowit, Piast, Bielszowice, Halemba-Wirek, Pokój, a także Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych, Zakład Logistyki Materiałowej, Zakład Informatyki i Telekomunikacji, Zakład Elektrociepłowni, Zakład Remontowo-Produkcyjny. Tworzenie tej nowej spółki – zgodnie z podpisanym w styczniu porozumieniem rządowym – ma się zakończyć 30 września tego roku.

Według informacji „Gazety Wyborczej”, która powołuje się na związkowców, plan biznesowy dla nowej KW zakłada cięcie ok. 7 tys. etatów i wprowadzenie do kopalń znacznej liczby pracowników firm zewnętrznych. W samej spółce powiedziano nam, że sprawa jest bardziej złożona, bo zarząd przedstawił tylko organizacjom związkowym różne warianty do konsultacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.