Polscy plantatorzy tytoniu oraz producenci papierosów w zeszłym roku wysyłali list otwarty do premiera. Apelowali w nim by Donald Tusk zablokował prace nad dyrektywą papierosową.

Donald Tusk na konferencji prasowej przyznał, że sama Polska nie może powstrzymać prac nad nowym prawem. Premier zaznaczył, że ze względu na aspekty gospodarcze, rząd nie popiera nowych propozycji zakazu produkcji niektórych odmian papierosów."Jesteśmy bardzo sceptyczni wobec propozycji zakazu produkcji i handlu poszczególnych gatunków papierosów." - deklarował premier. Donald Tusk przyznał, że jeszcze sporo czasu zajmie Unii Europejskiej rozstrzygnięcie sporu o kształt dyrektywy papierosowej. 

Polskiej Izby Handlu ostrzegała, że nowe prawo doprowadzi do wzrostu bezrobocia i uderzy w budżet państwa. W całym kraju tytoń uprawia 60 tysięcy plantatorów, a przy produkcji papierosów zatrudnionych jest 6 tysięcy osób. 

Pomysłodawcy dyrektywy argumentują tak ostre zapisy troską o zdrowie obywateli Komisja Europejska przekonuje, że każdego roku palenie zabija prawie 700 tys. osób w Europie. Równocześnie 13 mln osób w Unii Europejskiej cierpi na choroby wywołane paleniem.