Z jednej strony konieczna była szybka weryfikacja dotychczasowych strategii społecznej odpowiedzialności (CSR), z drugiej – dopasowanie charakteru działań do ograniczeń nowego reżimu sanitarnego. To wszystko działo się w sytuacji, gdy wiele firm boleśnie odczuwało skutki finansowe koronakryzysu. Z tych między innymi powodów rok 2020 można uznać za przełomowy pod względem postrzegania i doświadczeń związanych ze społeczną odpowiedzialnością biznesu.

Już w marcu, gdy nastąpił wzrost zachorowań na COVID-19 i ogłoszono lockdown, CSR musiał szybko zmienić swój dotychczasowy kierunek. Wcześniej głównym obszarem społecznego zaangażowania firm była ekologia. W nowych warunkach priorytetem stało się niesienie pomocy szpitalom, medykom, seniorom oraz przestawionym na zdalną naukę szkołom. W kolejnych miesiącach, w miarę rozwoju sytuacji epidemicznej, zmieniały się również działania firm wpisujące się w ideę CSR.

Gdy liczba osób zarażonych koronawirusem zaczęła rosnąć z dnia na dzień, najważniejsze stało się zapewnienie odpowiedniej liczby maseczek, przyłbic, rękawic i środków do dezynfekcji. Ich produkcją bądź importem zajęły się zarówno małe firmy, jak i duże spółki Skarbu Państwa. Potrzebne były też miejsca do izolacji i kwarantanny, dlatego wiele firm z branży hotelarskiej zdecydowało się wesprzeć samorządy. Z kolei setki restauracji i barów w całej Polsce zapoczątkowało akcję #PosiłekDlaMedyka, dzięki której w ciągu pierwszych tygodni pandemii dostarczono obiady do ponad 200 szpitali i placówek medycznych.

CSR a gospodarczy patriotyzm

W czasie pandemii działania związane ze społeczną odpowiedzialnością biznesu wzbogaciły się o wiele nowych form. Wśród nich były również przedsięwzięcia, mające na celu wsparcie partnerów biznesowych, zmagających się ze skutkami koronakryzysu. Bezpłatne konsultacje prawne, podatkowe i finansowe oraz pośrednictwo w kontaktach między firmami to formy wsparcia, na jakie mogli liczyć przedsiębiorcy działający w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Z kolei niezależna ogólnopolska inicjatywa #Wybieram590 aktywnie zachęcała konsumentów do kupowania polskich produktów i usług.

Edukacja partnerów gospodarczych oraz konsumentów stały się ważnym elementem zarówno CSR, jak i idei gospodarczego patriotyzmu. Z analizy przygotowanej przez firmę doradczą Grant Thornton dla inicjatywy #Wybieram590 wynika, że zmiana zachowań konsumenckich o 10 proc. w kierunku polskich produktów i usług sprawiłaby, że w krajowej gospodarce pozostawałoby rocznie o ok. 66 mld zł więcej. Z każdej złotówki wydanej na zakup produktów i usług od polskiej firmy produkującej w Polsce w kraju zostaje bowiem 79 gr, podczas gdy w przypadku zagranicznej firmy produkującej za granicą jest to jedynie 25 gr. W ten sposób nie tylko CSR, ale też budowa społecznej odpowiedzialności konsumentów stały się elementami wspierania odbudowy gospodarki po koronakryzysie.

Wsparcie dla edukacji

Rok 2020 nadał też nowy wymiar akcjom związanym z przeciwdziałaniem wykluczeniu cyfrowemu i edukacyjnemu. Według badania „Menedżerowie CSR”, opublikowanego przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu w październiku br., kwestie te są uznawane za najważniejsze problemy społeczne przez 53 proc. respondentów. To wyzwanie pojawiło się wraz z wprowadzeniem zdalnej nauki w szkołach.

Aby zapobiec wykluczeniu z edukacji dużej grupy uczniów, duże znaczenie miało zapewnienie merytorycznego wsparcia tym pedagogom, którzy w nowej cyfrowej rzeczywistości czuli się niezbyt pewnie. W działania te zaangażowało się wiele firm z branży ICT. Fundacja Orange dostarczyła sprzęt do ponad 1700 szkół. Realizowała też we współpracy z MEN projekt Lekcja: Enter, skierowany do 75 tys. nauczycieli, wskazując im m.in. możliwości wykorzystania w zdalnej edukacji smartfonów. Pozwalało to rozwiązać problem nauki dużym rodzinom, nieposiadającym wystarczającej liczby komputerów.

W podobnym partnerstwie ze szkołami, uczelniami oraz instytucjami edukacyjnymi działała firma Cisco Systems, oferując stale aktualizowane, multimedialne materiały edukacyjne, dostępne na platformie netacad.com. Odpowiedzią na aktualne wyzwania stał się program Webex Dla Nauczyciela. W odpowiedzi na apel szefa resortu szkolnictwa sieci Orange, Plus i T-Mobile umożliwiły bezpłatny transfer danych dla uczniów, studentów, doktorantów oraz nauczycieli i naukowców. Darmowy dostęp do sieci dla tysięcy nauczycieli zapewniała także firma UPC Polska w ramach realizowanego w Ministerstwem Cyfryzacji projektu „Internet dla edukacji”.

Na początku kwietnia br. rozpoczęła się także prowadzona w środowisku bankowców akcja „Komputer dla ucznia”. Celem było m.in. zapewnienie sprzętu do nauki dzieciom z rodzin zastępczych oraz instytucji opiekuńczych. Akcję organizowały Związek Banków Polskich, Centrum Prawa Bankowego i Informacji oraz Fundacja Warszawski Instytut Bankowości.

SSP na placu boju

Przy drugiej fali pandemii działań CSR związanych z ochroną zdrowia Polaków było już znacznie mniej. Ogólnopolskie akcje wolontariuszy zaopatrujących szpitale w posiłki zakończyły działalność jeszcze przed końcem wakacji, a znaczna część firm wróciła do tradycyjnych form pomocy. Wiele z nich związanych jest z promowaniem zdrowego trybu życia – 47 proc. ankietowanych w badaniu „Menedżerowie CSR” wskazało tę kwestię jako ważny problem społeczny.

Jako podmioty wspierające bezpośrednio służby medyczne na placu boju pozostały spółki Skarbu Państwa. Dziewięć z nich – PKN Orlen, Totalizator Sportowy, Węglokoks, Grupa Azoty, Lotos, Tauron, PKO Bank Polski, KGHM i Polska Grupa Zbrojeniowa – zostało zobowiązanych do pomocy w tworzeniu szpitali tymczasowych. Mają one stanowić żelazną rezerwę na wypadek trzeciej fali pandemii, przynajmmniej do momentu rozpoczęcia masowych szczepień. Kilka szpitali zostało już uruchomionych. Bezpośrednią pomoc finansową dla służby zdrowia zadeklarowały też Enea, Azoty oraz Fundacja PGNiG im. Ignacego Łukasiewicza.

PKO BP i Energa w październiku oddelegowały część pracowników do infolinii Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Z kolei 18 firm ubezpieczeniowych zobowiązało się do sfinansowania dodatkowego call center dla GIS; organizatorem tego przedsięwzięcia jest Polska Izba Ubezpieczeń. Ubezpieczyciele sfinansują pracę stu dodatkowych konsultantów przez najbliższe pół roku. Będą oni dostępni dla potrzebujących przez całą dobę, siedem dni w tygodniu.

Dobry sąsiad

Czas pandemii COVID-19 był też okresem wielu badań, dotyczących społecznego zaangażowania biznesu. Analizę oczekiwań Polaków wobec biznesu zleciła m.in. firma Wedel. Raport „Zaangażowanie społeczne firm” został stworzony przez Centrum Innowacji Społecznych i Technologicznych HumanTech Uniwersytetu SWPS. Opublikowane wyniki wskazują, że dla firm wciąż istnieje duże pole do działania, jeżeli chodzi o aktywność w otoczeniu lokalnym. Aż 40 proc. respondentów uważa, że powinno być ono większe niż obecnie, a tylko co czwarty badany ocenia je jako wystarczające. Z raportu wynika także oczekiwanie, by firmy nie tylko inicjowały nowe akcje, ale też dołączały do trwających już projektów.

Według badania 24 proc. Polaków uważa, że największa lokalna firma z okolicy powinna być określana mianem „dobrego sąsiada”, a jako „partnera” widziałoby ją 23 proc. badanych. Obecnie jednak tylko połowa z tych respondentów jest gotowa nazywać przedsiębiorstwa w ten sposób. Co czwarty badany oczekuje od organizacji przyczyniania się do rozwiązywania problemów lokalnych, wymieniając na pierwszych miejscach sfery takie jak zdrowie, edukacja i ochrona środowiska. Aż 58 proc. respondentów zadeklarowało przy tym, że chętniej kupi produkty lub skorzysta z usług firm angażujących się społecznie w swojej okolicy.

Jak wynika z badań Forum Odpowiedzialnego Biznesu, w ciągu ostatnich pięciu lat znacznie wzrósł odsetek firm, które mają strategię CSR. W 2015 r. zaledwie 38 proc. pytanych odpowiedziało twierdząco na to pytanie, tymczasem w 2020 r. było to już 75 proc. Jednocześnie aż 94 proc. badanych zgodziło się z twierdzeniem, że znaczenie społecznej odpowiedzialności biznesu i zrównoważonego rozwoju ma coraz większy wpływ na rozwój organizacji. Niewątpliwie duża w tym zasługa ostatnich miesięcy, gdy wielu konsumentów i członków społeczności lokalnych z uwagą obserwowało zachowania firm w czasie pandemii.

Czujemy odpowiedzialność za otoczenie, w którym funkcjonujemy

Kiedy nadeszła pierwsza fala pandemii COVID-19, PGNiG przede wszystkim zadbało o pewność dostaw gazu do naszych odbiorców i bezpieczeństwo pracowników, którzy gwarantują nieprzerwane działanie firmy na każdym polu jej działalności. Nie zapomnieliśmy przy tym o potrzebach społeczności szczególnie nam bliskich, z którymi firma jest związana swoją działalnością. Zacieśnianie więzi z mieszkańcami regionów, w których prowadzimy prace poszukiwawczo-wydobywcze, jest dla nas naturalne. Wśród nich mieszkają nasi pracownicy i ich rodziny.

Zwykle nasze zaangażowanie dotyczy wsparcia wydarzeń kulturalnych i sportowych, tym razem najpilniejsza była pomoc placówkom zdrowotnym. To właśnie do szpitali w miejscowościach, gdzie PGNiG ma swoje oddziały i zakłady, w pierwszej kolejności trafiła nasza pomoc. Przekazaliśmy wsparcie finansowe na zakup sprzętu medycznego, w tym respiratory i środki ochronne.

Paweł Majewski prezes zarządu PGNiG / Materiały prasowe

Przez cały ten trudny czas czujemy odpowiedzialność za otoczenie, w którym funkcjonujemy. Za pośrednictwem naszej fundacji wsparliśmy seniorów, powstańców warszawskich, domy pomocy społecznej, ubogie rodziny wielodzietne, powodzian z Podkarpacia. Włączyliśmy się w akcje pomocowe organizowane przez MSZ dla zagranicy. Pomagaliśmy w organizacji zdalnego nauczania, przekazując szkołom sprzęt komputerowy, wsparliśmy finansowo pasmo edukacyjne „Szkoła z TVP”. Delegowaliśmy pracowników do obsługi infolinii NFZ, Polskiego Związku Głuchych i Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Na zewnętrze działania, związane z walką ze skutkami pandemii, Grupa Kapitałowa PGNiG przeznaczyła do tej pory prawie 22 mln zł. Podobną kwotę wydaliśmy na zapewnienie bezpieczeństwa naszych pracowników oraz ciągłości pracy zakładów odpowiedzialnych za dostawy gazu ziemnego, ropy naftowej oraz ciepła i energii elektrycznej.