Rybiński: Jest tak źle, że warto debatować. Niech to będzie zwyczaj

autor: Krzysztof Rybiński27.09.2012, 11:04; Aktualizacja: 27.09.2012, 11:09

Można wpaść w prawdziwą depresję. Gdzie się nie spojrzy, tam złe wiadomości. Jak napisał w raporcie sprzed tygodnia GUS, koniunktura w przemyśle jest najgorsza do dekady, a w budownictwie najgorsza od dwunastu lat.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (6)

  • 'Dzieci nasze i wasze'(2012-09-27 12:17) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem za tym, aby debaty odbywaly sie i byly transmitowane na zywo przez Internet, TV czy radio.
    --
    W kolejnym budzecie zostal utrzymany podzial na 'dzieci nasze i wasze'.

    A moze wszystkie dzieci w Polsce, rowniez dzieci rolnikow, dzieci bezrobotnych, za wyjatkiem najbogatszych, powinny otrzymywac te symboliczne 4% sredniego wynagrodzenia krajowego netto, czyli na dzien dzisiejszy okolo 100 zl na miesiac w formie zasilku, a nie ulgi podatkowej odpisywanej od podatku.

    Byc moze nawet lepsza forma bylby zasilek w formie regresywnej, uzalezniony od dochodow rodzicow.
    I np. dziecko najbogatszych otrzymaloby 0,5% sredniej krajowej pensji netto,
    czyli 12 zloty 50 groszy miesiecznie. Wszak 'wszystkie dzieci sa nasze'.
    ---
    Chyba juz czas odejsc od preferowania bogatych i zajac sie co nieco dziecmi biedniejszymi, kiedy Polsce grozi zapasc demograficzna.

    Odpowiedz
  • a(2012-09-27 12:45) Zgłoś naruszenie 00

    Do poz. 1 nigdy w świecie. Właśnie szło o stworzenie Polski dla bogatych i ją mamy. Ubodzy mają się rozmnażać bez umiaru i umierać w cierpieniach bez umiaru. Wtedy dzieci ubogich do śmierci będą pracować za jedzenie a i tej kromki chleba będzie się im żałować. A dla bogatych żłobki, przedszkola, studia. Dla niebogatych są prognozy złe, a nawet co raz gorsze. Bezrobotni lub pracujący na czarno z ulgi nie skorzysta - czyli mamy Polskę przedwojenną i taką właśnie chcieliśmy.

    Odpowiedz
  • ano(2012-09-27 14:16) Zgłoś naruszenie 00

    Większość Polaków patrzy czy ma pełną michę - reszta nie istnieje, a ostatnie słowa ostatniego akapitu to co najmniej pobożne życzenia - nierealizowalne.

    Odpowiedz
  • czlo.(2012-09-27 16:16) Zgłoś naruszenie 00

    Ja patrzę na Polskę poza michą i zatem jestem wielokrotnie skazanym na szpital psychiatrycznym. Nie polecam to dla śmiertelników - myślenie filozoficzne daje same udręki.

    Odpowiedz
  • baca(2012-09-28 08:11) Zgłoś naruszenie 00

    Obecnie polski rząd szuka dróg dla podniesienia podatków by obsłużyć dług narodowy. Ponieważ przejęto już wszystkie pieniądze publiczne teraz czas na podnoszenie VAT-u i innych podatków oraz zaciąganie kolejnych pożyczek-- "EBI i Bank Światowy pożyczą nam 2,3 mld euro
    2012-09-28-" - .
    Spowoduje to, dokładnie jak w Grecji i Hiszpanii spadek przychodów w roku następnym pchając nas w spiralę zadłużenia. Jedyną realną opcją jest obecnie krach na rynku, podniesienie stóp % i drastyczne obniżenie podatków jak również moratorium na spłatę długów (w ten sposób Argentyna wybrnęła z ostatnich problemów). Historycznie tylko w ten sposób powraca się do koniunktury.

    Odpowiedz
  • badziewiak66(2012-09-29 14:02) Zgłoś naruszenie 00

    Pan Panie Profesorze przewidział ten trend już dwa lata temu. Ja, nie chwaląc się opisałem dokładnie ten scenariusz trzy lata temu , wskazując po kolei który kraj padnie i się niestety nie pomyliłem. Po ostatniej debacie wytknąłem dyskutantom, że nie poruszyli najważniejszych dwóch rzeczy. Możemy zmieniać przepisy, prognozować, stymulować gospodarkę ,ale najlepszym motywatorem płacenia podatków jest wzrost zaufania obywateli do państwa. Kiedy obywatele widzą , że państwo działa sprawnie, skutecznie i sprawiedliwie , że ich pieniądze są wydawane gospodarnie i skrupulatnie chętniej na to państwo łożą i mniej ich kusi by ukrywać przychody. Tak więc trzeba zacząć od reformy systemu , od zmiany oblicza państwa. Opresyjne prawo okładające obywateli , na przemian mandatem , albo karą administracyjną przekształciło aparat administracyjny w aparat opresji. Takiemu państwu nikt nie będzie płacił podatku. Po drugie nieoceniony jest wpływ silnego , charyzmatycznego przywódcy, czy charakternej klasy politycznej , którzy są w stanie pociągnąć kraj za sobą , nakłonić i przekonać obywateli do wyrzeczeń, wspólnej pracy dla dobra Nas wszystkich. I tu trzeba zmian , odważnych zmian. Debaty są niezbędne do kształtowania świadomości społecznej ,ale bez efektywnego wdrażania ich końcowego efektu są tylko słowem. Do tego tanga trzeba dwojga, dobrego państwa i mądrej myśli.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane