Z początkiem 2007 roku ceny nieruchomości zarówno w dużych aglomeracjach, jak w mniejszych miastach wyraźnie się ustabilizowały. Nie oznacza to jednak, że ceny mieszkań i domów przestaną rosnąć. Według prognoz Gazety Prawnej w 2007 roku wzrost cen mieszkań wyniesie średnio 10-15 proc. Dlaczego? Popyt na mieszkania nie maleje, a podsycany jest przez nisko oprocentowane i łatwo dostępne kredyty hipoteczne. W górę idą też ceny gruntów, które zdrożeją w tym roku średnio o 20 proc., a we Wrocławiu i Krakowie w atrakcyjnych lokalizacjach nawet do 40 proc. – prognozują agencje nieruchomości. Na wzrost cen mieszkań mają wpływ też rosnące ceny materiałów budowlanych i robocizny. Mieszkania nie będą drożeć wszędzie w tym samym tempie. W przypadku aglomeracji największy wzrost – około 30-proc. – spodziewany jest w Łodzi, Wrocławiu i Poznaniu. Nieznaczny wzrost obserwowany będzie natomiast w Krakowie i Warszawie, bo tam średnie ceny urosły już do poziomu średnio 8 tys. zł za 1 mkw.

1,6 mld euro wpływów z mistrzostw spodziewa się FIFA