Kumulacja tych wszystkich czynników przyczynia się i będzie przyczyniać do dalszego wzrostu inflacji na świecie, która w wielu krajach osiągała wysokie poziomy jeszcze przed rosyjską agresją zbrojną na Ukrainę. Ten wzrost cen nie ominie także Polski i podbije już wysoką inflację. Jednak o ile przed agresją mieliśmy do czynienia z wysoką inflacją i pędzącą w tempie 7 proc. gospodarką, o tyle po 24 lutego należy spodziewać się bardzo nieprzyjemnej z punktu widzenia polityki gospodarczej mieszanki, a mianowicie stagflacji. Za stagflację uznaje się zjawisko makroekonomiczne, kiedy w tym samym czasie występują wysoka inflacja oraz stagnacja gospodarcza, czyli stan gospodarki, w którym w dłuższym okresie rozmiary produkcji, dochody podmiotów gospodarczych, nakłady inwestycyjne i obroty handlowe utrzymują się na względnie stałym, zwykle stosunkowo niskim poziomie. Należy pamiętać, że zwykle te dwa zjawiska nie idą ze sobą w parze. Przy inflacji zazwyczaj występuje szybki wzrost koniunkturalny napędzający wzrost cen. Za najważniejszą, główną przyczynę stagflacji uznaje się szok podażowy, powodowany np. przez brak dostępności kluczowego surowca, zmowę dostawców lub niewłaściwe decyzje polityczne. W 2022 r. będziemy mieli lub możemy mieć do czynienia z wystąpieniem de facto wszystkich tych przyczyn. Skala i trwałość negatywnego oddziaływania wojny w Ukrainie na polską gospodarkę będzie zależeć od jej natężenia i długości. Odzwyczajanie się Europy od rosyjskiej ropy i gazu wróży dłuższy okres wysokich cen energii. Dlaczego ta mieszanka, czyli wysoka inflacja i obniżony mocno wzrost gospodarczy, jest nieprzyjemna? Ponieważ do walki z obu jej składnikami potrzebne są decyzje gospodarcze wzajemnie się wykluczające. Walka z inflacją wymaga podnoszenia stóp procentowych, co może pogłębiać obniżenie wzrostu produktu krajowego. I odwrotnie. Należy zatem oczekiwać dalszego podnoszenia stóp procentowych w Polsce. Nie można bowiem dopuścić, by wysoka inflacja stała się trwałym elementem krajobrazu nad Wisłą. Jednak z powodu niepewnej sytuacji obecnie nie jest możliwe określenie docelowego poziomu podwyżek.
Po stronie polityki fiskalnej jeszcze przed wojną w Ukrainie można było się spodziewać poluzowania. Nieszczęsne (co do momentu jego wprowadzania, ale przede wszystkim co do stopnia jego nieprzygotowania) wprowadzenie Polskiego Ładu oraz uruchomienie Tarczy Antyinflacyjnej wraz z innymi działaniami fiskalnymi oznaczają relatywne złagodzenie polityki fiskalnej, przez co większy ciężar zacieśnienia polityki makroekonomicznej w celu walki z inflacją musi ponosić polityka pieniężna. Oczekiwanie to jest jeszcze bardziej uzasadnione w chwili obecnej, po rozpoczęciu działań wojennych przez Rosję. Fundusz Pomocy utworzony w celu finansowania lub dofinansowania realizacji zadań na rzecz pomocy Ukrainie, w szczególności obywatelom Ukrainy dotkniętych konfliktem zbrojnym, oraz Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych to kolejne źródła wydawania pieniędzy, które będą pochodziły przede wszystkim z emisji długu i zwiększały deficyt, mimo podatku inflacyjnego (państwo korzysta na wysokiej inflacji).