Magazyny są towarem deficytowym. W pierwszym półroczu firmy wynajęły ich 3,3 mln mkw., co było najlepszym wynikiem w historii. Dla porównania w 2020 r., kiedy również rynek przeżywał boom, umowy najmu opiewały w sumie na 2,4 mln mkw., a w poprzednich latach z reguły nie przekraczały 2 mln mkw. To przede wszystkim zasługa sektora e-commerce. Choć ten, jak wynika z danych GUS, w ostatnich miesiącach przeżywa lekką zadyszkę. W czerwcu jego udział w całkowitej sprzedaży wyniósł 8,1 proc., podczas gdy jeszcze w marcu sięgał niemal 10 proc.
– Należy to traktować jako krótkoterminową korektę, a nie odwrócenie się trendu. Dlatego obstawiałbym, że e-commerce nadal będzie rósł. Badania pokazują, że w trakcie pandemii wielu Polaków miało okazję wyrobić sobie nawyk częstszego kupowania online i został on z nimi na dłużej – uważa Michał Protasiuk, ekspert Google’a.