Polacy rezygnują z zakupów, które są zbyteczne. Ważą każdą złotówkę. I nie chodzi tylko o rosnące koszty utrzymania, wzrost cen energii i paliw. Zaangażowaliśmy się mocno jako naród w pomaganie i dziś, stając przed wyborem – wsparcie uchodźców czy kupienie rzeczy, bez której można się obejść – wybieramy to pierwsze. Taki wniosek płynie z sondy DGP zrobionej wśród przedsiębiorców i pracodawców.
W firmie z branży e-commerce w Goleniowie słyszymy: liczba zamówień spadła do poziomu jednej czwartej sprzed wojny. – Działamy w szeroko pojętej branży fashion. Realizowaliśmy dla klientów zamówienia od niszowych perfum po markowe ubrania klasy premium. Teraz pracy mamy tyle, co nic. Jeśli sytuacja się nie zmieni, trzeba będzie zredukować zatrudnienie – mówi menedżerka firmy. Pytana o przyczyny, odpowiada krótko: wojna. – Ludzie nie chcą ponosić zbędnych wydatków. Od stałych klientów słyszymy też, że nie potrafiliby się cieszyć jakimś produktem w sytuacji, gdy za granicą trwa krwawa wojna. Polacy zaangażowali się w pomoc, na to przeznaczają środki, a nie na dobra doczesne dla siebie.