Akt oskarżenia przeciwko 12 byłym pracownikom Idea Bank S.A. Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego w Łodzi 31 marca. "Powyższy akt oskarżenia jest efektem zakończenia kolejnego wątku śledztwa prowadzonego przez Zespół prokuratorów ds. GetBack, w tym przypadku dotyczącego grupy sprzedawców, którzy bezpośrednio nawiązywali kontakt z pokrzywdzonymi klientami banku oraz stosując techniki manipulacyjne namawiali do nabycia produktu finansowego, którego specyfiki klienci nie byli świadomi" - poinformował PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Marcin Saduś.

"Prokuratura Regionalna w Warszawie przedmiotowym aktem oskarżenia zarzuca oskarżonym popełnienie przestępstw: oszustwa, w tym względem mienia znacznej wartości po uprzednim podrobieniu dokumentów elektronicznych, świadczenia doradztwa inwestycyjnego, ofertowania i sprzedaży obligacji bez wymaganego zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego oraz ujawnienia tajemnicy bankowej" - tłumaczył prokurator.

Wskazał, że jest to trzeci akt oskarżenia skierowany do sądu przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie w śledztwie dotyczącym tzw. afery GetBack. "Oskarżonym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności" - zaznaczył.

Reklama

"Jak wynika z ustaleń śledztwa, klienci, którzy kupili ponad 5 mln obligacji o wartości blisko 3 mld złotych, wyemitowanych przez GetBack, byli wprowadzani w błąd co do sytuacji finansowej spółki i jej możliwości wywiązania się z zobowiązań finansowych. Ze względu na skalę emisji i wysokie oprocentowanie obligacji GetBack stopniowo tracił możliwość ich wykupienia, o czym nie informowano klientów, którym dalej sprzedawano obligacje" - podkreślił.

Podał przy tym, że klienci Idea Banku stanowią największą grupę – czterech z dziewięciu tysięcy pokrzywdzonych. "Ich dane Idea Bank, łamiąc tajemnicę bankową, przekazywał bez upoważnienia, przedstawicielom domów maklerskich. Nadmienić także należy, iż Bank aż do listopada 2017 roku, nie miał zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego na wykonywanie działalności maklerskiej, a więc oferowanie instrumentów finansowych i prowadzenia doradztwa inwestycyjnego" - powiedział.

Reklama

"Oferując je za pośrednictwem sieci sprzedaży Idea Banku, oszukiwano klientów także w kwestii właściwości obligacji, gwarancji zysków i bezpieczeństwa inwestycji. Nakłaniano ich do zakupu, przedstawiając ofertę jako ekskluzywną i ograniczoną w czasie" - wyjawił.

Przekazał, że pracownicy sieci sprzedaży Idea Banku, nawet ci najniższego szczebla, mieli świadomość, że obligacje GetBack są obarczone wysokim ryzykiem, nie dają gwarancji zwrotu kapitału i nie są zabezpieczone w żaden dodatkowy sposób. "Mimo tego przekazywali klientom nieprawdziwe informacje, że obligacje są bezpieczniejsze niż lokata bankowa. Telefonowali do klientów Idea Banku, którzy mieli w nim lokaty bankowe, zapewniające bezpieczeństwo i gwarancję zwrotu kapitału, proponując zamianę ich na ryzykowne obligacje emitowane przez GetBack, pozbawione gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Sprzedawcy oferowali obligacje często osobom starszym, które były zainteresowane wyłączenie bezpiecznym lokowaniem swoich pieniędzy, a w wyniku oszukańczych metod, często utracili oszczędności życia" - zaznaczył.

"W rezultacie działania Idea Bank SA uznane zostały w lipcu 2020 roku przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów, w konsekwencji czego UOKiK nałożył na Idea Bank karę w wysokości 17,2 mln zł i zobowiązał ją do wypłaty rekompensat klientom" - podkreślił.

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie przypomniał, że pod koniec października 2020 roku Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie pierwszy akt oskarżenia w śledztwie dotyczącym afery GetBack. "Wśród 16 oskarżonych są: były prezes GetBack S.A. - Konrad K., byli prezesi Idea Banku S.A – Jarosław A. i Tobiasz B., byli członkowie zarządu Banku Dariusz M. i Małgorzata Sz., a także menadżerowie i radcy prawni banku, prezesi współpracujących z nim domów maklerskich i spółek świadczących fikcyjne usługi oraz prezes i dyrektor rozwoju jednego z funduszy inwestycyjnych" - przekazał.

W lutym przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces oskarżonych. Do tej pory odbyły się trzy rozprawy, podczas których wyjaśnienia składał b. prezes GetBack.

Kolejny akt oskarżenia, który objął czterech byłych członków zarządu GetBack oraz siedem innych osób, skierowano do tego Sądu Okręgowego w Warszawie w styczniu tego roku. "Wśród oskarżonych znajduje się m.in. były prezes zarządu GetBack S.A. Konrad K., któremu prokurator zarzuca popełnienie przestępstwa polegającego na podaniu w kwietniu 2018 r. nieprawdziwych danych w komunikacie giełdowym dotyczącym rzekomych możliwości uzyskania istotnego wsparcia finansowego dla GetBack S.A. ze strony instytucji finansowych, działanie na szkodę spółki poprzez zawarcie wyjątkowo niekorzystnych oraz faktycznie niewykonywanych umów na pozorne usługi, niszczenie dowodów oraz dokumentów istotnych dla prokuratorskiego śledztwa, a także wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w dokumentach" - podał prokurator Marcin Saduś.

"Zarzuty zawarte w akcie oskarżenia obejmują działanie wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w tym członkami zarządu odpowiedzialnymi za finanse GetBack S.A., współpracownicą jednego z wydawnictw prasowych, prezesem zarządu spółki będącej beneficjentem jednej z zawartych umów, a także innymi osobami powołującymi się na wpływy w organach ścigania" - dodał rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie.