Chodzi tu o model, w którym klienci i dostawcy usług spotykają się online (patrz ramka). Zamawianie serwisu (np. dostawy jedzenia, przejazdu, opieki na godziny dla dziecka czy osoby starszej, drobnej naprawy itd.) odbywa się poprzez narzędzie elektroniczne; wykonanie może być i fizyczne (jak w wymienionych przykładach), i zdalne. Dla zdecydowanej większości osób podejmujących tego rodzaju zajęcie jest to sposób na dorobienie. W badaniu przeprowadzonym przez Europejski Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn (EIGE) wśród zarabiających za pośrednictwem platform internetowych z 10 krajów (Danii, Finlandii, Hiszpanii, Francji, Łotwy, Holandii, Polski, Rumunii, Słowenii i Słowacji) 76 proc. kobiet i 80 proc. mężczyzn zadeklarowało, że ma także inną pracę w pełnym lub częściowym wymiarze. Mimo to nieporozumieniem byłoby zakładać, że nie jest to praca na poważnie i bez wpływu na rynek pracy. Dla 46 proc. mężczyzn i 38 proc. kobiet jest to podstawowe (nie znaczy, że jedyne) źródło utrzymania. Częściej podejmują tego rodzaju zarobkowanie ludzie młodzi, ale nie aż tak młodzi, by dopiero przygotowywali się do pierwszej pracy. Średni wiek kobiet to 30 lat, a mężczyzn - 32 lata, odsetek studentów jest zaś niski - 4 proc. wśród mężczyzn i 6 proc. wśród kobiet. EIGE wskazuje ponadto, że przeważają osoby, które mają zobowiązania rodzinne (48 proc. kobiet i 40 proc. mężczyzn zadeklarowało, że żyją w rodzinach z dziećmi), a także zauważalna jest grupa z wyższym wykształceniem - to co druga kobieta i 44 proc. mężczyzn.
Myląca etykieta „ekonomii współdzielenia”
Rodzaj wymiany między klientem a wykonawcą, którzy nawiązują kontakt przez aplikację lub inną elektroniczną platformę, w Polsce określny jest często mianem sharing economy, czyli ekonomii współdzielenia. Jej fundamentem jest jednak koncepcja wspólnego dostępu do tych samych dóbr; w praktyce ten dostęp może się wiązać z odpłatnością i często odbywa się za pośrednictwem elektronicznych narzędzi. Mimo to nie jest to precyzyjne określenie relacji zarobkowej, w której osoba A otrzymuje wynagrodzenie za wykonanie zadania czy usługi na rzecz osoby B, na co umówiły się online (aplikacja, strona internetowa itd.). Na ten rodzaj transakcji Eurofound (Europejska Fundacja na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy) zaproponowała termin platform work (przejęty również przez Komisję Europejską) i zdefiniowała jej cechy: to praca odpłatna, organizowana za pośrednictwem platformy elektronicznej, polega na realizacji konkretnych zadań na życzenie (stąd też inna nazwa: economy on demand - ekonomia na żądanie). Z tej definicji Eurofound wyklucza takie platformy jak Airbnb (krótkoterminowy wynajem mieszkań i domów), bo przychód generowany jest tutaj przez zasób (lokum), a nie przez pracę. Mieszczą się w niej natomiast takie platformy jak Uber (kierowca wykonuje przewóz, za który otrzymuje zapłatę). Do platform work może być też zaliczana praca wykonywana zdalnie (np. przez freelancerów czy taka jak wprowadzanie danych) pod warunkiem, że spełnia kryteria definicji. ©℗