Wczoraj późnym wieczorem cypryjski parlament przyjął pierwsze trzy z ośmiu ustaw przygotowanych przez rząd, których uchwalenie jest warunkiem otrzymania przez ten kraj unijnej pomocy finansowej. Termin mija w poniedziałek. Już wiadomo, że obrady parlamentu zostaną wznowione dopiero po jutrzejszym spotkaniu ministrów finansów Eurogrupy. 

Do omówienia pozostało jeszcze kilka ważnych kwestii, w tym ustawa dotycząca podatku od depozytów w wysokości ponad 100 tysięcy euro, który może wynieść nawet 15 procent . Deputowani już raz odrzucili tę propozycję, choć miała ona nieco inną formę. 

Wczoraj wieczorem cypryjski parlament zaaprobował utworzenie "funduszu solidarności", który ma być rezerwą dla aktywów państwowych i bazą dla emisji obligacji ratunkowych. Zgodził się też, by rząd sprawował nadzór kapitałowy nad bankami, które mają być otwarte we wtorek, po ponad tygodniowej przerwie. 

Deputowani przyjęli także ustawę o restrukturyzacji sektora bankowego kraju. Przewiduje ona oddzielenie przez banki tak zwanych "dobrych" od "złych" długów. Głównie dotyczy to drugiego co do wielkości pożyczkodawcy Popular Banku. Zgodnie z ustawą, nastąpi redukcja zatrudnienia w bankach, przy czym w Popular Banku ma być zagwarantowane pozostawienie około 8 tysięcy miejsc pracy. 

Wcześniej cypryjski parlament zgodził się, by rząd sprawował nadzór kapitałowy nad bankami. Deputowani przegłosowali też utworzenie "funduszu solidarności", który ma być rezerwą dla aktywów państwowych i bazą dla emisji obligacji ratunkowych. 

Posiedzenie zostało przerwane przed północą. Gdy zostanie wznowione, ma być kontynuowana debata i głosowania nad pakietem ustaw warunkujących unijną pomoc finansową dla Cypru w wysokości 10 miliardów euro. Bez tych pieniędzy kraj ten może zbankrutować.