Dzisiaj mogą się rozstrzygnąć losy pierwszej energetyczno-górniczej fuzji. Do ostatniej chwili trwa rozgrywka o interesy dwóch spółek i ich największych akcjonariuszy – głównie funduszy emerytalnych
Podczas rozpoczynającego się w południe nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy (WZA) Bogdanki głosowany ma być wniosek dotyczący ograniczenia siły posiadaczy największych pakietów akcji. Podczas WZA miałoby im przysługiwać prawo do głosowania najwyżej 10 proc. walorów. To oznaczałoby, że akcjonariusz, który ma ponad połowę akcji, i taki, który ma ich tylko 10 proc., mieliby taki sam wpływ na decyzje.
Reklama
Dla Enei, która chce skupić z rynku do 64,57 proc. lubelskiej spółki, to propozycja nie do przyjęcia. Koncern zapowiada, że jeśli prawo głosu zostanie ograniczone, to trwające wezwanie do sprzedaży akcji Bogdanki nie dojdzie do skutku. Enea jest głównym odbiorcą węgla produkowanego przez kopalnię. – Nasze stanowisko jest niezmienne. Jesteśmy wyjątkowym inwestorem, który może zagwarantować rozwój Bogdanki w bardzo trudnych dla branży wydobywczej warunkach rynkowych. Wierzymy, że akcjonariusze podejmą decyzje umożliwiające wejście kopalni do Grupy Enea – mówi DGP Sławomir Krenczyk, rzecznik firmy.

Reklama
Otwarte fundusze emerytalne, które są największymi akcjonariuszami Bogdanki, nie chcą oficjalnie komentować sprawy. Z dyskrecjonalnych rozmów wynika jednak, że nie spodziewają się rozstrzygnięcia niekorzystnego dla Enei.
– Propozycję złożoną przez radę nadzorczą Bogdanki traktowałbym jako grę, której celem jest poprawa warunków wezwania na akcje – ocenia zarządzający jednego z funduszy inwestycyjnych. Warto dodać, że fuzję popierają związki zawodowe. Zarząd określił oferowane warunki jako godziwe. Ryszard Rusak z Union Investment TFI dodaje, że ograniczenie prawa głosu do 10 proc. w dłuższym terminie nie będzie dla Bogdanki korzystne. Może oznaczać zmniejszenie szans na to, by firmą zainteresował się jakiś poważny inwestor. Zaznacza przy tym, że funkcjonowanie Bogdanki, jak zresztą wszystkich węglowych firm w Polsce, jest mocno związane z energetyką. Dlatego kapitałowe związanie się spółki z którąś z grup energetycznych może być dla niej pozytywnym scenariuszem.
Na razie trudno przesądzać, czy odrzucenie zmian proponowanych przez radę Bogdanki będzie oznaczało sukces Enei i przejęcie lubelskiej spółki. Z informacji DGP wynika, że szczególnie OFE liczą, iż firma będzie bardziej elastyczna i zaoferuje nieco więcej. Umożliwi im też całkowite wyjście ze spółki górniczej, co oznaczałoby wezwanie na 100 proc. jej papierów.
– Inwestorzy boją się, że wciąż kontrolowana przez Skarb Państwa Enea zostanie zmuszona do zaangażowania się w nierentowne, pogrążone w kryzysie państwowe kopalnie i o skutki tej decyzji dla Bogdanki, najbardziej efektywnej kopalni w kraju, po ewentualnym przejęciu – mówi jeden z zarządzających.
Enea oferuje za jeden papier Bogdanki 67,39 zł. Za kontrolę nad kopalnią jest więc gotowa zapłacić w sumie 1,48 mld zł. Na decyzję o sprzedaży akcji kopalni jej akcjonariusze mają czas do piątku. Do tego momentu trwają zapisy w wezwaniu.
Z zapowiedzi Enei wynika jednak, że nie zamierza zmieniać warunków oferty. – Dajemy wysoką premię w stosunku do kursu sprzed ogłoszenia wezwania – wskazuje Krenczyk.
Dodaje, że poza odrzuceniem propozycji ograniczeń dla akcjonariuszy, którzy pojawią się w Bogdance po 15 października, do powodzenia transakcji konieczne jest przejęcie w wezwaniu akcji dających w spółce co najmniej 50 proc. plus jeden głos na zebraniu akcjonariuszy oraz zgoda Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na przejęcie. Obecnie, z powodu WZA w Bogdance, postępowanie przed UOKiK jest zawieszone. – Zapisy mogą zostać wydłużone na czas potrzebny do jej uzyskania. Zakładamy, że jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz – zapowiada rzecznik Enei.
Firma energetyczna zapowiada przy tym, że jeśli wezwanie się nie powiedzie, będzie szukać innych sposobów na zapewnienie sobie taniego paliwa. Sprzedaż Bogdanki w wezwaniu ogłoszonym przez Eneę zaleca m.in. DM BOŚ. Zdaniem brokera oferowana cena powinna skusić inwestorów m.in. w obliczu słabej sytuacji na rynku węgla i nie najlepszych perspektyw na 2016 r.

2,04 mld zł wartość rynkowa spółki Lubelski Węgiel Bogdanka

5,98 mld zł wartość rynkowa koncernu Enea

28 proc. o tyle potaniał węgiel w ciągu ostatnich 12 miesięcy