Kryzys to wina rolników? Powinni produkować to, co opłaca się sprzedać

autor: Mira Suchodolska14.02.2015, 08:30
Jan Bieniasz mieszka w miejscowości Łąka k. Rzeszowa, wraz z żoną prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 120 ha, ma wykształcenie wyższe – ukończony licencjat w Wyższej Szkole Prawa i Administracji w Przemyślu, jest prezesem zarządu Spółdzielni Rolników SAN z siedzibą w Łące

Jan Bieniasz mieszka w miejscowości Łąka k. Rzeszowa, wraz z żoną prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 120 ha, ma wykształcenie wyższe – ukończony licencjat w Wyższej Szkole Prawa i Administracji w Przemyślu, jest prezesem zarządu Spółdzielni Rolników SAN z siedzibą w Łąceźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rolnicy powinni się zastanowić, czy kryzys na rynku nie jest także ich winą. Bo trzeba produkować to, co można sprzedać za dobrą cenę. A ludzie tego wciąż nie rozumieją. Coś produkują i oczekują, że się to od nich kupi. I narzekają. Z Janem Bieniaszem, wykształconym rolnikiem z Podkarpacia rozmawia Mira Suchodolska.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (7)

  • kontra(2015-02-16 05:56) Zgłoś naruszenie 40

    Ten artykuł to bzdury . Opłacalność w rolnictwie zależy od wielu czynników nie tylko od rynku . Od czynników które są nie do przewidzenia a jednym z takich czynników i to bardzo ważnym sa nie prawa rynku a aura bo w zależności od aury pogodowej rolnik możne stracić wszystko bo gdy aura będzie nie sprzyjająca to albo będzie nieurodzaj albo nadmierny urodzaj i tak w jednym jak i w drugim przypadku rolnik traci w gospodarce rynkowej ale laicy tego nie rozumieją.

    Odpowiedz
  • cd(2015-02-15 20:51) Zgłoś naruszenie 20

    Pięknie, pięknie tylko należy PAMIĘTAĆ, ŻE POLSCE OGRANICZONO NAKAZOWO, PRZEZ UNIĘ IELKOŚĆ PRODUKCJI O PRAWIE 60 % JEJ POTRZEB ŻYWNOŚCIOYCH, Nikt tego nie podnosi a tzw ekonomiczne spece poszli jeszcze dalej. Polska eksportowała około1400tys ton cukru wyprodukowanego Polsce we własnych Cukrowniach, eksportowała olbrzymie ilości mięsa dzisiaj kupuje nawet prosięta. nadal obowiązują limity produkcyjne W Polsce hodowano ok 19 mln szt tuczników obecnie jest ich tylko około 5-7mln szt.. Za gierka był wielki krzyk pomimo, że na każdego przypadało 74,5 kg mięsa rocznie - dzisiaj 80% Polaków kupuje 10 -15 plasterków czegoś zwanego wędliną na tydzień. Rolnikom blokuje się zakup ziemi, i jednocześnie ogranicza limitami wielkość produkcji - więc co tu pleść o ekonomice

    Odpowiedz
  • cd(2015-02-15 17:31) Zgłoś naruszenie 10

    plagą u nas jest zbyt duża liczba osób w administracji i zarządzaniu, które nie są wstanie ogarnąć zależności, a do tego im się wydaje, że związkowcy mają czarodziejskie różdżki, którymi czarują rolników, kolejarzy, górników i oni zaczynają strajkować pod związkowców.
    Taki np. Marcin Król, filozof, historyk idei, w DGP 10 lutego 2015 r. użala się, "Wszyscy pracujemy ciężko, często za przeraźliwie małe pieniądze. Czemu to górnicy mieliby dostawać więcej pieniędzy za pracę która przynosi stratę."
    W tym tonie możemy się zapytać, czemu rolnicy mieliby dostawać więcej pieniędzy za pracę która przynosi stratę. Przecież taniej można energię elektryczną, węgiel i produkty rolne sprowadzić z zagranicy.
    Jak widać takie osoby nie rozumieją, że w sytuacji, kiedy w innych krajach na dużą skalę dotuje się rolnictwo a do tego Niemcy dotują OZE my musimy także to samo robić i także dotować polskie rolnictwo i polski węgiel jednocześnie podnosić poziom mechanizacji, zarządzania i administrowania tymi branżami, abyśmy za parę lat nie zostali na łasce naszych sąsiadów. Najprościej jest obcinać dochody rolnikom, kolejarzom, nauczycielom, lekarzom rodzinnym, górnikom a poziom administrowania i zarządzania w tych branżach zostawić na poziomie PRL-u i ręcznych maszyn do pisania ale za to z zarobkami w zarządzaniu, jakie ma średni i wysoki management w rozwiniętych krajach zachodniej Europy.
    Marcin Król zamiast ustalić, jakie są przyczyny tego, że pracujemy ciężko, często za przeraźliwie małe pieniądze woli skłócić tych, co potrafią się zorganizować, co daje im silniejszą pozycję przetargową w negocjacjach i pozwala sprzedawać swoją pracę na normalniejszych warunkach z tymi co tego nie robili tylko zwijali uszy po sobie i pracują za przeraźliwie małe pieniądze, aby pokryć wysokie koszty nieudolnego kolesiowskiego zarządzania i rozbudowanej, przerośniętej administracji.

    Odpowiedz
  • helikopter(2015-02-14 23:27) Zgłoś naruszenie 20

    Za kłopoty na wsi winni rolnicy, za kłopoty w kopalniach winni górnicy, za wysokość franka sami frankowicze są sobie winni ! To ja się pytam ! od czego jest rząd PO i czy w ogóle za coś odpowiada !

    Odpowiedz
  • senior(2015-02-14 15:32) Zgłoś naruszenie 20

    Oglądam w telewizji ludzi, których nazywam ćwierćinteligentami, którzy nie rozumieją, że z podatków nie dotujemy rolników tylko wytwarzanie produktów rolnych i dzięki temu otrzymujemy tanie produkty rolne, które tonami wyrzucamy na śmietniki.
    Powinniśmy zdać sobie sprawę, że mniejsze obciążenia podatkowe, 50% dopłaty do ciągników z funduszy unijnych oraz dopłaty do paliwa do ciągników i malutka składka na KRUS dla rolników przekłada się proporcjonalnie na niższą cenę produktów rolnych na skupie, gdzie od rolników skupuje się produkty rolne. Tak działa rynek gdzie jest walka konkurencyjna, że w sytuacji gdy otrzymujesz ulgę składkową KRUS, podatkową, czy dotacje i dzięki temu masz niższe koszty pracy i produkcji to obniżasz cenę produktu, aby na rynku dużej konkurencji uzyskać przewagę cenową i zbyt swoich produktów.
    U nas rolnik, aby nadrobić te zaległości, aby mieć jakieś szanse na światowym rynku rolniczym musiał wziąć kredyty na maszyny rolnicze i na zwiększanie swojego gospodarstwa itd.
    Rolnicy nie schowali tych pieniędzy w skarpetę tylko inwestują w swoje gospodarstwa, stają się wydajniejsi ale za razem to powoduje, że na rynku rolnym jest dużo więcej produktów rolnych i my mieszczuchy z tego korzystamy, bo mamy dużo tańsze produkty rolne a rolnicy z kredytami zasuwają na progu opłacalności. Do tego przyczyniają się także dobrze zorganizowane wielkie sieci handlowe, które przez to, że dysponują dużym kapitałem i są dobrze logistycznie zorganizowane mogą po kątach porozstawiać niezorganizowanych rolników i producentów przetwarzających produkty rolne.
    Stąd, tak jak w tym artykule jest napisane, rolnicy powinni się zrzeszać w lokalnie grupy producenckie, które dają im silniejszą pozycję przetargową w negocjacjach i pozwalają drożej sprzedawać swoje produkty rolne tylko łatwo to napisać a trudniej się zrzeszać, w sytuacji gdy rolnicy nie są zbyt ufni mając doświadczenia z niedalekiej przeszłości.
    Także nie jest tak prosto przestawić się z produkcji zwierzęcej na produkcje roślinną.
    Z kolei jak rolnicy przestawią się z produkcji zwierzęcej na produkcje roślinną to będzie górka w produkcji roślinnej a dołek w produkcji zwierzęcej.
    Ja jako mieszczuch dziękuje rolnikom za tanie produkty rolne i trzymam kciuki za walkę z urzędnikami w Ministerstwie Rolnictwa, którzy zajmują się asekurowaniem swoich stanowisk a nie potrafią skoordynować działań choćby w sprawie dzików co dobrze podsumowała Joanna Solska w DGP z 9.02.2015 r.

    Odpowiedz
  • prawdziwy Polak(2015-02-14 10:58) Zgłoś naruszenie 11

    Każdy popierający politykę sprzedaży polskiej ziemi w ręce obcokrajowców, sprzedający Polskę musi być osądzony jako zdrajca ojczyzny. Jedyny wyro to kara śmierci. Mogę ja wykonywać za darmo, 24 godz na dobę jeżeli zajdzie taka potrzeba.

    Odpowiedz
  • Ziutek(2015-02-14 10:12) Zgłoś naruszenie 00

    Takich ludzi brak w rolnictwie - ale nie tylko w tej dziedzinie. Najłatwiej, to postawa życzeniowo-roszczeniowa - daj i już ! Tylko po pierwsze trzeba mieć z czego i jak zwykle kosztem słabszych, a po drugie, to jest utrwalanie postawy bierności. Tylko czy jest ktoś, kto wreszcie palnie pięścią w stół i wprowadzi porządek w tym kraju !?!?! Bo jak nie, to nasza "bananowa republika" rozpłynie się w rzadkim g... wielkich korporacji...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane