Funkcjonowanie systemu SI2PEM niewątpliwie pokazuje, że w obliczu odpowiedniej motywacji państwo potrafi zadziałać sprawnie.
Jakub Woźny radca prawny, Partner Kancelarii Prawnej Media / foto: materiały prasowe
Raport NIK z marca 2019 roku zawierał jasny wniosek o konieczności utworzenia systemu informatycznego, który pozwoliłby gromadzić i publicznie udostępniać podstawowe dane na temat wyników pomiarów PEM. Przywołał także opinię GIOŚ, który jako jeden z problemów określił konieczność poprawy dokumentowania przedsięwzięcia na etapie modyfikacji stacji bazowych polegającej na wzroście emisji sygnałów nadawanych przez anteny. Postulaty te były zgodne ze Strategią na rzecz odpowiedzialnego rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.). Wynikało z niej, że „dla właściwego rozwoju usług telekomunikacyjnych ważne jest także zapewnienie jasnych i przyjaznych przepisów – przede wszystkim budowlanych i środowiskowych – służących trwałości decyzji administracyjnych związanych z procesem inwestycyjnym w sieci szerokopasmowe (stacjonarne i mobilne).”
Reklama
Szybkie podjęcie działań stało się konieczne w kontekście obaw społecznych związanych z aktualizacją limitów dopuszczalnych natężeń. W tym celu w ustawie o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych ustanowiono obowiązek wdrożenia Systemu informacyjnego PEM. Jego główne funkcje objęły:
  • wprowadzanie informacji,
  • sporządzanie analiz, agregację i przetwarzanie informacji na podstawie modeli obliczeniowych,
  • prowadzenie symulacji dodania nowych instalacji,
  • generowanie zgłoszenia informacji.
Gotowość systemu została ogłoszona, a moduły do prezentacji danych zostały uruchomione w lipcu 2021 roku. Tym samym społeczeństwo może już korzystać z dostępu do najważniejszych informacji o PEM. Niestety, do dziś nie są aktywowane ostatnie dwa z wymienionych modułów, które były przeznaczone dla przedsiębiorców. Stanowią tymczasem jeden z warunków sprawnego wdrożenia systemów 5G.
Dlaczego te moduły dla przedsiębiorców są takie ważne? Ponieważ rozbudowa sieci mobilnych wymaga wykonania pomiarów PEM w środowisku. Cel tego pomiaru jest jasny – zapewnienie, że inwestycja nie doprowadzi do przekroczenia dopuszczalnych poziomów. Ogólną zasadą z zakresu ochrony środowiska jest, że wszelki wpływ powinien być uwzględniany na możliwie wczesnym etapie. Aby to osiągnąć, przed podjęciem prac trzeba przeprowadzić analizę rozkładu tych natężeń. Analiza polega na nałożeniu planowanych zmian na istniejące pole pochodzące z innych źródeł, a następnie ich opracowaniu zgodnie z przyjętym modelem matematycznym. Dotychczas prace te wykonywane są głównie „na piechotę”. Tymczasem element ten jest już realizowany w ramach systemu SI2PEM, na potrzeby prezentacji tych wyników. Praca operatorów jest więc nadmiarowa.
Prawidłowe modelowanie jest przy tym kluczem do procesu szacowania natężenia pola, w ramach prowadzonej inwestycji. Modelowanie przez poszczególnych operatorów mobilnych nie może prowadzić do wyników rozbieżnych z tymi, które będą prezentowane w systemie. Model wyliczający te natężenia w SI2PEM jest tymczasem oparty na pewnych założeniach. Innymi słowy – SI2PEM dokonuje modelowania natężenia pola elektromagnetycznego w oparciu o dane zgłoszone tak przez operatorów, jak i akredytowane centra. Oznacza to, że planując rozbudowę infrastruktury, operatorzy muszą domyślać się, jakie będą wyniki analizy danych przez system SI2PEM po ich zgłoszeniu do tego systemu. Istnieje więc podwójny kłopot dla operatorów. Nie tylko muszą wykonywać taką pracę analityczną, jaka będzie potem niezależnie wykonana w systemie SI2PEM, ale też ryzykują, że wskutek przyjęcia odmiennych założeń wnioski te będą niespójne. Istnieje zatem ryzyko, że po dokonaniu inwestycji i wprowadzeniu danych modelowanie przeprowadzone w systemie SI2PEM pokaże niezapewnienie maksymalnych natężeń wskutek rozbieżności z procedurą stosowaną przez operatora.
Sprawne uruchomienie i wdrożenie dodatkowych modułów systemu SI2PEM w ogólności jest też konieczne ze względu na postępujące zagęszczanie źródeł PEM. Poziom skomplikowania tych analiz rośnie tymczasem wykładniczo, w zależności od liczby źródeł i częstotliwości, na których funkcjonują. Dodatkowo – w Polsce i na świece trwa proces przynajmniej częściowego rozchodzenia się ścieżek operatorów sieci i dostawców masztów czy urządzeń. Operatorzy tracą więc pełną wiedzę o funkcjonowaniu faktycznego otoczenia źródeł PEM. Oczywiście SI2PEM pomaga także w pozyskiwaniu tych danych, jednak mimo to postępujące skomplikowanie obrazu pól wydatnie komplikuje faktyczne prowadzenie procesu modelowania. Kompleksowe wykorzystanie wiarygodnego systemu do oceny wpływu nowych instalacji emitujących PEM do środowiska już na etapie projektowym pozwoli także na jeszcze lepszą i skuteczniejszą kontrolę emisji pola elektromagnetycznego. Niewątpliwie dodatkowo przełoży się to na wzrost zaufania społecznego do organów środowiskowych oraz m.in. operatorów telekomunikacyjnych, których inwestycje powstają wokół nas i które stanowią swoisty paszport do cyfrowego świata.
System SI2PEM w jego pełnej funkcjonalności stanowi nie tylko wydatne korzyści społeczne, ale także realizację obowiązku państwa do zapewnienia sprawnego biegu procesu inwestycyjnego. Wzrost transparentności i prosta procedura stanowią jeden z kluczowych elementów zrównoważonego wzrostu oczekiwanego na bazie przepisów unijnych. Wykorzystajmy te zalecenia.