„Petrodolary” nie śmierdzą. Czy wielkie pieniądze niszczą europejski futbol?

autor: Daniel Maikowski26.07.2013, 07:00; Aktualizacja: 26.07.2013, 13:01
Edison Cavani

Za Urugwajczyka Edisona Cavani szejk Nasser Al-Khelaifi zapłacił ponad 64 mln euro. To piąty najdroższy transfer w historii futbolu.źródło: ShutterStock

W maju 2012 roku angielski klub Manchester City w dramatycznych okolicznościach wywalczył pierwsze od 44 lat Mistrzostwo Anglii, wyprzedzając w tabeli odwiecznego rywala United. W „niebieskiej” części miasta rozpoczęło się wielkie świętowanie. Podobna feta miała miejsce w oddalonym o ponad 7000 kilometrów Abu Zabi. Triumf „Citizens” był bowiem w takim samym stopniu zasługą piłkarzy i trenera, jak i „naftowych” milionów zainwestowanych w angielski klub.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane