Czekają nas drastyczne podwyżki cen żywności. Wzrosną ceny chleba i mięsa

autor: Małgorzata Kwiatkowska, Patrycja Otto03.10.2012, 06:57; Aktualizacja: 03.10.2012, 13:10
Ceny surowców rolnych stale rosną, a w magazynach producentów jest już pusto.

Ceny surowców rolnych stale rosną, a w magazynach producentów jest już pusto.źródło: ShutterStock

Od początku roku do końca sierpnia żywność zdrożała o 1,9 proc. W październiku za jedzenie zapłacimy średnio o 1 – 1,5 proc. więcej. Niektórzy producenci mówią o 5-proc. podwyżkach w najbliższych tygodniach.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (32)

  • Michał(2012-10-03 07:54) Zgłoś naruszenie 00

    Spokojnie, to wszystko przecież w trosce o zdrowie obywateli. Zdrożeje najwięcej tylko to co jest najbardziej niezdrowe. Wobec tego obywatele będą mniej konsumować niezdrowego jedzenia i będą zdrowsi. Ergo - państwo wyda mniej na służbę zdrowia i renty. Cieszmy się! To przecież wszystko dla naszego dobra...
    .
    .
    .
    tja...

    Odpowiedz
  • zofia(2012-10-03 07:54) Zgłoś naruszenie 00

    Nie jest źle , dla braci lemingów i sióstr leminżanek POzostaną taniejące ziemniaki !

    Odpowiedz
  • warszawianka(2012-10-03 08:13) Zgłoś naruszenie 00

    super - będę szczuplejsza :-)

    Odpowiedz
  • hgnd(2012-10-03 08:41) Zgłoś naruszenie 00

    dzień z życia Polaka : Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku i zleca przelewy za internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Gotuje obiad na rosyjskim gazie . Na koniec siada na włoskiej kanapie pijąc kolumbijską kawe słodzoną ukraińskim cukem i... szuka pracy w niemieckiej gazecie - znowu nie ma! Zastanawia się, dlaczego w Polsce nie ma pracy i jeżdżę starym trupem???

    Odpowiedz
  • EWA(2012-10-03 09:04) Zgłoś naruszenie 00

    Drożenie żywności jest efektem debilnej Wspólnej Polityki Rolnej, oraz debilnego przeznaczania terenów rolnych na produkcję bio-świństwa do mojego samochodu (bo na tym zarabia rolnicza szara strefa Pawlakowa!)

    Wspólna Polityka Rolna niby powstała po to, żeby NIE BYŁO kłopotów żywnością, ale niekontrolowane, parszywe urzędasy z KE narzuciły nam niższy "limit" produkcji np. cukru, niż Polska potrzebuje - i juz cukru jest za mało!!! Tak państwa kolonialne "starej UE" zniszczyły Polskę, która była potęgą cukrową przed wstąpieniem do eurokołchozu.
    I niech mi ktoś wytłumaczy: jak może "się rozwijać" dotowane rolnictwo, skoro podlega ograniczeniom??? Jak może w ogóle rozwijać się coś, co jest limitowane??? Tylko w UE mieszkają tak durni ludzie, żeby im takie bzdury wbić z powodzeniem do pustych mózgów.

    Odpowiedz
  • hitaczi(2012-10-03 09:27) Zgłoś naruszenie 00

    To nie prawda, że żywność drożeje - to łże-propaganda. Przecież wydajemy grube miliardy na naszych "rolników" po to żeby nas żywili (a jak wołamy o zaprzestanie dotowania to straszą drożejącą żywnością) więc to musi działać (biorący kasę twierdzą że działa). No to kto kłamie?

    Odpowiedz
  • No cóż .......(2012-10-03 09:33) Zgłoś naruszenie 00

    EURO 2012 i fanaberie Donalda TuskoMata kosztują . POlityczny złodziej okradł POlitycznie społeczeństwo z Emerytur,zasiłków POgrzebowych ,nabrał POrzyczki i PObudował stadiony doprowadzając kraj do ruiny!- teraz ttrzeba to spłacać!

    Odpowiedz
  • narut(2012-10-03 09:46) Zgłoś naruszenie 00

    Janie Krzysztofie Bielecki, Ryszardzie Petru, Cymcyki i Kiepasy, pawlakowe sitwiarskie słupo-parzuty, Józki Bąki... DZIĘKUJEMY!!!

    Odpowiedz
  • BB(2012-10-03 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Produktów rolnych, mięsa i chleba jest tak dużo, że ten co pisze te głupoty nie ma pojęcia o tym ile żywności sie marnuje. Stragany i sklepy mięsne zawalone wyrobami, których już nikt nie chce kupować. Nie dość, że drogie to jeszcze wstrętne. Najlepsza była kiełbaska zwyczajna na kartki. Zawsze świeża!. Owoców i warzyw też jest ogromnie dużo. Moja rodzina ze wsi nie ma co srobić z nadmiarem produktów. A media mówąa o podwyżkach.

    Odpowiedz
  • tanie ziemniaki.(2012-10-03 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadza się. Produktów rolnych nie brakuje. 1 kg ziemniaków kosztuje 40 groszy w hurtowni. Dla rolnika płacą 15 groszy za kilogram. Sam o to go spytałem jak przywiózł traktorem ziemniaki do hurtowni.

    Odpowiedz
  • figa z makiem(2012-10-03 10:38) Zgłoś naruszenie 00

    To niemożliwe ! Przecież żyjemy na zielonej wyspie !

    Odpowiedz
  • ja(2012-10-03 12:42) Zgłoś naruszenie 00

    hitaczi nie wypowiadaj się na temat o którym nie masz pojęcia. Plotki które powtarzasz pochodzą zapewne od "rolników" o których wspominasz, a nie od rolników rzeczywistych. Pamiętaj że cwaniacy są wszędzie.

    Odpowiedz
  • tuman(2012-10-03 12:59) Zgłoś naruszenie 00

    Mają za to stanieć lokomotywy!Skąd ja to znam?Pamiętam,że chyba o tym mówił tow.Wiesław w grudniu 1970r.

    Odpowiedz
  • Iwona(2012-10-03 13:53) Zgłoś naruszenie 00

    Więcej kosztują nie tylko mąka jaja, lecz także margaryna, której ceny sięgają zenitu. Za kilogram trzeba dać 10 zł.

    To może taka niesmiała propozycja by używać masła zamiast chemicznych wyrobów zwanych margarynami. 200 g masła w hurcie na pewno nie przekracza ceny 2 zł. Byłoby z pożytkiem dla wszystkich oczywiscie poza producentami szajsu zwanego margaryną, który produkuje się z najtańszych i najgorszych tłuszczów roślinnych.

    Odpowiedz
  • ja(2012-10-03 14:18) Zgłoś naruszenie 00

    Czekają nas drastyczne podwyżki cen żywności. Wzrosną ceny chleba i mięsa

    oby żyło sie lepiej!

    Odpowiedz
  • PO_mylony(2012-10-03 14:31) Zgłoś naruszenie 00

    ale za to staniały reaktory atomowe !

    Odpowiedz
  • Niezadowolony(2012-10-03 15:31) Zgłoś naruszenie 00

    [...] Teraz jest Polska, kto kombinuje ten żyje. Jak kupię od chłopa rąbankę, słoninę, kaszankę i bimbru się też napiję. Spod serca kap kap, rąbanka i schab[...]... Prawda, że to aktualna treść. Aktualna i dobra bo Polska.No cóż niech żyje szara strefa!... Oj co ja piszę. Może się u mnie CBA zjawić?... Niech żyje demokratyczny underground - niech żyje i na konto polityków się też napije.

    Odpowiedz
  • Antoni Kosiba(2012-10-03 16:43) Zgłoś naruszenie 00

    "młode wykształcone z dużych miast" lemingi dadzą sobie radę.

    Duża część lemingów może wyjechać do Anglii, przyjechać do POlski na wybory, zagłosować na PO i wrócić myć kible.

    Zresztą komitety wyborcze są w Londynie, więc mogą do końca życia głosować na PO nie ruszając z Anglii tyłka, he he he.

    A Anglicy będą zadowoleni z czystych sedesów.

    Odpowiedz
  • Tomasz.Kielce.(2012-10-03 17:47) Zgłoś naruszenie 00

    Radosna twórczość Polaków! Czemu nie czujecie radość ze sukcesu naszego rządu w tej sprawie! Rzeczywiście jak przewidziano ze względu na inflację cen będzie inflacja podatku VAT!!! Alleluja! Nasz rząd przestał kłamać, rzeczywiście podatki wzrosną. Uwierzyłem w bandę Tuska, zaufałem im, i teraz wiem, że nadchodzi wyzwolenie Polski ze bruzd brunatnego faszyzmu i nadejście władzy świętego wolnego rynku ponieważ podwyżki podatków przez liberałów są wzmocnienie wolności rynkowej - a obniżenie przez PiS PRL-bis! Alleluja!

    Odpowiedz
  • republikanin(2012-10-03 21:58) Zgłoś naruszenie 00

    o więc robi córka premiera Tuska - w uczelni Viamoda Industrial, w której „kanclerzuje” dr Piotr Mochnaczewski, były postkomunistyczny poseł, „ofiara” lustracji, inicjator powstania fundacji z „radzieckim kapitałem”, dyrektor MSWiA za czasów rządu Leszka Millera, były rektor uczelni, w której wykładał gen. Dukaczewski i dobry znajomy Sławomira Wiatra? Obecnie widzę dwa wytłumaczenia tej sytuacji – albo przedstawiciele obecnego establishmentu rządowego tak bardzo zrośli się towarzysko, biznesowo i „naukowo” ze środowiskiem postkomunistycznym, że uważają je za swoje.

    Albo też Katarzyna Tusk nie zdawała sobie sprawy z byłej działalności, powiązań i przeszłości kanclerza uczelni dr. Piotra Mochnaczewskiego i przyjęła pracę wykładowcy z niewiedzy. Może… Jednak w tym miejscu trzeba zadać kolejne pytania – identyczne jak w sprawie pracy syna premiera – co robiła ABW; czy ABW przeprowadziła podstawowe czynności, czy też ABW zaniechała oceny miejsca pracy członka najbliższej rodziny premiera; czy ABW wskazała na potencjalne zagrożenia, czy też ABW uznała, że praca córki z dr. Piotrem Mochnaczewskim jest ok.?

    A w przypadku, gdyby ABW oceniła, że taka współpraca z byłym posłem SLD jest ok., to czy również premier Donald Tusk identycznie ocenił wybór miejsca pracy córki? Swoją drogą procesem likwidacji majątku b. PZPR zajmował się także Marek Biernacki, obecnie prominentny poseł PO. Dlatego może praca córki premiera, w szkole z byłym posłem SLD, jest po prostu początkiem procesu wstępowania Donalda Tuska do SLD i poszukiwania „kapitału radzieckiego”, bo kapitału Amber Gold to już chyba nie odnajdzie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane