Reklama
Wicepremier Jacek Sasin ma dziś powołać zespół doradców gospodarczych złożony z naukowców i ekspertów rynkowych. Ma nim kierować szef warszawskiej giełdy Marek Dietl. W skład zespołu mają wejść także m.in.: były wiceminister finansów, obecnie wiceprezes KGHM Paweł Gruza, a także Agnieszka Domańska z SGH, prezes Instytutu Staszica, prof. Jacek Prokop z SGH czy prof. Paweł Mielcarz z Akademii Leona Koźmińskiego. Wedle słów Sasina rolą zespołu będzie stała ocena sytuacji i proponowanie zmian, które mają z jednej strony jak najlepiej wykorzystywać możliwości państwowych spółek, a z drugiej – służyć rozwojowi gospodarczemu. – Na wyzwania stojące przed polską gospodarką będziemy odpowiadać ze wsparciem solidnego, wiarygodnego zaplecza eksperckiego – zapowiada wicepremier, który jako szef Ministerstwa Aktywów Państwowych odpowiada za państwowe spółki. Jego zdaniem jednym z kluczowych problemów w gospodarce – nie tylko zresztą polskiej – stał się brak przewidywalności. – Nie wiemy, jak będzie wyglądała gospodarcza i geopolityczna rzeczywistość za pół roku, za rok. Musimy więc być gotowi na reakcję na zachodzące zmiany – podkreśla Sasin. Z kolei szef zespołu Marek Dietl, pytany o wyzwania dla doradców, mówi: – Chcemy zidentyfikować sposoby na pogodzenie zwiększenia bezpieczeństwa narodowego ze wzrostem gospodarczym. Przeanalizować działania, które spółki Skarbu Państwa i kooperanci mogą podjąć, by rozwijać technologie czy rozwiązania organizacyjne sprzyjające konkurencyjności i obronności – podkreśla Dietl. Zapowiada także, że eksperci w pierwszej kolejności będą poszukiwali sposobów na zmniejszanie obciążenia regulacyjnego polskich przedsiębiorstw. – Spółki Skarbu Państwa działają przecież rynkowo, są konkurencyjne i wolny rynek im sprzyja.
Zespół Doradców Gospodarczych będzie proponował nowe rozwiązania, ale też analizował i opiniował te projekty, nad którymi już trwają prace w MAP. Kolejnym zadaniem doradców ma być także proponowanie wspólnych przedsięwzięć SSP, np. w kwestii odbudowy Ukrainy. Na pewno wojna na Wschodzie i związane z nią zaburzenia spowodują, że przed spółkami pojawi się wiele wyzwań. Już widać to na przykładzie odcięcia gazu przez Rosjan. Jesienią sytuacja może stać się jeszcze groźniejsza w kontekście rosnących cen surowców.
Ale nominacja ekspertów ma też aspekt polityczny. To próba wzmocnienia gospodarczej pozycji Jacka Sasina w rządzie. Jego porażką była ostatnio nieoczekiwana dymisja szefa Ministerstwa Rozwoju Piotra Nowaka, którego Sasin wspierał. Morawiecki wprowadził na jego miejsce Waldemara Budę, a sam resort wszedł do jego strefy wpływów. Pozycja Morawieckiego wzmocniła się jeszcze w końcówce zeszłego roku, gdy okazało się, że rządowa większość jest krucha. Przedwczoraj nową szefową resortu finansów została szefowa Krajowej Administracji Skarbowej Magdalena Rzeczkowska.
Sasin kieruje także Komitetem Ekonomicznym Rady Ministrów i, jak wynika z naszych informacji, wkrótce także tam mogą pojawić się eksperci. Otoczenie premiera Morawieckiego widzi te starania. Od jednego z naszych rozmówców można usłyszeć, że reaktywowany KERM Sasina w pewien sposób dubluje prace Komitetu Stałego, bo wcześniej tam rozstrzygano te same kwestie.