Jak zaznaczył, reaktor zostanie uruchomiony, jeżeli kryzys gazowy się przedłuży. "Nie możemy działać jednostronnie i stawiać naszych partnerów w UE przed faktem dokonanym. Utrzymujemy stały kontakt w tej sprawie z KE i państwami członkowskimi" - dodał.
Według ekspertów przygotowanie techniczne do uruchomienia zamkniętych 31 grudnia 2006 r. dwóch reaktorach może potrwać 45 dni.
Sytuacja energetyczna Bułgarii, pozbawionej od 12 dni dostaw rosyjskiego gazu, w piątek skomplikowała się dodatkowo po wyłączeniu jednego w dwóch działających reaktorów elektrowni w Kozłoduju. Doszło do tego po usterce w systemie chłodzącym, niezagrażającej skażeniem środowiska.
Cztery starsze bloki elektrowni kozłodujskiej, uważane przez UE za niebezpieczne, zamknięto jako warunek przystąpienia Bułgarii do UE w 2007 r.