"Jeśli nie umieliśmy zdać egzaminu z odważnej solidarności w czasie kryzysu gazowego, to nie oszukujmy się - nie zdamy egzaminu solidarności w czasie kryzysu twardego" - ocenił w sobotę Tusk, który bierze udział w konferencji w Monachium na temat bezpieczeństwa.
W ocenie Tuska - po kryzysie gazowym - realna dywersyfikacja dostaw gazu do Europy, jest ważniejsza niż kiedykolwiek w przeszłości. "Solidarność oznacza odwagę" - przekonywał szef polskiego rządu.
Potrzebna nowa strategia dla NATO
Premier Donald Tusk opowiedział się w sobotę za opracowaniem nowej strategii dla Sojuszu Północnoatlantyckiego.
"Potrzebna jest szybka i możliwie konkretna narada strategiczna. Świat się zmienił. Potrzebujemy nowej strategii dla Sojuszu Północnoatlantyckiego".
Według Tuska obecny rok warto poświęcić też na przygotowanie "konkretnego scenariusza" dla państw aspirujących do NATO.
Tusk potwierdza zgodę Polski na tarczę
Donald Tusk potwierdził w Monachium zgodę Polski na instalację na jej terytorium elementów systemu amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Przekonywał także, że NATO potrzebuje nowej strategii.
"Jesteśmy gotowi uczestniczyć we wszystkich, także trudnych projektach z wiarą, że potwierdzą one zdolności obronne i prewencyjne całej wspólnoty, a nie poszczególnych krajów" - powiedział polski premier w wystąpieniu podczas 45. Międzynarodowej Konferencji o Bezpieczeństwie, która trwa w stolicy Bawarii, Monachium.
Tematem sesji plenarnej były "NATO, Rosja, gaz ziemny i Bliski Wschód: przyszłość europejskiego bezpieczeństwa". W panelu - obok Tuska - wzięli też udział kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy.
Szef polskiego rządu opowiedział się za opracowaniem nowej strategii dla Sojuszu Północnoatlantyckiego. "Potrzebna jest szybka i możliwie konkretna narada strategiczna. Świat się zmienił" - powiedział premier.Jak dodał, rok 2009 warto poświęcić też na przygotowanie "konkretnego scenariusza" dla państw aspirujących do NATO.
W ocenie premiera w Monachium należałoby postawić pytanie o partnerów dla bezpieczeństwa strategicznego kontynentu oraz dla bezpieczeństwa globalnego. "My europejscy członkowie NATO - ale dotyczy to przecież naszego wielkiego sojusznika i przyjaciela Stanów Zjednoczonych - musimy zadawać pytanie o Rosję - "potencjalnego partnera w najtrudniejszych sprawach naszego regionu i globu" - powiedział Tusk.
Pytania te - jak mówił - należy jednak stawiać "uczciwie - bez strachu, bez uprzedzeń, agresji oraz naiwności". "Jeżeli czasami odczuwamy kryzys zaufania do tego wielkiego potencjalnego partnera, to chcielibyśmy od niego dowiedzieć się, co zamierza zrobić, by zaufanie do niego było czymś trwałym, a nie tak chwiejnym jak w ostatnim roku, po wydarzeniach na Kaukazie, albo kryzysie gazowym" - ocenił premier.
Dodał, że od roku stara się naprawiać relacje polsko-rosyjskie oraz o to, by otwarcie w UE w kierunku Rosji stało się faktem. "Ale otwarcie bez pełnego zaufania nie będzie możliwe. Musi być zbudowane na wzajemnym zaufaniu i grze fair" - ocenił.
Zdaniem Tuska niedawny rosyjsko-ukraiński kryzys gazowy był testem dla Unii Europejskiej, czy umie działać solidarnie. "Jeśli nie umieliśmy zdać egzaminu z odważnej solidarności w czasie kryzysu gazowego, to nie oszukujmy się - nie zdamy egzaminu solidarności w czasie kryzysu twardego" - ocenił.
Dodał, że obecnie realna dywersyfikacja dostaw gazu do Europy, jest ważniejsza niż kiedykolwiek w przeszłości. "Solidarność oznacza odwagę" - przekonywał szef polskiego rządu.Tusk zaznaczył, że 70 lat po wybuchu wojny Polska i Niemcy mówią o problemach bezpieczeństwa jednym głosem.
"Odbyliśmy wielką, mądrą podróż w stronę bezpieczeństwa" - ocenił premier.Monachijski szczyt odbywa się od piątku do niedzieli; centralnym dniem obrad jest sobota. Do Monachium przybyły delegacje z ponad 50 krajów.
Poświęcone bezpieczeństwu konferencje w Monachium organizowane są od 1962 roku, tegoroczna jest już czterdziestą piątą z rzędu. Konferencje nie odbyły się dwukrotnie: w 1997 roku, kiedy to pomysłodawca szczytu zrezygnował z przewodniczenia mu, a także w 1992 roku - z powodu wojny w Zatoce Perskiej.