Reklama
Szansa na dalszy rozwój dla spółki i jej pracowników
Lotos to przede wszystkim działalność rafineryjna, która jest bardzo mocno uzależniona od otoczenia zewnętrznego, m.in. cen ropy, kursów walut, zmian regulacyjnych. Nawet wysoka sprawność rafinerii Lotosu nie chroni jej przed brakiem rentowności przerobu, spowodowanym czynnikami rynkowymi. Z perspektywy zmian zachodzących w przemyśle rafineryjnym w Europie i na świecie, połączenie z Orlenem chroni więc Lotos przed negatywnym scenariuszem, który mógłby się ziścić w przypadku dalszego samodzielnego funkcjonowania na rynku.
Wystarczy spojrzeć na wyniki spółek w trudnym dla branży 2020 r. Lotos wygenerował ponad 1 mld zł straty netto. PKN Orlen w tym czasie osiągnął natomiast 2,8 mld zł zysku netto, pomimo straty obszaru rafinerii (EBITDA LIFO na poziomie -237 mln zł). To najlepiej oddaje perspektywę dla spółek opartych wyłącznie na jednym obszarze działalności.
W dodatku taki trend panuje w całej Europie, gdzie od początku pandemii zamknięto pięć rafinerii, m.in. w Portugalii, we Francji i w Belgii. Szacuje się, że w najbliższych czterech latach wyłączonych może zostać nawet kolejnych osiem dużych zakładów.

Reklama
Nowe inwestycje to rozwój pracowników i nowe miejsca pracy
Tymczasem połączenie PKN Orlen i Grupy Lotos przyniesie korzyści także dla pracowników będących ekspertami w wymagających i niestandardowych dziedzinach.
Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami nie są planowane zwolnienia grupowe. Intencją PKN Orlen jest więc zabezpieczenie pracowników spółek objętych środkami zaradczymi, tak aby jako specjaliści pozostali w nowych strukturach wybranych partnerów. Takie gwarancje są przedmiotem umów z partnerami do środków zaradczych.
Po połączeniu skala nakładów inwestycyjnych na rozwój poszczególnych segmentów biznesowych, które będą tworzyć PKN Orlen, Grupa Lotos oraz PGNiG, wzrośnie. W efekcie pracownicy uzyskają nowe, nieosiągalne dla nich obecnie możliwości rozwoju kariery. Koncern będzie inwestować w zieloną energetykę, petrochemię, wodór, rozwój obszaru detalicznego. To pozwoli na wszechstronny rozwój pracowników w nowych oraz poszukiwanych i bardzo pożądanych na rynku obszarach kompetencyjnych. Umożliwi m.in. rozwój i zdobycie doświadczenia w spółkach wchodzących w skład powiększonego koncernu, także tych zagranicznych.
Stabilne i atrakcyjne ceny dla klientów
Przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen nie spowoduje wzrostu cen paliw na stacjach. Należy pamiętać, że ceny te zależą od wielu czynników zewnętrznych, takich jak ceny ropy naftowej na światowych rynkach czy kursy walut. Fuzja, która oznacza również optymalizację kosztów, przełoży się na oszczędności, a w konsekwencji będzie prowadzić do większej odporności koncernu na te wahania rynkowe. Dzięki temu można oczekiwać większej stabilności cen. W Polsce paliwa od lat należą do najtańszych w Europie i połączenie PKN Orlen z Grupą Lotos tego nie zmieni. Po połączeniu spółki nadal będą działały w konkurencyjnym otoczeniu, które z tego właśnie względu jest korzystne dla klientów.
Budowa jednego silnego koncernu multienergetycznego otworzy jednocześnie furtkę do rozszerzenia oferty połączonych firm dzięki uzyskaniu bezpośredniego dostępu do bazy kilkunastu milionów klientów detalicznych. Biorąc pod uwagę wszystkie procesy akwizycyjne, które już zakończył albo jeszcze realizuje PKN Orlen, realnym rozwiązaniem dla klienta jest w przyszłości zbiorczy rachunek za gaz czy energię elektryczną. Dla klientów oznacza to więc większą wygodę i dodatkową oszczędność czasu.
Połącznie stwarza także duży potencjał do dalszego rozwoju programu lojalnościowego VITAY opartego o szereg kompleksowych usług. PKN Orlen już teraz prowadzi liczne akcje oraz promocje na swoich stacjach paliw, dzięki którym wyjściowa cena paliwa jest niższa. Dobrym przykładem jest wprowadzony na stałe rabat dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Tylko w ciągu 2020 r. ponad 400 tys. rodzin przynajmniej raz skorzystało z tej zniżki.
Stabilne podatki dla regionu i nowe inicjatywy dla lokalnej społeczności
Zwiększenie skali działalności spółek po połączeniu przełoży się na większe podatki dla Pomorza. Po połączeniu spółek najważniejsze wpływy z podatków pozostaną w Gdańsku. Nadal będzie odprowadzany podatek od nieruchomości, który wynosi ok. 100 mln zł rocznie. Podobnie będzie z dochodami z PIT pracowników, które wpływają do lokalnego samorządu.
Jeden silny koncern niewątpliwie znacznie mocniej będzie mógł zaangażować się w działania społeczne, kulturalne i sportowe na Pomorzu. Dzięki skoordynowanej polityce CSR lokalne społeczności zyskają większe i bardziej kompleksowe wsparcie.
Grupa Lotos aktywnie angażuje się we wsparcie inicjatyw społecznych, kulturalnych i sportowych w województwie pomorskim. Tylko w 2021 r. wydatki te wyniosły łącznie niemal 9 mln zł. Fuzja tego nie zmieni, wręcz przeciwnie. Sam PKN Orlen już od 2018 r. aktywnie działa w tym obszarze na Pomorzu. Środki przeznaczane są przede wszystkim na działania edukacyjne (bezpieczeństwo na drogach), kulturalne (wsparcie instytucji kulturalnych, sponsoring festiwali filmowych) i społeczne. Z kolei w 2019 r. PKN Orlen zorganizował największą polską imprezę motoryzacyjną - VERVA Street Racing właśnie w Gdyni.
Zresztą wszystkie spółki w ramach Grupy Orlen aktywnie angażują się w sport w lokalnym wymiarze. Najlepszym tego przykładem w kontekście Pomorza jest Grupa Energa, która kolejny raz została sponsorem głównym Lechii Gdańsk. Anwil jest znany ze wsparcia koszykówki, podobnie jak litewska spółka Orlenu. Z kolei w Czechach Orlen Unipetrol aktywnie działa w hokeju, który jest tam sportem narodowym. To pokazuje, że działania Orlenu na rzecz lokalnych społeczności są przemyślane i ukierunkowane na faktyczne potrzeby regionu. Tak będzie również po połączeniu Orlenu z Lotosem.
foto: materiały prasowe