Jakie wnioski płyną z ostatniej wojny w Górskim Karabachu?
Wojna nowego typu puka do drzwi. Trwają próby zmasowanego użycia bezzałogowych statków powietrznych (BSP) do celów rozpoznawczych i uderzeniowych. Konflikt dowiódł, że nieruchomy i zamaskowany sprzęt pancerny jest bezradny, gdy zostanie poddany połączonym atakom dronów. 10 lat temu zaczęła się zmieniać koncepcja użycia BSP. Pierwotnie służyły one do obserwacji, później do wykrywania celów i przekazywania informacji do systemów niszczących je. W 2014 r. na Ukrainie bezzałogowce współdziałały z artylerią, zwiększając precyzję trafień. Oczy rozpoznania wysunęliśmy głęboko na teren przeciwnika. Teraz udowodniono, że mogą one nie tylko obserwować, ale i eliminować cele. Wprowadzanie amunicji krążącej skróciło czas od wykrycia do zniszczenia obiektu.