Unijna perspektywa finansowa zdecyduje o tym, czy w nadchodzących 7 latach Polska nadrobi zapóźnienie cywilizacyjne wobec Europy Zachodniej a dochód narodowy na mieszkańca zbliży się do 90 proc. średniej Wspólnoty. Ważne jest również nie tylko, ile miliardów dostaniemy z Unii, ale też jakie będą warunki ich wydawania.
Walka o bilion euro budżetu dla całej Unii Europejskiej do 2020 roku to nie tylko spór z klubem skąpców pod przywództwem Londynu o ostateczną sumę. Nawet jeśli Polska ostatecznie wywalczy nieco ponad 70 mld euro pomocy strukturalnej, pod nową perspektywę podłożone są miny, które utrudnią ich wydanie. Wczoraj mówił o nich premier Donald Tusk.
● Pierwszą jest „warunkowość makroekonomiczna”. Kraj, który nie redukuje długu i deficytu budżetowego, traci fundusze strukturalne. To rodzi kolejne niebezpieczeństwo: banki nie będą chciały kredytować wkładu własnego beneficjentów w obawie, że pieniądze z Brukseli w ogóle się nie pojawią.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.