Reklama
Przyjęta przed długim weekendem przez rząd aktualizacja programu konwergencji (APK) to dokument, który co roku władze w Warszawie wysyłają Komisji Europejskiej, by przedstawić stan finansów publicznych i ich perspektywy w kolejnych czterech latach.
Ministerstwo Finansów, które przygotowało program, zakłada, że deficyt sektora finansów publicznych wyniesie w tym roku 6,9 proc. PKB, dług wzrośnie do 60 proc. PKB. Deficyt będzie podobny jak w ub.r. Dług zwiększy się o 2,5 pkt proc. PKB.
Jedno i drugie ma zmniejszać się od 2023 r. Ale stopniowo. MF podkreśla, że chce uniknąć zbyt szybkiego zacieśniania, bo mogłoby to zaszkodzić odbudowie koniunktury po pandemii. Między innymi dlatego zapowiada zmiany dotyczące stabilizującej reguły wydatkowej (SRW).
Podczas pandemii jej działanie było zawieszone (podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej), ale tempo jej przywracania zależałoby od tego, jak szybko rosłaby gospodarka. Gdyby trzymać się dotychczasowych zasad, to już w 2022 r. trzeba by nałożyć kaganiec na wydatki. Według ministerstwa byłoby to jednak za wcześnie, stąd plany zmian w ustawie o finansach publicznych – szybkość przywracania rygorów zależałaby nie tylko od bieżącego stanu gospodarki, ale też od średniego tempa wzrostu PKB sprzed kryzysu i od wyników z czasów zawieszenia reguły.
Ma to wydłużyć proces równoważenia budżetu. Widać to w rządowych prognozach. W 2022 r. deficyt ma wynosić 4,2 proc. PKB. Poniżej progu 3 proc. PKB wymaganego przez UE miałby spaść dopiero w 2024 r.
MF nie ukrywa, że liczy na głębszą reformę tzw. ram fiskalnych w UE. I samo zamierza dorzucić do niej swoją cegiełkę. W dokumencie znalazł się postulat, by nie uwzględniać w wyliczaniu limitu wydatków nakładów militarnych. Według ministerstwa reforma nie może się ograniczać tylko do liftingu już działających regulacji, ale musi „uwzględniać strategiczne wyzwania stojące przed Wspólnotą”. Zwiększenie poziomu bezpieczeństwa to jedno z nich.
Oprócz tego, co w APK się znalazło, interesujące jest też to, czego zabrakło. W dokumencie nie ma słowa o rozwiązaniach podatkowych i składkowych szykowanych w ramach Nowego Ładu, czyli strategii gospodarczej rządu. Ich celem ma być zwiększenie progresji podatkowej i obciążenie w większym stopniu daninami osób o wyższych dochodach. Autorzy APK nie powtórzyli nawet zawartych w zeszłym roku zapowiedzi zmian w składkach na ubezpieczenia społeczne. Nie wspomniano też o zapowiedzianych w opracowywanym równolegle Krajowym Planie Odbudowy niższych podatkach od emerytów, którzy będą pracowali dłużej. Rozwiązań, jakie mogą się znaleźć w Nowym Ładzie, nie ma także w części wydatkowej. Mowa jest o kontynuowaniu takich programów jak 500 plus czy 13. emerytura. Jeśli chodzi o 14. emeryturę, to w APK napisano tylko, że będzie wypłacona w tym roku.
W APK znalazła się za to deklaracja zwolnienia z podatku wartości umorzeń pomocy z Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju. Na ten ruch czekali przedsiębiorcy, jednak to tej pory resort nie sygnalizował, jaką decyzję podejmie. Z dokumentu wynika, że decyzja już zapadła. „Ponadto na dochody podatkowe wpływać będzie planowane zwolnienie od podatków (PIT, CIT) umorzenia subwencji z PFR” – napisano w APK. Z 61 mld zł udzielonej pomocy umorzone ma być około 40 mld zł. Orientacyjnie minimalny podatek od tej sumy mógł wynosić ponad 3 mld zł, maksymalny nawet 7 mld zł (w zależności od tego, jaką stawkę przyjąć).
To jednak w zasadzie jedyna nowość w odniesieniu do rozwiązań podatkowych i składkowych. Reszta wymienionych rozwiązań to takie, które już weszły w życie, jak np. objęcie spółek komandytowych podatkiem CIT, rozpoczęcie poboru w 2021 r. podatku od sprzedaży detalicznej, albo wkrótce wejdą, jak pakiet VAT od e-commerce.
60 proc. PKB ma wynieść w tym roku zadłużenie sektora finansów publicznych
6,9 proc. PKB prognozowany w aktualizacji programu konwergencji deficyt finansów w tym roku
2,5 proc. PKB deficyt finansów zakładany na 2024 r.; dług ma wynieść wtedy 57,9 proc.