– Jesteśmy świadkami bardzo ważnego wydarzenia, ponieważ ostatnie miesiące pokazały, że transformacja energetyczna, o której mówimy w Polsce właściwie codziennie (…), nie będzie mogła mieć miejsca bez towarzyszącej infrastruktury energetycznej – powiedział w Karpaczu Mateusz Berger, sekretarz stanu i pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej.

Jak wskazał Paweł Borys, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju, finansowanie długoterminowe w wysokości 1 mld zł umożliwi spółce GAZ-SYSTEM finansowanie ważnych inwestycji w rozwój infrastruktury przesyłowej gazu. Dodał też, że PFR współpracuje z GAZ-SYSTEM przy budowie terminala pływającego FSRU (ang. Floating Storage Regasification Unit – red.) oraz odpowiedniej infrastruktury przesyłowej w Gdańsku.

– Skala inwestycji, które realizuje GAZ-SYSTEM, jest olbrzymia i idzie w miliardy złotych, dlatego ważne jest, żeby GAZ-SYSTEM miał bezpieczeństwo finansowania. Deklarujemy, że jako Polski Fundusz Rozwoju chcemy aktywnie wspierać GAZ-SYSTEM, jeżeli chodzi o realizację tego programu inwestycyjnego, który zwiększa bezpieczeństwo energetyczne Polski – mówił Paweł Borys.

Szef PFR przekazał również, że wsparcie finansowe w ramach programu „PFR Green Hub” trafi do spółki R.Power.

– Podpisaliśmy umowę na kwotę 120 mln zł. Jest to prywatny inwestor na rynku energii słonecznej. Finansowanie ma umożliwić firmie, która staje się powoli liderem tego rynku w Polsce, rozwój mocy produkcji energii elektrycznej o ok. 390 MW, więc jest to też element budowy z jednej strony bezpieczeństwa energetycznego, a z drugiej strony wdrażania transformacji energetycznej – komentował.

– Transformacja energetyczna bez rozwoju polskich firm ma połowiczny sens. Możemy się „zazielenić”, ale jeśli zrobimy to z importu, nie popchniemy do przodu polskiej gospodarki, nie zapewnimy polskim firmom możliwości wzrostu. A już dzisiaj R.Power staje się bardzo istotnym europejskim graczem. I my takich liderów chcemy wspierać – podkreślił podczas debaty „PFR – Nowe podejście do bezpieczeństwa energetycznego Polski” Bartłomiej Pawlak, wiceprezes PFR.

– Potrzebujemy kapitału instytucjonalnego, który będzie wspierał zieloną transformację realizowaną przez polskie firmy. Tak się dzieje na rynkach zagranicznych (…). W Polsce jednym z kluczowych podmiotów dysponujących kapitałem instytucjonalnym jest PFR – wskazał Tomasz Sęk, członek zarządu R.Power S.A. – Co do tego, że zielona transformacja wydarzy się w Polsce, nie mamy wątpliwości. Pytanie tylko, kto będzie tego beneficjentem. Czy my, jako polska gospodarka, będziemy podwykonawcami, co ma krótkotrwały wpływ na gospodarkę (…). Dzięki PFR mamy szansę wykorzystać polską trampolinę, żeby spróbować zawojować inne rynki. Myślę, że to realne, a środki z PFR nam w tym pomogą – komentował.

R.Power już teraz inwestuje w elektrownie fotowoltaiczne we Włoszech, Portugalii, Rumunii i Niemczech.

Niezbędny impuls

Nowa sytuacja geopolityczna i gospodarcza w Europie wymaga odpowiedniego podejścia do bezpieczeństwa energetycznego kraju. Na potrzebę zredefiniowania polskiej polityki energetycznej wskazał Mateusz Berger.

– Poprzez różne uwarunkowania znaleźliśmy się właściwe w kleszczach polityki prowadzonej przez Rosję – stwierdził, uzupełniając, że w świecie zachodnim konieczny jest dialog i „brak dawania się rozgrywać” Rosji, z czym mieliśmy do czynienia przez ostatnie dwie dekady. W tym kontekście pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej wskazał, że niezbędne jest ujęcie systemowe oraz wspólne działanie w ramach Unii Europejskiej.

Mateusz Berger zauważył przy tym, że mimo tragicznego kryzysu u bram Polski, nie jesteśmy w stanie odejść od założeń klimatycznych. W tym kontekście zaś na pewno swoją rolę do odegrania mają gaz oraz rozwój energetyki odnawialnej. Oprócz tego – w jego ocenie – Polska powinna wrócić do tematu energetyki jądrowej.

Doświadczenia innych państw pokazują, że rozwój energetyki jądrowej finansuje się najczęściej środkami państwowymi. W przypadku Polski istotne znaczenie może mieć również kapitał prywatny.

– System zachęt i stworzenie całego systemu opartego na mechanizmie wsparcia poprzez wpisanie kosztów, które musi ponieść gospodarka, w cenę przesyłu czy różne mechanizmy dyferencyjne kontraktów różnicowych – na pewno takie wsparcie jest tutaj niezbędne – ocenił Mateusz Berger. – Natomiast w zakresie polskiego łańcucha dostaw – budowanie dużej elektrowni jądrowej to współpraca 200–250 ogromnych firm. To nie są podwykonawcy w budowie drogi krajowej. To kwestia koordynacji światowych graczy, którzy muszą skoordynować swoje prace i łańcuchy dostaw. Tak jak w przypadku morskiej energetyki wiatrowej, moim zdaniem konieczne jest stworzeni hubu, zaplecza akademickiego, ale też systemu zachęt dla firm, aby już w tym momencie inwestowały w moce produkcyjne. Jest to powiązane z systemem zachęt i ulg, które spowodują, że już teraz prywatny biznes będzie w stanie podjąć decyzje inwestycyjne determinujące zaangażowanie nie za dwa, ale za osiem lat – dodał.

Partner na trudne czasy

O wspierającej i stymulującej zmiany w gospodarce roli PFR, również w kontekście bezpieczeństwa energetycznego, mówił Bartłomiej Pawlak.

– PFR jest partnerem na trudne czasy. To istota naszej działalności. Staramy się zawsze dostosowywać z naszym modelem współpracy i biznesem do sytuacji – wskazał. – Nie mamy podejścia takiego, jak Europejski Bank Inwestycyjny, który bardzo wyraźnie zdefiniował, w co inwestować, a w co nie. My patrzymy bardziej z perspektywy procesów dekarbonizacyjnych, a więc nie obrażamy się na poszczególne technologie czy nośniki. Z drugiej strony patrzymy na bezpieczeństwo energetyczne państwa – wyjaśniał wiceprezes PFR. Dodał też, że fundusz zdaje sobie sprawę, że w wielu obszarach może być inicjatorem pewnych działań.

– Chcemy szukać maksymalnie efektywnej synergii między różnymi podmiotami, które mogą przyczyniać się do finansowania różnych projektów – podkreślił Bartłomiej Pawlak. Przy tej okazji zwrócił uwagę na współpracę z bankami oraz innymi partnerami, np. z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Istotą strategii Polskiego Funduszu Rozwoju jest szerokie rozumienie procesów transformacyjnych.

– Dla nas w ramach w tych procesów transformacyjnych mieści się umowa z GAZ-SYSTEM i jego rozwój. To jest jedna z podstaw, która zapewni rozwój także odnawialnych źródeł energii, bo coś musi funkcjonować w podstawie, żeby mogło działać OZE – ocenił Bartłomiej Pawlak.

– Jeżeli dzisiaj narzekamy na brak bezpieczeństwa energetycznego Europy, to widzimy, jaki to jest efekt powiązań gospodarek. My od wielu lat ten program rozbudowy i dywersyfikacji kierunków i źródeł realizujemy, inwestując w to duże pieniądze na zasadzie wyceny ryzyka. Niestety to ryzyko się zmaterializowało. I mimo że te inwestycje zrealizowaliśmy, to jesteśmy gospodarką połączoną z innymi gospodarkami europejskimi, w szczególności z niemiecką, co też oddziałuje u nas choćby na ceny gazu i ceny nośników energii – mówił Artur Zawartko, wiceprezes Gaz-System S.A.

Jak wyjaśnił, rozwój infrastruktury ma na celu to, aby ci którzy kupują i sprzedają gaz, mieli możliwość sięgnięcia po niego w normalnych warunkach rynkowych, tam gdzie jest to najbardziej opłacalne.

– Naszym zadaniem jest dobrze wykorzystać pieniądze od PFR. Tak, aby powstały nowe źródła i tutaj wspomniany terminal pływający w Gdańsku, gdzie w tej chwili mamy projekt obliczony na 6 mld m sześc. gazu, ale skalujemy go na dwa razy większy w zależności od potrzeb gospodarki – powiedział Artur Zawartko.

Jednocześnie podkreślił, że GAZ-SYSTEM inwestuje pieniądze w taki sposób, że w większości zostają one w polskiej gospodarce.

Spółka wchodzi również w zielone technologie.

– Jesteśmy we wszystkich inicjatywach europejskich, jeżeli chodzi o budowę szkieletu wodorowego. (…) Patrzymy również na zielone technologie w kontekście optymalizacji naszych kosztów. Nasz terminal jest obiektem bardzo energochłonnym, więc rozmawiamy z prywatnymi firmami (…), żeby te koszty zoptymalizować i być nowoczesnym – tłumaczył wiceprezes GAZ-SYSTEM.

DZR
Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe