Innowacje tworzone w Łukasiewiczu wpisują się w zieloną transformację, która czeka Stary Kontynent. – Polskie technologie offshore i wodorowe stanowią wartość dodaną do odnawialnych źródeł energii, które obecnie funkcjonują w naszym kraju, czyli do systemów fotowoltaicznych i lądowej energetyki wiatrowej. W Łukasiewiczu utworzyliśmy też dwa nowe programy: Morska Energetyka Wiatrowa i Gospodarka Wodorowa. W ich ramach chcielibyśmy dostosować się do wytycznych zgodnie z przyjętą Polityką energetyczną państwa do 2040 r. z perspektywą do 2050 r., gdzie zostały zdefiniowane obszary, które Polska powinna rozwijać, aby przygotować się do transformacji energetycznej kraju – wyjaśnia dr inż. Marcin Parchomiuk, zastępca dyrektora ds. badawczych i komercjalizacji w Łukasiewicz – Instytucie Elektrotechniki, lider obydwu programów.

Gospodarka Wodorowa

Marcin Parchomiuk mówił m.in. o posiadanych przez Łukasiewicza kompetencjach pozwalających tworzyć innowacje w zakresie gospodarki wodorowej. – Rozwijamy ogniwa paliwowe, zbiorniki wodorowe, elektrolizery, generatory wodoru, projektujemy procesy wytwarzania i przetwarzania wodoru, jak również pracujemy nad wykorzystaniem wodoru w różnych obszarach zastosowań – wyjaśniał dr Marcin Parchomiuk.
Reklama
Program wodorowy Łukasiewicza został podzielony na kilka obszarów. To technologie wytwarzania, przetwarzania i transportu wodoru, jak również technologie jego zastosowania i wykorzystania – Obecnie, posiadając już kompetencje, szukamy partnerów biznesowych do tego, żeby rozwijać projekty, które – w skali zaawansowania technologicznego – dadzą nam wyższy poziom integracji systemów – wskazywał dr Parchomiuk. Wyjaśniał, że chodzi o kompletne systemy magazynowania wodoru, gotowe do wykorzystania np. w energetyce, jak również w transporcie pod kątem elektromobilności.
Łukasiewicz przygotowuje też kompletne projekty z myślą o stacjach tankowania i wytwarzania wodoru, których brakuje w Polsce. Doktor Marcin Kraska, wiceprezes Sieci Badawczej Łukasiewicz, tłumaczył, że coraz częściej firmy zgłaszają się do Łukasiewicza, aby sprawdzić, jak transformacja zasilania energetycznego z gazu na wodór będzie wpływać na właściwości wytwarzanego produktu. – To nowa technologia, nowy sposób zasilania i na razie nie wiadomo, jak będzie wpływać na właściwości produktów – dodał.

Reklama
Doktor Parchomiuk podkreślił, że podczas poznańskiego Innovatorium, największego w Polsce spotkania przedstawicieli nauki i biznesu, zgłaszało się do Łukasiewicza wiele firm zainteresowanych technologiami z obszaru zielonej transformacji. Jak wyjaśniał, mowa była nie tylko o zastosowaniu zielonego wodoru, lecz także o wykorzystaniu wiatru czy słońca w zakresie magazynowania energii.

Współpraca z Azotami

Z Siecią Badawczą Łukasiewicz współpracuje Grupa Azoty, największy w Polsce producent wodoru. – Produkujemy wodór głównie na potrzeby własnej syntezy chemicznej, ale jako największy producent mamy ambicje, żeby znaleźć swoje miejsce w łańcuchu wartości związanym z rozwojem gospodarki wodorowej w Polsce – wskazał Grzegorz Kądzielawski, wiceprezes Grupy Azoty. Wyjaśnił, że zgodnie z nową strategią Grupy do 2030 r. Azoty mają w planach projekty badawczo-rozwojowe i inwestycyjne dotyczące zarówno zielonego wodoru, jak i zielonego amoniaku.
– Przez cały czas poszukujemy nowych rozwiązań. Pierwszoplanowym partnerem – zwłaszcza jeśli chodzi o część badawczo-wdrożeniową – są dla nas instytuty skupione w Sieci Badawczej Łukasiewicz, z którymi obecnie mamy na agendzie kilka projektów dotyczących szeroko rozumianej mobilności, wykorzystania wodoru oraz wodoru w kontekście różnych rozwiązań logistycznych – tłumaczył Grzegorz Kądzielawski.

Morska Energetyka Wiatrowa

Łukasiewicz rozwija się zgodnie z trendami w dziedzinie energetyki wiatrowej. – Realizujemy wiele projektów, które są na niższym poziomie zaawansowania technologicznego. Specjalizujemy się m.in. w systemach zasilania, w elementach konstrukcyjnych, mechanicznych, w technologiach spawalniczych czy w technologiach zabezpieczania elementów konstrukcyjnych, co obejmuje również powłoki antykorozyjne i antyoblodzeniowe, powłoki izolacyjne i ekranujące – wyliczał dr Parchomiuk. W Łukasiewiczu są rozwijane również prace badawcze obejmujące projektowanie elementów wykonawczych turbiny wiatrowej.
Łukasiewicz odpowiada też na problemy zgłaszane przez firmy zajmujące się energetyką wiatrową. – Pracując jednocześnie nad różnymi rozwiązaniami, staramy się sprostać wymaganiom – mówi dr Parchomiuk. Chodzi np. o projektowanie nowoczesnych kształtów łopat turbin wiatrowych czy systemów wspomagania w zakresie eksploatacji turbiny wiatrowej.
– W ramach programu mamy też ambitne cele, aby dostarczać kompletne systemy, np. kompletny system napędowy. To jest silnik z systemami falownikowymi. Jesteśmy też w stanie zaprojektować innowacyjny system przeniesienia napędu, a we współpracy z firmą Rafamet – dostarczać gotowe konstrukcje gondoli – mówił przedstawiciel Łukasiewicza.
Marcin Parchomiuk przypomniał, że jednym z głównych celów Innovatorium było przygotowanie się do realizacji wspólnych projektów pod kątem programu Horyzont Europa, w którym uwzględniono budżet na rozwój technologii wiatrowych. Łukasiewicz liczy też, że realizacja projektów międzynarodowych przyczyni się do rozwoju Sieci Badawczej Łukasiewicz oraz umożliwi podjęcie współpracy międzynarodowej w odpowiedzi na obecne wyzwania, przed którymi stoi cała Europa.

Inteligentne Banki Energii

W transformację energetyczną może się wpisać także realizowany w konsorcjum instytucji naukowych i firm projekt EnerGaN. – Jego celem jest opracowanie całego łańcucha technologicznego na bazie azotku galu, który umożliwi zbudowanie Inteligentnych Banków Energii. – Zaczynamy od materiału półprzewodnikowego, następnie w Łukasiewiczu – Instytucie Mikroelektroniki i Fotoniki wykonujemy na bazie tego materiału przyrządy półprzewodnikowe, które później firmy wdrażają w swoich rozwiązaniach do budowy zasilaczy, przekształtników służących do wytworzenia Inteligentnego Banku Energii – tłumaczył dr inż. Andrzej Taube, lider projektu EnerGaN z Sieci Badawczej Łukasiewicz.
Nowoczesne magazyny energii, nad którymi pracuje Łukasiewicz we współpracy z partnerami, mogą posłużyć do gromadzenia energii ze źródeł OZE. – W związku z wprowadzeniem Europejskiego Zielonego Ładu jest duże zapotrzebowanie na zielone rozwiązania zarówno w energetyce, jak i w towarzyszących jej innych dziedzinach. Myślę, że my z naszym projektem zdecydowanie wpisujemy się w te trendy, które w tym momencie stają się już tak naprawdę koniecznością – oceniał dr Andrzej Taube.
O perspektywie biznesu oraz korzyściach, jakie mogą przynieść Inteligentne Banki Energii, mówi Mariusz Paszkiewicz, prezes firmy Inwebit uczestniczącej w konsorcjum naukowo-badawczym projektu. – Patrząc na to, jakie mamy dziś problemy z wysokimi cenami energii, ale i z bezpieczeństwem energetycznym Inteligentne Banki Energii mogą pomóc w wielu kwestiach. Pierwsza to poziom samowystarczalności przedsiębiorstw oraz zakładów produkcyjnych. To kwestia magazynowania energii, którą te przedsiębiorstwa często już produkują, ale nie są w stanie jej magazynować w sposób inteligentny i wykorzystywać w momentach, kiedy najbardziej jej potrzebują. Istniejące banki energii magazynują energię, ale nie dostarczają informacji, w jaki sposób funkcjonuje dany zakład produkcyjny, czyli w jaki sposób dany klient wykorzystuje tę energię – tłumaczył przedsiębiorca.
Podkreślił, że systemy, nad którymi pracuje Inwebit, pozwalają na sprofilowanie zakładu produkcyjnego, a nawet na dokładne obliczenie, jakiej wielkości inteligentnego banku potrzebuje zakład produkcyjny, żeby nie obciążać jego budżetu, a jednocześnie zapewnić, że określony poziom samowystarczalności energetycznej zostanie zapewniony.
Mariusz Paszkiewicz zwracał też uwagę na zalety Inteligentnych Banków Energii z punktu widzenia operatorów energetycznych, dla których małe instalacje produkujące energię często są większym kłopotem niż wsparciem z uwagi np. na konieczność przebudowy sieci energetycznych. – Inteligentne Banki Energii instalowane u klientów końcowych w zakładach produkcyjnych pozwolą trochę lepiej funkcjonować operatorom energetycznym, ponieważ zdejmą z nich obciążenie związane z przyjmowaniem energii w różnych terminach i o różnym czasie – wyjaśniał prezes Inwebit.
DZR
Materiał powstał przy współpracy z Łukasiewicz