W latach 2021-2027 Unia Europejska zamierza przeznaczyć 95,5 mld euro na badania i rozwój w ramach programu Horyzont Europa. To największy w historii UE program wsparcia finansowego dla innowacji i nowatorskich rozwiązań. O środki mogą się ubiegać instytuty badawcze, uczelnie, jednostki publiczne, przedsiębiorstwa, start-upy, organizacje pozarządowe i międzynarodowe. W ramach konkursów, projekty mogą otrzymać dofinansowanie w kwocie od 1 do 20 mln euro.

Promocja polskiej nauki

Horyzont Europa to szansa dla polskich firm, o czym jest przekonany dr hab. Arkadiusz Kawa, dyrektor Łukasiewicz - Poznańskiego Instytutu Technologicznego Łukasiewicza.
– Doświadczenie całego Łukasiewicza czy też Łukasiewicz - PIT jest takie, że dzięki programowi mogliśmy i będziemy mogli rozwijać się badawczo oraz rozwijać pod tym względem przedsiębiorstwa, z którymi pracujemy, bo zazwyczaj projekty są wykonywane na rzecz konkretnych przedsiębiorstw i na potrzeby rozwiązywania konkretnych problemów firm, regionów czy branż – zauważa.
95,5 mld euro na badania i rozwój w ciągu siedmiu lat to ogromne pieniądze. Przy poprzednim rozdaniu Programu Horyzont Europa 2020 Polska była płatnikiem netto, czyli włożyła do programu więcej pieniędzy, niż pozyskała.
– Chcemy to zmienić – mówi Marcin Kraska, wiceprezes Łukasiewicza ds. Badań i Rozwoju. – W ramach Łukasiewicza zachęcamy i tworzymy warunki do tego, aby budować zespoły projektowe, budować konsorcja polskich firm i instytucji badawczych. Ale nie robimy tego tylko po to, aby pozyskać fundusze. Robimy to, żeby rozwijać polskie technologie, a także transferować polską technologię i myśl innowacyjną do innych krajów, do projektów, które tak naprawdę definiują przyszłość Europy – przekonuje.
Jako obszary innowacyjności, w których bardzo aktywni są polscy naukowcy, Marcin Kraska wskazuje m.in. rozwiązania kwantowe, wodorowe, czy te związane z transformacją cyfrową i sztuczną inteligencją.
– To także projekty, które dotyczą elektromobilności, autonomiczności, w których Łukasiewicz prowadzi badania oraz projekty aplikacyjne – wylicza wiceprezes Łukasiewicza.




Reklama

Współpraca międzynarodowa

Dla Łukasiewicza udział w programie Horyzont Europa to nie tylko promocja polskiej nauki, ale też możliwość współpracy i robienia badań z innymi jednostkami badawczymi.
– Obecnie wszystkie technologie i innowacje, które powstają, nie powstają indywidualnie. To są konsorcja międzynarodowe i my jako Łukasiewicz mamy ambicję, aby być ich częścią, a nawet liderem niektórych. To są nasze plany i te plany chcemy realizować – mówi wiceprezes Kraska.

Przyspieszyć realizację tych założeń ma powołane w ubiegłym roku Centrum Foresightu i Współpracy Międzynarodowej, którego celem jest łączenie i wspieranie naukowców i przedsiębiorców w poszukiwaniu i wykorzystywaniu możliwości badawczych i innowacyjnych oraz w budowaniu międzynarodowych partnerstw i konsorcjów. - Instytuty w Polsce potrzebowały impulsu, którym było powstanie Sieci Badawczej Łukasiewicz. Jej potencjał jest imponujący a wyznaczone cele są ambitne, ale możliwe do osiągnięcia. - podkreśla Rafael Popper dyrektor Centrum Foresightu i Współpracy Międzynarodowej w Łukasiewicz – ORGMASZ.

Na kwestię transferu wiedzy zwraca uwagę Arkadiusz Kawa.
– Dzięki temu, że realizujemy projekty w partnerstwie z wieloma różnymi krajami, uczelniami i naukowcami, to wymieniamy wiedzę i doświadczenia – komentuje dyrektor Łukasiewicz - PIT. Kolejny bardzo istotny element, na który wskazuje to sieciowanie.
– W związku z tym, że inni poznają nas, później jest łatwiej rozmawiać o wejściu na nowy rynek, czy też starając się o nowe projekty i fundusze – wyjaśnia.
O tym, dlaczego to tak istotne mówi Marcin Kraska.


– Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że pozyskiwanie projektów w ramach funduszy europejskich to też jest sztuka. To pewne umiejętności, kompetencje i doświadczenie, które trzeba zbudować. Budować trzeba zarówno poprzez uczestnictwo w różnych organizacjach międzynarodowych, poprzez uczestnictwo w partnerstwach i przygotowywanie pewnych założeń konkursów, bo tam w rzeczywistości tworzą się już konsorcja. Nie w momencie, kiedy ogłasza się konkursy. To dzieje się dużo wcześniej. Często te nieformalne konsorcja przed ogłoszeniem konkursu mają bardzo duży wpływ na to, co jest potem ogłaszane – wyjaśnia.
I uzupełnia, że właśnie dlatego Łukasiewicz mocno rozwija swoją obecność na arenie europejskiej poprzez przystępowanie branżowych instytucji europejskich, jak EARTO, czyli stowarzyszenie zrzeszającego wszystkie europejskie sieci badawcze.
– Chcemy być w tym środowisku i budować razem projekty oraz konsorcja – podkreśla wiceprezes Łukasiewicza.
Stając w szranki o środki z programu Horyzont Europa, trzeba jednak pamiętać, że to trudne konkursy.
– Doświadczenie pokazuje, że to, iż mało zyskaliśmy przy ostatnim programie, nie oznacza, że mało projektowaliśmy, ale świadczy o zaciętej walce. Bardzo trudno jest w szczególności zostać liderem projektu. Nam się to udało w przypadku jednego projektu, w którym partnerem jest niemiecka sieć badawcza Fraunhofer. To nawiązuje do naszego powiedzenia w Łukasiewiczu, że nie chcemy być jak Fraunhofer, ale chcemy, żeby Fraunhofer był jak my, i to nam się powoli udaje. Myślę, że przez nasze działania i dzięki organizacji Innovatorium Łukasiewicza pokazaliśmy przedsiębiorstwom, że warto z nami rozmawiać – podsumowuje Arkadiusz Kawa.



Wspierać przedsiębiorców i naukowców w ubieganiu się o unijne środki będą też Branżowe Punktu Kontaktowe, funkcjonujące w ramach 6 instytutów Łukasiewicza i koordynowane przez Łukasiewicz - Orgmasz. Ich działalność będzie koncentrowała się na integrowaniu środowisk skupionych wokół technologii cyfrowych, przemysłu i przestrzeni kosmicznej.

Więcej na www.lukasiewicz.gov.pl

DZR