Według gazety chodzi o części do aut, maszyn i niemal całą produkcję metalurgiczną. Przedsiębiorstwa, w których udział państwa przekracza 50 procent, zostałyby zobowiązane do zakupu tylko części rodzimej produkcji.

Do Rosji mogłyby wjechać tylko takie elementy, które nie mają swojego rosyjskiego zamiennika. -„Takie propozycją mają wsparcie administracji prezydenta Rosji” - cytuje agencja Interfax komentarz rzecznika Kremla. -„Trwa przygotowywanie listy produktów, które zostaną objęte zakazem, przy tym należy zachować zdrowy rozsadek” - dodał Dmitrij Pieskow. 

Tymczasem rzeczniczka rządu Natalia Timakowa zapewnia, że żadne decyzje w tej sprawie nie zostały podpisane. Wcześniej „Kommiersant” sugerował, że dyrektywa w tej sprawie nie będzie miała charakteru konkretnego przepisu, ale formę zalecenia dla zarządów firm.