Ela Bonda, Diversity & Inclusion Lead, Head of Property & Workplace, NatWest Group / foto: materiały prasowe
Gdyby to mężczyźni rodzili, mieli okres, wychowywali dzieci, na świecie byłoby… inaczej. Jeśli tylko oni, a kobiety nie, to może mieliśmy te same problemy, ale w inna stronę? A jeśli i my i mężczyźni - to byłoby bardzo ciekawe.
Przez to, że kobiety rzadziej kierują wielkimi korporacjami, w biznesie wciąż… brakuje różnorodności punktów widzenia. Nie tylko kobiecych, ale pochodzących od osób różnych narodowości, z niepełnosprawnościami, nieheteroseksualnych, o różnych kolorach skory itd. Biali, heteroseksualni mężczyźni z rodziną z dziećmi dziś dominują w C-suite. Są bardzo ważni, sprawni biznesowo i potrzebni, ale nie reprezentują całego społeczeństwa. Potencjał różnorodnych zespołów, poza wymiarem społecznym, niesie także udokumentowaną opcję większych zysków.
Kiedy słyszę „kobieta pracująca” wyobrażam sobie moją… moją mamę. Niewielka miejscowość, czwórka dzieci, niewspierający mąż, a potem jego brak, i nauczycielska pensja. Do dziś nie wiem, skąd brała siłę na to wszystko!
Kobiety to słaba płeć? Kiedy to słyszę, przypominam sobie zdarzenie… nie ma takich. Każdy z nas bez względu na płeć ma lepsze i gorsze dni, jesteśmy po prostu ludźmi i nie musimy być perfekcyjni.
Karierę najbardziej utrudnia kobietom… brak systemowego podejścia do uczenia pewności siebie już na etapie szkolnym. Obecnie brak systemowych rozwiązań dotyczących równowagi w sprawowaniu ról opiekuńczych, teraz różniących się dla kobiet i mężczyzn.
Gdybym mogła/mógł wprowadzić jeden przepis, by zachęcić kobiety do aktywności zawodowej, to byłby to… ten związany z wykreowaniem i umocowaniem równoważnego, niezbywalnego i nieprzenoszalnego urlopu rodzicielskiego dla taty dziecka.
W kobietach, z którymi pracuję, imponuje mi… wzajemne wsparcie, jakie sobie okazują i na płaszczyźnie zawodowej, i na polu wspólnego przeżywania różnych etapów życiowych.
Żeby wspierać kobiety w mojej firmie zdecydowałam/-łem, że… w NatWest mamy dziesiątki różnych rozwiązań, podając jedynie kilka przykładów: od programu Keep in Touch, w którym dbamy o osoby planujące, będące na i powracające z dłuższych nieobecności w pracy, przez masę programów rozwojowych specjalnie dla dziewczyn, po możliwość skorzystania z dodatkowego urlopu dla ofiar przemocy domowej czy dofinansowanie InVitro.
Od kobiet, które zatrudniam, najbardziej chciałabym/-łbym usłyszeć… fajnie, że możemy zrobić razem coś dobrego dla innych. Słyszę!
Miesiączka w pracy wciąż jest tematem tabu… zupełnie niepotrzebnie, to część naszej fizjologii. Kobiety aktywne zawodowo, z zachodnich cywilizacji, przeżywają średnio około 450 okresów w swoim życiu i łącznie trwa to prawie 10 lat. Nie sposób tego pomijać bo to ważna część naszego życia, często przynosząca dolegliwości i czas, kiedy chcemy mieć pewność, że mamy dostęp do środków higienicznych. Rozpoznanie i nazwanie tematu w miejscu pracy pozwoli go oswoić, a swobodny dostęp do podpasek czy tamponów z pewnością znajdzie ogromne uznanie osób miesiączkujących!
Więcej o programie: www.cyklkariery.pl
foto: materiały prasowe