Czym są kamienie milowe w ramach KPO?

Krajowe plany odbudowy będące dla wszystkich 27 państw podstawą do udzielania bezzwrotnych grantów oraz preferencyjnych pożyczek to efekty negocjacji poszczególnych rządów z Komisją Europejską. W całości opierają się na kamieniach milowych i celach, które muszą zostać zrealizowane w konkretnych obszarach gospodarki. W polskim planie zapisanych zostało ich 280. Ale część państw ma zdecydowanie wyżej postawioną poprzeczkę: Włochy muszą spełnić ich 527, a Hiszpanie ponad 400. Kraje, które znajdują się na dole stawki beneficjentów, mają ich znacznie mniej – Niemcy jedynie 129, a Dania, której KPO opiewa na zaledwie 1,5 mld euro grantów – 75. W polskiej debacie publicznej największym echem odbiło się zobowiązanie do wprowadzenia podatku od samochodów w zależności od emisji spalin. Część polskiego rządu twierdzi też, że o poszczególnych zobowiązaniach dowiedziała się już po publikacji KPO. Krytycy Komisji przekonują, że wprowadza ona federalizm i pogłębia integrację tylnymi drzwiami.
Reklama

Różne środki i wspólny cel

Wszystkie państwa musiały przedstawić przede wszystkim zobowiązania związane z zieloną transformacją, ochroną klimatu, niskoemisyjną gospodarką i transformacją cyfrową. Na zielone cele łącznie w polskim KPO przewidziane jest 42,7 proc. spośród inwestycji, a na transformację cyfrową – 21,3 proc.
W przypadku Niemiec co najmniej 42 proc. planu ma wspierać cele klimatyczne, a co najmniej 52 proc. planu transformację cyfrową. Niemiecki plan zakłada m.in. dekarbonizację przemysłu, stworzenie 400 tys. punktów do ładowania samochodów elektrycznych w domach wielorodzinnych, wsparcie zakupu (i zastąpienia tym samym pojazdów spalinowych) 320 tys. samochodów elektrycznych oraz termomodernizację budynków, w których znajduje się łącznie 40 tys. mieszkań. W niemieckim planie nie znalazły się natomiast zapisy dotyczące specjalnego podatku od samochodów, w zależności od emisji spalin, ponieważ funkcjonują tam już podobne podatki. Samochody z silnikiem benzynowym są bowiem w Niemczech opodatkowane na kwotę 2 euro za każde rozpoczęte 100 cm3 pojemności silnika, a w przypadku silników Diesla na kwotę 9,50 euro za każde rozpoczęte 100 cm3. W niemieckim KPO znalazło się jednak zobowiązanie do jego rewizji pod kątem roli w skutecznym zachęcaniu do wyboru samochodów elektrycznych lub komunikacji zbiorowej.

Kamienie milowe - jakie inwestycje?

Część celów i kamieni milowych zakłada przeprowadzenie konkretnych inwestycji, ale w wielu wypadkach oznacza to zmianę regulacji prawnych czy też zmianę podatków. Tak jest w przypadku włoskiego, rekordowego pod względem celów KPO: rząd zobowiązał się w nim do reformy, której efektem ma być zwiększenie skuteczności egzekwowania prawa podatkowego i zmniejszenie liczby odwołań do sądu kasacyjnego. Łącznie rząd Mario Draghiego zobowiązał się do przeprowadzenia 132 inwestycji i 58 reform, spośród których 37,5 proc. ma wspierać cele klimatyczne, a 25 proc. transformację cyfrową.
Porównywalna do Polski pod względem PKB per capita Hiszpania zobowiązała się w swoim KPO do 112 inwestycji i 102 reform. Wśród nich 40 proc. jest związanych z celami klimatycznymi, a 28 proc. z transformacją cyfrową. Hiszpanie, żeby otrzymać prawie 70 mld euro grantów, będą musieli m.in. zmodernizować co najmniej 34 drogi krajowe na terenach miejskich przez zwiększenie stref dla pieszych, zmniejszanie miejsc parkingowych czy budowę pasów rowerowych. Ponadto gros hiszpańskiego KPO zobowiązuje kraj do zmniejszania zużycia energii czy rekultywacji co najmniej 50 proc. miejsc dawnego wydobycia węgla. Rząd w Madrycie musiał również dostosować swoją strukturę administracyjną, powołać specjalne stanowisko sekretarza generalnego ds. funduszy europejskich i przeprowadzić zmiany w instytucjach i biurach, które odpowiadają za wydatkowanie środków unijnych (cel wyznaczony i zrealizowany jeszcze w ubiegłym roku).

Integracja czy nadużycie?

W opinii prof. UW Tomasza Grosse wobec wszystkich państw zostały postawione podobne warunki do zrealizowania, różnią się jedynie w szczegółach. – O ile cele klimatyczne wynikają w gruncie rzeczy z prawodawstwa UE, więc i tak Polska musiałaby je zrealizować, o tyle w przypadku polityki fiskalnej KE wprowadza pewne oczekiwania poza polskim parlamentem, który w tej dziedzinie powinien być absolutnym suwerenem. KE wchodzi tutaj w mojej opinii w kompetencje narodowe, a dodatkowo mam wrażenie, że rząd, będąc pod presją finansową i z uwagi na kontrowersje wokół wymiaru sprawiedliwości, chciał jak najszybciej zamknąć sprawę KPO i zgodził się na propozycje, żeby wygasić konflikt wokół polskiego sądownictwa – uważa prof. Grosse, który krytycznie odnosi się również do kamieni milowych dotyczących reform wymiaru sprawiedliwości. – Rząd ostatecznie się na nie zgodził i pod tym względem widać pewną niekonsekwencję, ponieważ wcześniej duża część rządu podnosiła argument, że wymiar sprawiedliwości to kompetencja państw członkowskich – dodaje politolog.

Rozgrywka polityczna?

Z kolei kierownik Centrum Badań Ustroju Unii Europejskiej UW prof. Robert Grzeszczak twierdzi, że obecna debata wokół KPO to rozgrywka polityczna i sprowadzanie dyskusji do warunków szczegółowych, zamiast do sedna reform. – Plan to – jak obrazowo ktoś nazwał „karta płatnicza, ale bez PIN-u” – żeby dostać pieniądze, trzeba spełnić cele i kamienie milowe po to, żeby wszystkie projekty były zrealizowane zgodnie z prawem i zasadami praworządności – podkreśla. W opinii prof. Grzeszczaka idea KPO poza odbudową gospodarek ma także zintegrować Europę. – Każdy kraj ma swoje zobowiązania, ale cele pozostają te same. Poszczególne kamienie milowe różnią się tak, jak różnią się państwa i ich gospodarki. Mamy wspólny rynek i pieniądze unijne, czyli nasze wspólne, oparte m.in. na wspólnych pożyczkach. One muszą być wydane w sposób zgodny z prawem UE i poszanowaniem niezawisłości sądów – stąd akurat nacisk na to w polskim KPO. Ale ta sprawa wciąż nie jest załatwiona – dodaje. ©℗