Pomimo pandemii i częściowego zamrożenia gospodarki, największy polski ubezpieczyciel początek roku 2021 może zaliczyć do udanych. Wynik netto za I kwartał był najwyższy od trzech lat. Spółka zamierza przeznaczyć na dywidendę rekordowe 3 mld zł.
Wynik Grupy PZU robi wrażenie – kwartalny zysk na poziomie 897 mln zł to prawie 700 proc. więcej niż na początku ubiegłego roku. Jednocześnie wynik osiągnięty w ciągu trzech pierwszych miesięcy br. to prawie 47 proc. zysku z całego 2020 r. Fakt, że ubezpieczyciel wypracował wynik o 6 proc. wyższy od przewidywań analityków, sprawia, że apetyt rośnie również w odniesieniu do kolejnych miesięcy. – Mamy bardzo rentowny i wypłacalny biznes. Jesteśmy dobrze przygotowani, by wykorzystać nadchodzące odbicie gospodarcze i dalej wyznaczać nowe standardy w sektorze finansów – podkreśla prezes PZU dr hab. Beata Kozłowska-Chyła.
W interesie akcjonariuszy
W obliczu tak dobrych wyników zarząd i rada nadzorcza zarekomendowały walnemu zgromadzeniu akcjonariuszy wypłatę dywidendy na rekordowym poziomie 3,5 zł na akcję, co oznacza dziesięcioprocentową stopę dywidendy. Tym samym PZU wypłaci posiadaczom akcji w sumie 3 mld zł – więcej niż jakakolwiek inna giełdowa spółka w tym roku. – Możemy to zrobić, bo prowadziliśmy biznes ubezpieczeniowy w sposób, który pozwolił na zachowanie dużego buforu bezpieczeństwa, zarówno z punktu widzenia wypłacalności, jak i wymogów regulacyjnych. Mimo wyzwań, jakie przyniosła pandemia, sprawnie dostosowaliśmy ofertę do zmian zachowań konsumentów i nowych trendów rynkowych, technologicznych i społecznych – wyjaśnia prezes PZU.
Rynek szybko zareagował na ogłoszenie wyników kwartalnych i zapowiedź wypłaty dywidendy, co wzmocniło trend, w jakim znalazły się papiery PZU – notowania przez ostatnie pół roku szybują w górę. Jeszcze w grudniu cena akcji wynosiła ok. 28 zł, a dziś na zakup jednego waloru trzeba wydać ponad 37 zł.
Wzrost na bank
Już teraz można ze sporą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że wyniki PZU w 2021 r. będą dużo lepsze od ubiegłorocznych. Zarząd podkreśla, że działalność ubezpieczyciela oparta jest na solidnych filarach, które pozwalają na dalsze poprawianie wyników. – Ważne jest to, że za obecnymi wynikami stoją nie tylko dobre rentowności w ubezpieczeniach i inwestycjach, ale także szybko rosnące wpływy ze sprzedaży oferty usług medycznych i coraz większa kontrybucja części bankowej – zwraca uwagę dr hab. Beata Kozłowska-Chyła.
Przed rokiem, w I kw. 2020 r., spółka musiała dokonać odpisów księgowych na ponad pół miliarda złotych w odniesieniu do działalności bankowej – chodzi o Bank Pekao i Alior Bank, w których posiada spore udziały. Współpraca z bankami przynosi jednak coraz lepsze efekty i PZU widzi potencjał w dalszym jej rozwijaniu. Dzięki wprowadzeniu produktów ubezpieczeniowych do ofert i sieci sprzedaży Pekao i Aliora, w I kw. 2021 r. PZU podwoiło składkę przypisaną brutto pozyskaną z tych źródeł. Ze współpracy ze wszystkimi bankami, w tym spoza Grupy PZU, ubezpieczyciel zebrał w I kw. w sumie ok. 513 mln zł, co oznacza wzrost o ok. 40 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Sam segment bankowy Grupy PZU też wychodzi na prostą – w I kw. 2021 r. wniósł do rekordowego wyniku 86 mln zł.
Bardzo duży wzrost zanotowała sprzedaż wspomnianych przez prezes usług medycznych Grupy PZU. Przychody PZU Zdrowie zwiększyły się w I kw. br. aż o ok. 22 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Spółka zdrowotna nieustannie rozwija swoją sieć (ma 130 własnych placówek i ok. 2200 partnerskich), rośnie też sprzedaż kolejnych dodatków zdrowotnych do produktów ochronnych, umożliwiających m.in. dostęp do lekarzy specjalistów, rehabilitacji ambulatoryjnej, wybranych badań i zabiegów.
Dywersyfikacja receptą na trudne czasy
Grupa PZU obsługuje w Polsce łącznie ok. 22 mln klientów – zarówno ubezpieczeniowych, jak i bankowych, zdrowotnych czy inwestycyjnych. Mniejsze z powodu pandemii wpływy ze sprzedaży niektórych produktów PZU skutecznie rekompensował wzrostem w innych segmentach, dzięki czemu w pierwszych miesiącach 2021 r. zwiększył przypis składki ze wszystkich ubezpieczeń do poziomu 6,15 mld zł. Na przykład o 9 proc. wzrosła sprzedaż ubezpieczeń mienia (poza komunikacyjnymi) i odpowiedzialności cywilnej dla klientów korporacyjnych. W przypadku polis na życie wzrost wyniósł 3,2 proc. rok do roku – do wartości 2,2 mld zł. – W ubiegłym roku składka z ubezpieczeń indywidualnych wzrosła rok do roku o 8,3 proc. W I kw. 2021 r. ta dynamika przyspieszyła do 17,1 proc., co było głównie związane ze wzrostem ubezpieczeń ochronnych o 30,7 proc. – wskazuje Aleksandra Agatowska, prezes zarządu PZU Życie.
Po pierwszym kwartale uwagę zwraca bardzo dobry wynik inwestycyjny PZU. Rentowność portfela głównego PZU w I kw. br. wyniosła 8,1 p.p. wobec 3,5 p.p. rok wcześniej. W I kw. 2021 r. instrumenty kapitałowe, które stanowią zaledwie kilka procent portfela, kontrybuowały do wyniku inwestycyjnego Grupy PZU w kwocie 519 mln zł. – Doświadczenia, które zdobyliśmy w obszarze zarządzenia ryzykiem czy współpracy z funduszami private equity, pozwalają nam skutecznie czerpać korzyści również z inwestycji o bardziej stromych profilach zysku i ryzyka, wciąż zachowując oczekiwany przez naszych klientów poziom bezpieczeństwa – mówi Tomasz Kulik, członek zarządu i dyrektor finansowy PZU. Powodem do zadowolenia są także wyniki na lokatach PZU, które w I kw. 2021 r. przyniosły 2,4 mld zł. To aż o 75,5 proc. więcej niż w ubiegłym roku, z czego wynik na lokatach z działalności w sektorze bankowym urósł o 2,4 proc.
Aktywa zarządzane przez TFI PZU zwiększyły się w I kw. 2021 r. o ok. 30 proc. rok do roku. Towarzystwo umocniło swoją pozycję zwłaszcza na rynku Pracowniczych Planów Kapitałowych, zawierając umowy z blisko 95 tys. firm.
Wykorzystać atuty
Wraz ze słabnięciem pandemii i wyraźnym już odbiciem polskiej gospodarki, sprostanie celom przyjętym przez Grupę PZU w strategii na lata 2021–2024 staje się coraz bardziej realne. W 2024 r. ma ona osiągnąć wynik netto na poziomie 3,4 mld zł – najwyższy od debiutu PZU na warszawskiej giełdzie w 2010 r.
Nie powinny w tym przeszkodzić nawet bardzo niskie stopy procentowe, które w istotnym stopniu ważą na wynikach sektora finansowego. Gdy klienci poszukują korzystniejszych niż depozyty sposobów lokowania oszczędności, aktywa TFI PZU dzięki dopasowanej do ich oczekiwań ofercie mają wzrosnąć w ciągu najbliższych czterech lat o niemal 82 proc. Ubezpieczyciel chce też jeszcze bardziej wykorzystać zwiększone po pandemii zainteresowanie Polaków usługami medycznymi – do 2024 r. przychody PZU Zdrowie mają wzrosnąć o ok. 80 proc.
PZU chce też zwiększać sprzedaż ubezpieczeń m.in. dzięki współpracy z największymi graczami na krajowym rynku e-handlu, a także stworzeniu spójnych i atrakcyjnych „ekosystemów” dla konkretnych grup klientów, np. kompleksowej oferty zdrowotnej, systemu benefitów pracowniczych czy oferty specjalnie „uszytej” dla seniorów.
Grupa chce też skorzystać z efektów synergii działalności ubezpieczeniowej i bankowej. Dzięki rozwojowi bankassurance i assurbanking oraz rozwojowi samego segmentu bankowego, wkład Banku Pekao i Alior Banku do wyniku netto Grupy PZU miałby wzrosnąć w 2024 r. do ok. 800 mln zł – kwoty siedmiokrotnie wyższej niż w ub.r.
Zarząd deklaruje, że PZU wciąż będzie stabilną, rentowną i dywidendową spółką, zapewniającą konkretne korzyści swoim akcjonariuszom. Co roku PZU chce przeznaczać na dywidendę od minimum 50 proc. do 100 proc. wypracowanego zysku. – Bezpieczny model biznesowy PZU, potwierdzony bardzo wysokim wskaźnikiem wypłacalności Solvency II na poziomie ponad 200 proc. oraz oceną ratingową S&P na poziomie A, stawia nas w dobrej pozycji, jeżeli chodzi o dialog z regulatorem i utrzymanie wypłat z zysku w kolejnych latach – zapewnia prezes PZU dr hab. Beata Kozłowska-Chyła.
GRK
_______________________________
Wyniki inwestycyjne robią wrażenie
PARTNER
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu